Ostatnia przestroga i szkodliwy patriotyzm

Opublikowano: 26.06.2021 | Kategorie: Polityka, Prawo, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 1309

Od kiedy zmiany na świecie zostały podporządkowane celom wojskowym, świat nauki stracił pierwotną cechę jak dziewica wianek. Dociekania naukowe służyły drobiazgowej analizie i wyjaśnianiu zjawisk otaczających człowieka. Doskonalona technika służyła w dokładniejszym i szybszym wykonywaniu prac, w tym badawczych, przy mniejszym nakładzie wysiłku fizycznego. Tak było do połowy XX wieku. Cele dziedzin takich jak nauka, technika, literatura były zrozumiałe. Potem nastąpiła gwałtowna zmiana, zwłaszcza w środowisku naukowców, techników, inżynierów. Dziedziny skażone hasłem wdrożenia czystej i bezpiecznej energii rozpoczęły szalony wyścig, który zrewidował rozumienie tego co mogło być nawet zasadnie użyte przez medycynę w celach leczniczych. Utopijna idea czystego świata nie ma żadnej gwarancji realizacji, bo cechą utopii jest zawsze dążenie do horyzontu, który stale oddala się. Zwrot, który nastąpił na pewnym etapie przeobrażeń odpowiada wynalazkowi bomby atomowej, choć nie w rozumieniu opisywanym przez fizyków. Przełom nastąpił gdy pojawiła się korupcja na szczytach władzy. Zaczęto zamawiać i kupować osiągnięcia nauki i techniki, by stworzyć z nich narzędzie o przeznaczeniu militarnym. Przejmując wiedzę o pociskach nuklearnych zrobiono z niej straszną broń. Ów przełom nadał jeszcze wyższego tempa, ale nie chodzi o rewolucję w sferze energetyki.

Żyjemy w czasach potężnej redystrybucji energii, bo technologia wprowadziła nową jakość. Oto zaistniała możliwość wpływania na decyzje i zachowania każdego człowieka, w każdym miejscu globu i dowolnym czasie. Zniesione wszelkie granice stworzyły nieograniczony potencjał. Nowa technologia pozwala uzyskiwać, rejestrować, przechowywać wszelkie ludzkie działania na skalę tak szeroką, że można mówić o niewyczerpanym jej potencjale. Namnażane są nowe platformy, algorytmy, budowane nowe możliwości, przez co twórcy są w stanie modyfikować wszelkie ludzkie działanie i zachowanie. Niekiedy twórcy są w stanie przewidywać ludzkie zachowanie oraz decyzje przez nas podejmowane. Dokonując tego redukują człowieka do istoty zależnej, wyposażonej w narzędzia sterowania. Słyszymy czasem, że ludzie są tego świadomi. Czyżby? Wystarczy zadać proste pytanie ilu użytkowników przeczytało całą instrukcję zasad korzystania z „Facebooka”. Przeczenie znacznej większości nie jest powodem do szyderstw. Każdy użytkownik chce go mieć w telefonie, korzystać z konta bankowego, czy rozmaitych innych usług systemowych. Nawet korzystanie z biblioteki ujęte na setkach stron, napisane żargonem prawniczym sprawia, że żal nam poświęcać cenny czas na analizę. Czujemy, i słusznie, niedostatek własnych kwalifikacji w rozumieniu celowo nader obszernej treści. Jednakże cała treść opatrzona podpisem jest zobowiązująca jak w każdej transakcji klient-sprzedawca, użytkownik-dostawca. Treść nie jest wyłącznie instrukcją korzystania, lecz zawartym w rozumieniu prawa kontraktem.

