Papież Franciszek stwierdził, że piekło nie istnieje

Opublikowano: 01.04.2018 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Wierzenia

Katolicy muszą się nieźle nagimnastykować aby jakoś objaśnić dziwne teorie obecnego papieża Franciszka. Najnowsza z nich, że piekło nie istnieje, została wypowiedziana w wywiadzie jakiego udzielił włoskiemu dziennikarzowi Eugenio Scalfariemu, założycielowi gazety „La Repubblica”.

Wywiad stał się na tyle popularny, że do sprawy w oficjalnym oświadczeniu odniósł się nawet Watykan. Stwierdzono, że to co napisano nie stanowi „wiernej transkrypcji słów Ojca Świętego”. Scalfari twierdzi, że rozmawiał z papieżem o potępieniu dusz. „Dusze nie są karane. Ci, którzy okażą skruchę, otrzymają wybaczenie i zajmą miejsce pośród kontemplujących Boga, natomiast ci, którzy nie wyrażą żalu, nie będą mogli otrzymać przebaczenia i znikną. Piekło nie istnieje, istnieje unicestwianie grzesznych dusz” – miał powiedzieć papież

Jezuita na tronie piotrowym, Jorge Maria Bergoglio zwany papieżem Franciszkiem, już od pięciu lat sieje spustoszenie w Kościele katolickim i prowadzi go ku ewidentnej schizmie, której jak sam mówi nie wyklucza. Wcześniej zasłynął twierdzeniami, że ateiści również pójdą do nieba, bo nie trzeba wierzyć w Boga. Teraz dowiadujemy się, że według niego „Piekła nie ma”.

Kilka dni temu papież ten wydał polecenie, aby księża rozgrzeszali „grzech aborcji”. Papież ten wielokrotnie wypowiadał się przeciwko nauce kościoła i jego katechizmowi. Jego adhortacja Amoris Laetitia doprowadziła do konsternacji w zakresie rozumienia nauki papieskiej odnośnie sakramentów dla rozwodników. Można powiedzieć, że papież Franciszek cały czas konsekwentnie redefiniuje pojęcie grzechu dopuszczając kolejno jako akceptowalne takie rzeczy jak aborcja, środki antykoncepcyjne czy homoseksualizm.

Można odnieść wrażenie że misję papieża Franciszka jest przeoranie całego Kościoła i zmodyfikowanie go w kierunku jakiejś nowej postępowej religii. Obecny Ojciec Święty raz za razem szokuje katolików, którzy nie rozumieją dlaczego odrzuca nauczanie wszystkich swoich poprzedników. Z tego powodu dla coraz większej ilości ludzi identyfikujących się jako katolicy, jest coraz trudniej zrozumieć intencje i sens słów papieża Franciszka, negującego tradycję i wcześniejsze nauczanie Kościoła.

Źródło: ZmianyNaZiemi.pl

SPROSTOWANIE

Watykan oficjalnie zdementował powyższe słowa papieża. Albo dziennikarz przekręcił słowa papieża, albo papież wycofał się z nich z powodów wizerunkowych. Publikując wiadomość w Prima Aprilis sądziłem, że jest prawdziwa, ale los spłatał mi figla.

TAGI: , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. BrutulloF1 01.04.2018 13:35

    Nasz episkopat o schizmie musi marzyć. Koniec dzielenia się kasą z Watykanem. Swoją drogą to musi nastąpić bo Zachód to tonący statek. Tonie w marksistowskich ideach i należy niezwłocznie odczepić się od niego żeby nie pociągnął nas ze sobą.

  2. MasaKalambura 02.04.2018 01:04

    To by znaczyło raczej, ze KK ma jakieś dowody na to, że da się zamknąć ból Gehenny tak, by część dusz obserwowała inną część myślokształtów niecierpąco odchodzących od tego, co zwie się Kościołem Chrystusa syna Maryi Jehoszua do strefy końca z drugiej strony. Odmiennej od tego, co ten kościół definiuje jako Raj, Gaj Gan Eden, Dżenna. Miejsca z Którego Widać Stwórcę z każdego miejsca i zawsze.

    Ateiści uważają że takiego miejsca nie ma w znanym wszechświecie bo na Ziemi można żyć w zupełnej ignorancji dla Istnienia Jedynego.
    W nagrodę, definiowaną charakterystycznie dla ewidentnych kar, dostają podobno miejsce, do którego Żyjący i Istniejący mówi – dla was Mnie nie ma. A oni są dalej. Błądzą. Cierpią dalej. I zawsze otrzymują spowiedź: „Bo dla was Mnie nie ma, a wy bądźcie w obrocie antymaterii. Aż do zupełnego zakończenia obrotów tego, co materią się zwie. A potem jeszcze bardziej się od was oddzielimy. Ja i ci, których uratowałem ”

    Istnieje wg tego artykułu nowa teoria Watykanu na temat sztuki lub mozliwosci zamkniecia bramy łączącej linię telepatycznego transferu kosmicznego z Rzeczywistego Raju do Rzeczywistego Piekła i na odwrót. W kosmiczno duchowym Sssssssssuk odwrotnemu do BigBang. Koniec w jednej chwili. Bez cierpienia.

