ORP „Orzeł” bohaterstwo śmierci

Opublikowano: 12.03.2019 | Kategorie: Historia, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń wpisu: 754

ORP “Orzeł” to duma Polskiej Marynarki Wojennej II Rzeczypospolitej. Zaginął bez wieści grzebiąc w swoim wnętrzu bohaterskich marynarzy. Do dzisiaj nie wyjaśniono przyczyn i miejsca jego zatonięcia. Oto jedna z wielu historii związana z tym bohaterskim okrętem i jego marynarzach.

Ostatnia podróż okrętu podwodnego ORP „Orzeł”

ORP “Orzeł” zaginął wraz z całą załogą 25 maja 1940 roku około godziny 23.00, podczas wykonywania zadania bojowego w pobliżu Helgolandu. “Orzeł” należał wówczas do II flotylli okrętów podwodnych w Rosyth. Jego tragiczny patrol rozpoczął się dnia 23 maja 1940 r. około godziny 18.00.

Dla Polaków, nazwa Orzeł pozostanie na zawsze symbolem męstwa, odwagi, niezłomnej woli walki, rycerskiego ducha a także dżentelmeńskich sposobów prowadzenia wojny. Tu należy przytoczyć zatopienie niemieckiego transportowca “Rio de Janeiro”. Dowódca Orła mimo, że okręt znajdował się w niebezpieczeństwie, przez storpedowaniem statku wezwał okręt do zatrzymania się, a załogę do opuszczenia statku.

Poza tym ORP Orzeł stanowi symbol nierozerwalności Polski z morzem. Był to okręt jako jeden z nielicznych na świecie zbudowany z datków społeczeństwa. Z datków dowolnych. Za sumę 8 mln 200 tys. złotych, zebranych w trakcie kilkuletniej żmudnej akcji, ofiarowano Marynarce Wojennej nowoczesny i potężny okręt podwodny. Był to wielki triumf organizacyjny i propagandowy Legii Morskiej, która bezustannie wpajała społeczeństwu okresu międzywojennego ideę silnej Polski na morzu.

Najnowocześniejszy okręt podwodny w 1938 r. to ORP „Orzeł”

Dane okrętu podwodnego według dostępnych źródeł :

Wyporność: nawodna – 1 110 ton, podwodna – 1 473 tony

Wymiary: długość – 84,00 m, szerokość – 6,7 m, zanurzenie – 4,17 m

Głębokość zanurzenia: dopuszczalna 100 metrów, peryskopowa 10-12 m. czas zanurzania 50 sek.

Napęd: 2 silniki wysokoprężne typu 6QD42Sulzer o łącznej mocy 4 740 KM; 2 silniki elektryczne typu Brown Boveri o łącznej mocy 1 100 KM.(” Orzeł”), 2 silniki Fabryka Silników w Żychlinie (” Sęp”), 2 baterie akumulatorów razem 200 ogniw.

Zapas paliwa: normalny: 67,5 tony oleju napędowego, pełny: 123,5 tony.

Prędkość: nawodna 19,4 węzłów, podwodna 9 węzłów.

Zasięg pływania: nawodny – 7000 Mm przy prędkości 10 węzłów, podwodny – 100 Mm przy prędkości 5 węzłów.

Uzbrojenie: 1 działo typu Bofors wz.25 kalibru 105 mm na lawecie L/41; 125 naboi, 1 podwójne działko przeciwlotnicze wz.37 na lawecie l/60 typu Bofors w wodoszczelnej studzience na kiosku; 1200 naboi, 1 nkm 13,2 mm wz.XXX na podstawie morskiej R4SM typu Hotchkiss – prawdopodobnie występował tylko w ofercie lecz nigdy nie był zamontowany, 12 wyrzutni torpedowych 550 mm z reduktorami do troped 533 mm – 4 wyrzutnie na dziobie, 4 pod pokładem śródokręcia (po jednej podwójnej, obrotowej przed i za kioskiem) i 4 na rufie, 20 torped.

Czas nieprzerwanego pobytu pod wodą: 20 godzin przy prędkości 5 węzłów.

Autonomiczność: 90 dni.

Załoga: 6 oficerów oraz 54 podoficerów i marynarzy.

Znaki taktyczne: 85A.

Opowieść marynarza z ORP „Orzeł”

Była mroźna zima połowy lat 60. XX wieku. W Gdyni, na ulicy Świętojańskiej odbywały się imieniny byłego już marynarza z ORP „ Burza”, na których przebywałem ze swoimi rodzicami. Na tych uroczystościach imieninowych, solenizant opowiedział gościom historię związaną z losami marynarza ORP „Orzeł” – jego przyjaciela z dziecinnych lat, kolegi z wojska i wspólnej walki z Niemcami od 1 września 1939 r.

Przyjaciel solenizanta pływał od 1938 r. na okręcie podwodnym ORP „Orzeł”. Uciekał wraz z nim po internowaniu z Tallina, gdzie w Wielkiej Brytanii u boku brytyjskich i sojuszniczych okrętów walczył z wrogiem z Niemcami. Podczas jednego z patroli bojowych tego okrętu, pod koniec maja 1940 r., marynarz ten uległ wypadkowi  i zachorował. Został wówczas przeniesiony z okrętu podwodnego celem wyleczenia.

W dniu 26 maja 1940 do izby chorych, gdzie przebywał marynarz okrętu podwodnego ORP „Orzeł, w odwiedziny przyszedł jego znajomy – angielski marynarz radiotelegrafista z HMS „Forth” i zakomunikował te słowa: “listen my dear friend, I have news for you”. Twierdząc iż: ”Twój okręt został zatopiony, taką informację dostałem przez radiogram od holenderskiego okrętu podwodnego”. Oni twierdzili, że ” Polski ORP Orzeł został zatopiony salwą 4 torped przez niemieckiego U-boota”.

“Zachowaj dyskrecję” – prosił Anglik Polaka. “Nie wolno tobie tego nikomu mówić. Jak się to wyda, będę srogo ukarany” – stwierdził brytyjski marynarz. Polak przyrzekł, iż nikomu nic nie powie.

ORP „Orzeł” w tym właśnie dniu pływał na bojowym, morskim patrolu podczas, którego miał za zadanie zmienić w wyznaczonym sektorze patrolowania Holenderski okręt podwodny. “I coś tam się stało niedobrego!” – jak twierdził brytyjski marynarz. Okręt podwodny RP “Orzeł” nie powrócił już nigdy z tego bojowego patrolu.

Autorstwo: Andrzej
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 9, średnia ocena: 3,22 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Kto da więcej?

Czerwone Maki na Monte Cassino piły polską krew

Reparacje od Niemiec. Polski poseł zdradza kwotę



Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o
pl Polski
X