Dotychczasową zdobyczą ludzkości była wzajemność, współdziałanie i równorzędność stron w relacjach handlowych. Te cechy zostały podważone w istotny sposób. Biorąc pod uwagę, że firmy zapewniające usługi systemowe są korporacjami państwowymi, (co obala mit rzekomej prywatności gigantów internetowych – przyp. tłum.) ich status gwarantuje pełnię kontroli społecznej. Można przypuszczać, że tylko niewielka część populacji globu słyszała o totalnej inwigilacji. Kiedy odkryto w 2013 roku dokument rządowy potwierdzający wprowadzenie masowej inwigilacji, nie będącej wyłącznie praktyką rządu USA, Biały Dom odmówił podpisania go. Pozostałe kraje utworzyły system nazwany 5 EYES (czyli światową piątkę połączonych wywiadów) to: USA, Kanada, Australia, Nowa Zelandia i Wielka Brytania. Współpraca między nimi rozpoczęta została za prezydentury G. Busha, rozszerzona przez B. Obamę. Ta piątka stworzyła największą platformę w sieci wymuszając podstępnie rzekomą dobrowolność korzystania z niej. Jej agenci, rozbudzając patriotyczną potrzebę bezpieczeństwa obywateli i państwa nakłonili rządzących do powszechnego prowadzenia działalności firm i obywateli za jej pośrednictwem. Przy braku dobrowolności dalsze kontakty urzędowe mające służyć przejrzystości wymuszone są pośrednictwem „Facebooka”. Wystarczy jedno przyciśnięcie klawisza, by wszelkie wcześniejsze rozmowy, kontakty, korespondencja, wizyty, wyszukiwania zostały natychmiast ujawnione, bowiem wszystko jest rejestrowane.

Globalna mapa świata ilustruje intensywność inwigilacji obywateli, choć pominięta jest na niej Kanada. Miejsca zaznaczone czerwonym kolorem to potencjalne strefy wojny. Bliskie tej barwy (pomarańczowa) są Chiny. Dość niezwykłą rzeczą jest oznaczenie tradycyjnego przeciwnika – Rosji; monitoring okazuje się tu znacznie rzadziej stosowanym zjawiskiem. Niemcy są dużo bardziej gorliwi w kontrolowaniu jako tradycyjni partnerzy. Wielu zdumiewało stanowisko brytyjskiej agencji wywiadu GCHQ (Government Communications Headquarters – rządowa służba łączności gromadząca i analizująca informacje) wielokrotnie ostrzegającej przed publiczną debatą dotyczącą skali inwigilacji. Debata mogłaby okazać się miażdżąca dla służb specjalnych, gdyż wywołałaby nie tylko śmierć wielu osób, ale także lawinę pozwów o naruszenie tajemnicy zawodowej, handlowej, firmowej, badawczej, i osobistej. Wszystkie dokumenty dotyczące problemu inwigilacji opatrzone były klauzulą tajności do 2013 roku. Utajnienie wynikało ze strachu przed debatą publiczną, gdyż twórcy i realizatorzy systemu doskonale wiedzieli, iż łamią prawo. Dlatego FBI, NSA stosujące podsłuchy, stały się instytucjami łamiącymi prawo tysiące razy dziennie. Ów przestępczy proceder trwa.

Gdy w 2015 roku Thomas Drake, były szef NSA, zwrócił się do zwierzchników oraz kongresmenów o ocenę skali przekraczania uprawnień służb w zakresie masowej inwigilacji obywateli, zamiast podziękowania doczekał się oskarżenia o szpiegostwo. Wielokrotnie nagradzany wcześniej za wzorową pracę, występując o ochronę praw obywatelskich przed nadużyciami władzy został zagrożony pięcioma zarzutami szpiegostwa oraz utrudnianie pracy wymiarowi sprawiedliwości, co równoznaczne było z wyrokiem 35 lat więzienia. Ciągnąca się latami sprawa „wycieku informacji niejawnych” dowiodła, że rządzący traktują każdy przypadek niegodziwości wobec społeczeństwa jako zamach na władzę. Zachęcanie do praktyk przecieku informacji za pośrednictwem prasy z udziałem sygnalistów – patriotów jest jałową praktyką, która wykazuje tendencyjność sądów w orzekaniu o winie, niechęć profesjonalistów prawa do zajmowania się obroną interesu społecznego na drodze przewidzianej prawem i systemem sprawiedliwości. Zatem przecieki o bezprawiu władzy stały się karalne na równi ze szpiegostwem, za to mile widziane donosy wzajemne obywateli na pracodawcę, sąsiada, albo konkurencję trzymają nieszczęśników w ryzach podejrzliwości wzajemnej. Równając donos na władzę ze szpiegostwem władza zrównała się z agenturą na obcym terenie należącym do społeczeństwa.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 8, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o