    Obawiam się, ze pierwsi podróżnicy w czasie, Prorocy widzieli linie czasu w tym co obserwowali jako Piekło i Raj. Zatem czy można wierzyć tej teorii w pełni? Zdecydowanie widzieli upływ czasu w Niżej.
    Najwyższe Miejsce nie będące jeszcze Samym Bogiem (Błogosławione Jego Imię na Wieki), ale już nic między tymi Dwoma nie ma , jest również opisywane jako Wieczność. Zatem zawiera czas i byt. Przeżywanie.

    Nie można również wykluczyć obrotowego charakteru wymiarow z kierunków odwrotnych od dobra i światłości miłosierdzia zmiemskiego czyli tych zapadających jak czarna dziura w stosunku do Ziemi i tego jak wyobrażamy sobie awans energetyczny Raj.

    A jeśli będą oddzieleni w tym od szczerej nadziei na ujrzenie i przeżycie miłości absolutnej?

    Cierpienie tego tylko musi być okropne.
    A cierpienie skierowane na czucie bólu?
    I percepcję ich bez szansy na ukojenie. Bez miłości totalnej…

    Coś w tej teorii się nie klei. Ale jest ona konieczna do zaznajomienia się z dalszymi opisami Strony Światła w celu procedowania w jej kierunku. Oraz w kierunku Wyzwolenia. Bez żalu za tymi, ktorzy decydują się upaść. Jak za dni Lota.
    Trzeba nauczyć się puszczać tęsknotę za umarłymi, żal i cierpienie w niepamięć. W nieodczuwanie w pamięci miłości o nich kochających. Budujących swój dom w Raju Rękami Boga.
    Wtedy tylko spokojnie wejdziesz do Domu Nadziei Spełnionej. I masz dużą szansę pozostać tam wzrastając.

    To co może ją skleić to
    Postawa odczuwania życia w świadomości, że całe życie jako ziemski ssak homo sapiens obdarzony duszą Duchem i Resztą Niedefiniowalną jest budowaniem rzeczywistych mieszkań bądź pałaców w dwóch tych miejscach jednocześnie. Tzn każdy twój czyn słowo czy myśl pomnożony intencją i utwierdzany masą, jaką energetycznie tworzysz na tej planecie w dziś jest transferem wywołanym świadomie i nieświadomie w ruchu galaktyk i bozonow. Niezależne i zawsze. Jak zapis na dwóch dyskach twardych. Dwóch księgach. A w rzeczywistosci totalnej w jednej. Bo tylko jedna z tych stron jest Prawdą. Tylko jedna Księga. Matka Ksiąg.

    Druga zniknie. I dowiesz się która dla Ciebie od razu po śmierci.

  3. hWdPOPIS 02.04.2018 02:02

    Brawo Franciszek

  4. Fenix 02.04.2018 07:10

    Mniej zastraszania i manipulacji, KK ?
    Więcej świadomych i wolnych duchowo !

  5. Admin WM 02.04.2018 07:30

    Watykan oficjalnie zdementował powyższe słowa papieża. Albo dziennikarz przekręcił słowa papieża, albo papież wycofał się z nich z powodów wizerunkowych. Publikując wiadomość w Prima Aprilis sądziłem, że jest prawdziwa, ale los spłatał mi figla.

  6. MasaKalambura 02.04.2018 09:27

    Ale czy jest zastraszaniem informowanie ludzi o możliwym albo wielce prawdopodobnym istnieniu duchowych miejsc, będących pętlą czasoprzestrzenną, imitującą nieskończoność i wieczność w cierpieniu i bólu adekwatnym albo jeszcze wzmacnianym przez połączenie z innymi potępieńcami do cierpienia i bólu przysparzanego innym i sobie przez te dusze za ich życia materialnego?

    Jakie są dowody przeciwników tej wizj na jej błędność?
    Jeśli tylko takie, ze mogą powodować strach, to mało. Dusza wolna, to dusza świadoma zagrożeń i pułapek. Dusza wolna to dosza świadomie wybierająca drogę a nie idąca na ślepo w naiwnej wierze, ze nic zlego stać sie nie ma prawa.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.