Pierwsze osobiste reminiscencje z epoki poszczepiennej

Opublikowano: 07.09.2021 | Kategorie: Publicystyka, Społeczeństwo, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 2371

Pomimo, że kampania „szczepień” nie dobiegła w Polsce końca, to wstępne rezultaty jej początku można już zaobserwować w formie tzw. „pierwszych jaskółek”.

Dotychczasowe moje artykuły dotyczące covida traktowały o zagadnieniach medycznych, lub ukazywały obrazki z odległych zakątków świata, gdzie „dyscyplina sanitarna” poczyniła, większe niż w Polsce, postępy.

Aby jednak skorzystać z tak przedstawianej wiedzy, potrzeba sporo wyobraźni. To co nas bezpośrednio otacza, przemawia znacznie bardziej do odbiorcy. Pomimo, że kampania „szczepień” nie dobiegła w Polsce końca, to wstępne rezultaty jej początku można już zaobserwować w formie tzw. „pierwszych jaskółek”.

Zombie

W trakcie niedawnego spaceru po parku natknąłem się na przechodzącą koło mnie istotę, która do złudzenia przypominała wizerunki śmierci ze zwyczajowych rycin ją ilustrujących. Do pełnego obrazu brakowało jedynie kosy opartej na ramieniu. Opisywany przechodzień był płci męskiej, wieku około trzydziestu lat. Wychudzony, zgarbiony i śmiertelnie blady, niósł w rękach odzianych w gumowe rękawiczki, kaganiec, który zdjął zapewne w celu zaczerpnięcia świeżego powietrza w parku. Powłócząc nogami, nie zwrócił na mnie uwagi, choć przyglądałem mu się z nieukrywanym zainteresowaniem, będąc od niego o metr odległości. Jego wzrok utkwiony w dal, nie wydawał się umożliwiać mu konstatacji czegokolwiek z otaczającej rzeczywistości.

Tak, to był pierwszy przypadek Zombie, na którego natknąłem się osobiście. Pierwszy, ale z pewnością nie ostatni. Być może następne spotkania umożliwią mi uzyskanie jakiś poszlak na temat ewentualnego sterowania jego przestrzenią pomózgową za pomocą centralnego komputera z „chmury”, którym to tak szczycą się twórcy NWO w osobach Kill Gatesa, czy Klausa Schwaba!?

Przedwczesna staruszka

Po pół roku od ostatniej wizyty dentystycznej, skonstatowałem ubytek w jednym z zębów. Korzystam z usług świetnie wyposażonej kliniki stomatologicznej, która służy zamożniejszym pacjentom i utrzymuje wysoki poziom usług, zatrudniając najlepszych specjalistów. Moja dentystka, młoda kobieta lat około trzydziestu, matka kilkuletniej córeczki, zadowalała mnie wysoką sprawnością i dokładnością wykonywanych prac.

Kiedy kilka dni temu stawiłem się na umówioną wizytę, zaskoczyła mnie zmiana w jej funkcjonowaniu. Jej ręce drżały, wymowa była nieskładna, zaaplikowane znieczulenie okazało się nie w tym zębie, który miał być leczony, przez co musiałem wycierpieć trochę bólu i w ogóle swą pracą przypominała bardziej sześćdziesięcioletnią dentystkę wykonującą swą ostatnią, przedemerytalną pracę, niż młodą sprawną osobę z przed pół roku. Na moje pytanie odnośnie „szczepienia” przyznała, że została „namówiona” przez właścicielkę, również dentystkę z zawodu, wraz z pozostałym personelem, do jego akceptacji.

Konkluzja

Na obecnym wstępnym etapie działania „szczepionek”, oprócz zwiększonej liczby trupów w kostnicach, co nie rzuca się w oczy, niewiele jest symptomów sygnalizujących ewentualne problemy w dalszym funkcjonowaniu społeczeństwa.

Szerokim echem odbiła się w niezależnych mediach sprawa „namawiania” pilotów do poddawaniu się szprycowaniu, w wyniku czego spora ich część zmarła, lub została odsunięta od lotów z przyczyn zdrowotnych. Ponieważ jednak nasi „władcy” nie planują dłuższego funkcjonowania publicznych linii lotniczych, poza limit pełnego wyszczepienia populacji, do którego to zachętą ma być perspektywa możliwości turystyki zagranicznej, to nie musimy się zbytnio tym aspektem przejmować.

Co jednak będzie, jeśli w efekcie problemów psychomotorycznych kierowców, motorniczych, czy maszynistów, zaczną następować wzmożone wypadki?

Co będzie, jeśli ekspedientka w sklepie nie będzie w stanie poukładać towaru na półkach, a młody kurier nie będzie w stanie wdrapać się na trzecie piętro kamienicy w celu dostarczenia przesyłki, itd.? Intencjonalnie nie wymieniłem w tej wyliczance „personelu medycznego”. Bowiem rola służby zdrowia od momentu wprowadzenia „pandemii” polega wyłącznie na funkcji egzekutora programu szczepień, czyli wyrażając się kolokwialne: kata.

Najbliższa przyszłość przyniesie odpowiedzi na te pytania. Najważniejsza niewiadoma tkwi jednak w tym, czy w obliczu masowej dysfunkcji społeczeństwa, która niebawem niewątpliwie nastąpi, do mas w kagańcach dotrze wreszcie świadomość, że jedynym problemem w całej mistyfikacji covodowej są aplikowane szpryce, a mityczny wirus.

Jeśli masy pojmą to w końcu, to w perspektywie mamy rewolucję i likwidację naszych „elit”, czyli covidowych oprawców. Jeśli nie, to pozostanie nam kilka lat oczekiwania w kolejce do rzeźni.

Autorstwo: dr nowopolski
Źródło: NEon24.pl


TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. belfanior 08.09.2021 09:25

    Sam nie jestem szczepiony (55 latek)i szczepic sie nie zamierzam…chyba ze mnie do tego zmusza,co latwo moze sie zdazyc jako ze pracuje w zywieniowce.
    Jednak wsrod licznych znajomych ktorzy szczepionke przyjeli,a przedzial wiekowy jest naprawde spory,nie zauwazylem efektu Zombie o ktorym Autor pisze…
    Moze jeszcze trzeba poczekac na tak widoczne efekty.
    Wiec do takich rewelacji podchodze bardzo ostroznie…bo zbyt wielu ludzi pozwala soba manipulowac.Absolutnie bezkrytycznie.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.