Patrol policji nie zareagował na rzeź 67 wiekowych dębów

Opublikowano: 24.02.2021 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1491

„Patodeweloperka” – tak to, co się stało w podwarszawskiej miejscowości nazywają przedstawiciele lokalnych władz i rządu. Syn właścicielki jednej z działek podjął decyzję o wyrżnięciu 67 starych dębów. W ten sposób istnieć przestał kawałek lasu. Wezwana na miejsce policja nie zareagowała.

Milanówek został zaprojektowany jako miasto-ogród. 15-tysięczna miejscowość jest pełna zieleni. Dlatego też stanowi atrakcyjny cel dla inwestycji deweloperskich.

Działka, na której doszło do nielegalnej wycinki 67 dębów została już w połowie wykupiona przez przedsiębiorstwo z sektora budownictwa. Na miejscu stoi już blok mieszkalny. Właścicielka nieruchomości otrzymała zgodę na wycięcie 22 drzew, które według leśnika zagrażały bezpieczeństwu mieszkańców. One jednak nie poszły pod topór. Jej syn, wraz z ekipą drwali, zabrał się za usuwanie wiekowego drzewostanu w innej części działki.

Świadkiem rzezi był milanowski radny Piotr Napłoszek. „Szedłem na zakupy, zobaczyłem tę sytuację i podszedłem do patrolu policji, który kończył właśnie interwencję. Usłyszałem, że to prywatna działka, drzwi radiowozu się zamknęły, patrol odjechał” – relacjonuje w rozmowie z Money.pl

Radny próbował uratować drzewa. „Poszedłem więc na pobliską komendę Straży Miejskiej. Tam usłyszałem, że straż nie może podjąć interwencji, bo jedyna załoga właśnie prowadzi działania w budynku urzędu, gdzie włączył się alarm. Usłyszałem też, że policja wstrzymała wycinkę, co nie było prawdą. Wtedy poprosiłem o ponowne wezwanie patrolu” – kontynuuje.

Ostatecznie, policja zjawiła się ponownie na miejscu, kiedy drzewa zostały już wyrżnięte w pień. Radny ma wielki żal do służb. Jego zdaniem policjanci i strażnicy popisali się niekompetencją. „Jeśli policja i Straż Miejska nie interweniują, to obywatele myślą, że wszystko dzieje się zgodnie z prawem” – podkreśla.

Dlaczego właściciele zdecydowali się zdewastować przyrodę? Radny Napłoszek przypuszcza, że wiedzieli, że nie dostaną zgody na wycięcie drzew stanowiących część lasu. Dlatego postanowili wliczyć sobie późniejsze kary w koszty. „Staram się kierować logiką. Nie wierzę, że właściciel takiej nieruchomości – mając w perspektywie rozgłos, karę i przepadek drewna – zdecydował się na takie działanie, nie mając w perspektywie jakiegoś wyjścia z tej sytuacji” – mówi Piotr Napłoszek.

Sprawa trafiła już do prokuratury. Miejscowe władze zapowiadają, że będą dążyć nie tylko do ukarania sprawców rzezi, ale też do odtworzenia drzewostanu do stanu pierwotnego. „Jeśli będę miał taką moc sprawczą, będę chciał odtworzyć teren „jeden do jednego”, sprowadzić stare drzewa. Są to gigantyczne koszty, mam nadzieję, że sprawcy zostaną dotkliwie potraktowani, także z poziomu finansowego” – powiedział Piotr Remiszewski, burmistrz Milanówka.

Do sprawy odniosła się też wiceminister rozwoju Anna Kornacka. „Nakazanie odtworzenia lasu wydaje mi się tutaj uzasadnione. Wówczas ta inwestycja, która miała tutaj sprytnie zaistnieć poprzez usunięcie drzew, nie mogłaby powstać. Tego typu działania należy potępić i jest to absolutnie patodeweloperka” – stwierdziła.

Jakiego rzędu kary grożą za wycięcie starych dębów? Drzewa te zaliczają się do trzeciej kategorii. Za nielegalne wycięcie 1 cm obwodu sprawca zapłaci 70 zł.

Autorstwo: Piotr Nowak
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 9, średnia ocena: 4,11 (max 5)
Loading...

TAGI:

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Straż to tylko mandaty umie pisać

duchtesciowej
Użytkownik
duchtesciowej

Ch*j z dębami, restauracje i przedsiębiorcy bardziej płacą … CHWDP i konusowi też.

j3w
Użytkownik
j3w

Pominąłem dzisiaj rano ten artykuł z powodu słowa “rzeź” w odniesieniu do drzew.

Natomiast po zapoznaniu się z treścią – która nie okazała się być skrajną wojną podjazdową na tle ideologicznym celem zmylenia opini publicznej jakoby rośliny miałyby być traktowane na równi ze zwierzętami – stwierdzam, że zaproponowane rozwiązanie pod koniec artykułu brzmi sprawiedliwie na tle zbioru informacji zawartego w artykule.

Collega
Użytkownik

Radny walczy o drzewa na prywatnej działce?
A na co komu ona jeśli rosną tam drzewa a trzeba postawić dom?
Niech miasto wykupuje działki pod tereny zielone i tam walczy o ekologię a nie rządzi się nie swoim.

xc1256
Użytkownik
xc1256

Kara będzie na poziomie 1,2mln PLN, więc nie jest to, aż taki duży koszt dla dewelopera.