Pierwszy pasażerski dron latający

Opublikowano: 09.01.2016 | Kategorie: Nauka i technika, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń wpisu: 0

Chiński producent dronów, firma Ehang Inc., pokazała pojazd, który, jak sama twierdzi, jest pierwszym latającym dronem zdolnym do przenoszenia pasażera. Dron przypomina niewielki helikopter, wyposażony jest w cztery silniki. Producent zapewnia, że jego akumulatory można naładować w ciągu 2 godzin, pojazd jest w stanie zabrać na pokład ciężar o wadze do 100 kilogramów i jest w stanie lecieć przez 23 minuty. W klimatyzowanej kabinie może zmieścić się jedna osoba i niewielki bagaż. Po złożeniu śmigieł dron zajmuje nie więcej miejsca niż samochód.

Pasażer EHang 184 może nim sterować za pomocą tabletu Surface. Najpierw należy wyznaczyć maszynie trasę, a później wydać komendę “Start”. Po przybyciu na miejsce wystarczy na tablecie dotknąć klawisza “Ląduj”. Dron lata na zwykle na wysokości 300-500 metrów, chociaż może wznieść się na wysokość nawet 3,5 kilometra. Maksymalna prędkość urządzenia wynosi 100 km/h.

Wiadomo, że amerykańska Federalna Administracja Lotnicza (FAA) rozpoczęła proces wydawania certyfikatu chińskiemu dronowi. Fakt, że na pokładzie urządzenia może znajdować się człowiek oznacza, że dron będzie musiał spełniać bardzo rygorystyczne wymagania. Szef FAA, Michael Huerta, był obecny na targach CES, ale nie udzielił wywiadu.

Przedstawiciele firmy Ehang mówią, że chcieliby rozpocząć sprzedaż drona już w bieżącym roku. Urządzenie miałoby kosztować 200-300 tysięcy dolarów. Jednak jego status prawny nie jest jasny. Świat nigdy wcześniej nie widział czegoś takiego – mówi Shang Hsiao, współzałożyciel firmy. Hsiao przyznaje, że pasażer drona będzie mógł go kontrolować jedynie w opisany powyżej sposób. Nie istnieje żadna metoda przejęcia kontroli w sytuacji awaryjnej. Dlatego też firma planuje utworzenie centrum kontroli, które w razie problemów przejmowałoby sterowanie urządzeniem i umożliwiało bezpieczne lądowanie.

Jak zapewniają przedstawiciele Ehang, dron odbył ponad 100 lotów testowych. Część z nich odbyła się z pasażerem na pokładzie.

Autorstwo: Mariusz Błoński
Na podstawie: Phys.Org
Źródło: KopalniaWiedzy.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Chiny ograniczą eksport metali ziem rzadkich

Hongkong przekłada rozpatrzenie ustawy o ekstradycji do Chin

Nie dla ekstradycji do Chin!



7
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o

Fajne choć 23 min nieco za krótko. Można by wyposażyć w booster silnika elektrycznego typu magrav. Potem mała modyfikacja i można mieć napęd w pół – antygrawitacyjny.

Szwęda

Ten pomysł, to w dzisiejszych czasach całkowity niewypał z dwóch powodów. Po pierwsze wszelkie aparaty latające pionowego startu są niezwykle energożerne, a po drugie kto świadomy oddał by swoje życie (bo przecież w razie awarii automatyki nastąpi katastrofa i najprawdopodobniej śmierć pasażera) w ręce komputera i całej tej automatyki?
Żeby móc ten pomysł zrealizować na masową skalę musiałaby się dokonać rewolucja paliwowa lub energetyczna i jednak pasażer musiałby przynajmniej w niewielkim stopniu ale jednak mieć kontrolę nad maszyną. W przyszłości, kiedy (jeżeli) nastąpi rewolucja w dziedzinie napędów, “latające samochody” będą raczej miały napęd turboodrzutowy lub podobny, a nie jakieś tam śmigiełka marnotrawiące energię. No, chyba że do tego czasu człowieczek rozkmini (anty)grawitację.

onelove

Można zapakowac u góry spadochrony w razie awari silników i swobodnego spadania.

Szwęda

W 22-23 wieku – jak się synogarlice nie wydziobią – to ruch będzie w powietrzu tak jak na tych filmach sajnsfikszyn, albo w ogóle tylko teleportacja.

Szurnięty Mędrzec

Gdyby bóg chciał, żeby człowiek latał dorobił by mu skrzydła- racja, dlatego też człowiek wsiada do stalowej puszki, która lata na szczątkach organicznych pra-gadów.

Szwęda

Gdyby Bóg chciał żeby człowiek był tym czym jest, to musiałby być szatanem.

Fenix

Bóg chciał żeby człowiek się przemieszczał, jeździł, latał , dlatego wyposażył go w umysł = instrument myśli twórczej.
Jeśli ludzie w dronach ,musi znajdować się miejsce na sterowanie nim dla pasażera, prócz zdalnego. Czas latania to nie problem, a odpowiednia konstrukcja dla szybkości przelotu z miejsca na miejsce wznoszenia opadania, zwrotności , czy chwilowy postój w powietrzu .

pl Polski
X