ONZ jest właścicielem nauki i świat powinien o tym wiedzieć

Opublikowano: 05.10.2022 | Kategorie: Polityka, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1619

Podsekretarz Generalny ds. Komunikacji Globalnej Organizacji Narodów Zjednoczonych Melissa Flemming przekonywała, że w rękach globalistów leży nauka i jej kontrola w świecie. Tłumaczyła to koniecznością współpracy z gigantami Big Tech w celu lepszego pozycjonowania ONZ-owskich treści na temat globalnego ocieplenia czy epidemii COVID-19.

Słowa Melissy Flemming podsekretarz ds. komunikacji przy Organizacji Narodów Zjednoczonych, padły podczas debaty pt. „Walka z dezinformacją”, zorganizowanej w ramach cyklu Sustainable Development Impact Meeting 2022 Światowego Forum Ekonomicznego. Jej uczestnicy wymieniali się doświadczeniami konfrontacji ze zjawiskiem rozprzestrzeniania tzw. dezinformacji w przestrzeni online lub tych informacji, które ich zdaniem są nieprawdziwe.

Jak wyjaśniła podsekretarz ds. komunikacji, jednym z głównych narzędzi walki ze skutkami zjawiska jest docieranie tam, gdzie dociera również rzekoma dezinformacja. „Musimy wiedzieć, gdzie ludzie szukają i dotrzeć tam jako pierwsi. Ale nie z nudnymi, 50-stronicowymi dokumentami, ale z zawartością, która podana jest w przystępnej, zachęcającej formie, rozchodzącej się dobrze w sieci i mediach społecznościowych” – zaznaczyła Melissa Flemming. Jak zaznaczyła, choć należy dostosować przekaz do lokalnych adresatów, nie powinien odbiegać on od wypracowanych na poziomie globalnym ustaleń, np. w sprawie wskazówek zdrowotnych oraz bezpieczeństwa i skuteczności szczepionek.

Drugim elementem strategii ONZ jest pozyskiwanie do swojej misji influencerów (osób wpływających na opinię publiczną – przypis WM), którzy posiadają ogromne ilości obserwujących, a jednocześnie oddani są promowaniu przekazu, który służy ich społecznościom. „Ludzie ufają im dużo bardziej, niż ONZ-owskim apelom wystosowywanym z Nowego Jorku czy Genewy” – oceniła podsekretarz ds. komunikacji przy ONZ.

ONZ we współpracy z chińską platformą „TikTok” uruchomił również program „TeamHalo”, uczący naukowców korzystania z tego medium społecznościowego, tak by trafili ze swoim przesłaniem do wielu młodych użytkowników. „Program naprawdę ruszył z kopyta. Dzięki temu, wielu z naukowców stało się kimś na kształt krajowych doradców, do których idzie się po poradę” – zachwycała się globalistka.

Organizacja Narodów Zjednoczonych rozpoczęła współpracę z właścicielem największych narzędzi do poszukiwania informacji w internecie – Google. „Jeżeli wygooglujesz zmiany klimatu, na samej górze otrzymasz odnośniki do wszelkiego rodzaju materiałów ONZ” – przyznała. „Rozpoczęliśmy tę współpracę, kiedy googlując zmiany klimatu otrzymywaliśmy przeróżne informacje i zniekształcony przekaz. Dlatego zdecydowaliśmy być bardziej aktywni na tym polu” – wyjaśniła Melissa Flemming.

Urzędniczka w zdumiewający sposób wyjaśniła natomiast motywacje, jakie stoją za wysiłkami na rzecz skuteczniejszej promocji przesłania agend. „Jesteśmy właścicielami nauki i uważamy, że świat powinien o tym wiedzieć. Platformy społecznościowe też to wiedzą. To ogromne wyzwanie, które w swojej aktywności musi objąć wszystkie sektory społeczeństwa” – podkreśliła.

Flemming, mówiąc, że ONZ jest właścicielem nauki zapewne miała na myśli monopol informacyjny ws. globalnych wyzwań w postaci zmian klimatu czy pandemii COVID-19. To pod auspicjami Organizacji Narodów Zjednoczonych operuje Międzyrządowy Panel ds. Zmian Klimatu, monitorujący postępy w walce ze skutkami zmian klimatu i co jakiś czas publikujący raporty, wyznaczające kierunek kolejnych polityk. Część ONZ stanowi również Światowa Organizacja Zdrowia, w której kompetencjach leży ogłaszanie stanu pandemii i opracowywanie wskazówek zdrowotnych.

Autorstwo: Krystian Rusiniak
Na podstawie: WEForum.org, PCh24.pl
Źródło: MediaNarodowe.com

14

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Baltazar Bombka 05.10.2022 09:32

    Owszem, ludzie ufają influencerom ale nie wszystkim. Tylko tym którzy się nie sprzedają. A tym których kupujecie ludzie nie ufają.

  2. Jefferson 05.10.2022 11:36

    Wojna informacyjna trwa w najlepsze. Pociesza fakt, że i kontrofensywa nabiera na sile. Zaufanie do telewizji spada na pysk, a i zwiększa się grono odbiorców internetowych, którzy z większą refleksją filtrują treści. Widać to po wielotysięcznych komentarzach i ogromnych zasięgach treści, które jeszcze rok, dwa lata temu mało kogo by obeszły i uchodziłyby za treści z krainy szurii…

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.