Pierwszowrześniowa łapanka na Krakowskim Przedmieściu

Opublikowano: 03.09.2019 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1

Obok oficjalnych obchodów państwowych związanych z 80 rocznicą napaści Niemiec na Polskę, odbyły się też nieoficjalne obchody alternatywne zorganizowane przez organizacje antyfaszystowskie pod pomnikiem Kopernika w Warszawie.

Już po zakończeniu demonstracji, gdy wszyscy rozchodzili się każdy w swoją stronę, część z uczestników ruszyła Krakowskim Przedmieściem w kierunku Placu Zamkowego, ulicą która nie była zamknięta przez policję. Na placu Zamkowym był jednak w tym czasie wiceprezydent USA. Policja natychmiast rzuciła się w pogoń za nimi, otoczyła i przyparła do muru.

Wyglądało to jak łapanka z czasów wojny, a przynajmniej jej historyczna rekonstrukcja. „Kilka osób od razu powalono na ziemię, a następnie wywleczono do podstawionego radiowozu. Powalono tych, którzy nieśli transparent z napisem: NATO Stop! i czerwoną flagę”.

Jednak nie zawieziono ich, jakby to miało miejsce w scenariuszu rekonstrukcji hitlerowskiej łapanki, na Aleję Szucha, gdzie w latach wojny miało swoją siedzibę gestapo, lecz na posterunek policji na ulicę Wilczą. I tu żarty się kończą. Postawią im pewnie zarzuty. Z uwagi na pobyt wiceprezydenta USA, mogą to być nawet zarzuty międzynarodowego terroryzmu.

Także i ja zostałem złapany w ten kordon i przez dłuższy czas nie mogłem się z niego wydostać. Mimo okazania prasowej legitymacji, policjanci udawali, że nie rozumieją języka polskiego.

Z górą stu policjantów, szczelnym kordonem otoczyło kilkunastu młodych ludzi. Wyglądało to i groźnie i śmiesznie. Reakcja policji na pewno nie była adekwatna do „zagrożenia” jakie mogli stworzyć ci młodzi ludzie. Po jakimś czasie zatrzymanych zaczęto legitymować i wypuszczać tych, którzy mieli przy sobie swoje… kenkarty? Znów powiało czasem wojny w Warszawie. Innym przechodniom po plecach na pewno przeszedł dreszcz. Łapanka w takim dniu musi budzić złe wspomnienia.

Ale przynajmniej wiceprezydent USA Mike Pence poczuł się bezpieczny i odetchnął z ulgą.

Autorstwo: Jarosław Augustyniak
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
polach
Użytkownik
polach

Ja rozumiem świętować koniec wojny, wycofanie wojsk z Polski naszych wrogów itp ale świętować napaść? Niemców na Polskę to jakaś pomyłka? tak jakby świętować gwałt na Narodzie Polskim kto to wymyśla takie “święta” idiotyczne?…