Okrutna liberalizacja w Arabii Saudyjskiej

Opublikowano: 01.10.2018 | Kategorie: Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2165

Pięciu saudyjskich aktywistów czeka być może egzekucja. Ich zbrodnie? „Uczestniczenie w protestach”, „intonowanie haseł wrogich reżimowi” oraz „filmowanie protestów i publikowanie w mediach społecznościowych”.

Ta piątka, w tym działaczka na rzecz praw kobiet, Israa al-Ghomgham, pochodzi z prowincji wschodniej, gdzie większość stanowią szyici. Spędzili ponad dwa lata w więzieniu. Teraz prokuratura zażądała ich śmierci.

Ich sytuacja przeczy tezom, że Arabia Saudyjska „liberalizuje się”. Śmierć w 2015 r. króla Abdullaha i przejęcie władzy przez Salmana bin Abdulaziza Al Sauda spowodowały, że na Zachodzie pojawiło się wiele entuzjazmu dla nowego reformatorskiego reżimu. Popularnością cieszy się w szczególności „wizja” księcia Mohammeda bin Salmana, spadkobiercy tronu i siły napędowej „modernizacji”. Publicysta „New York Times”, Thomas Friedman, napisał w pochlebczym tekście o arabskiej wiośnie w Arabii Saudyjskiej: „Minęło wiele czasu od chwili, gdy przywódcy Arabii mieli tak wiele nowych pomysłów na przekształcanie swojego kraju”.

Nawet zażarty krytyk islamu Ayaan Hirsi Ali zasugerowała, że jeśli książę „odniesie sukces w swoich wysiłkach modernizacyjnych, Saudyjczycy odniosą pożytek z nowych możliwości i swobód”.

Tak, Salman pozwolił kobietom prowadzić, prowadzić własne firmy i uczestniczyć w imprezach sportowych. Otworzyły się kina i odbyły się koncerty rockowe. Ale król pozostaje władcą absolutnym królestwa, które stosuje tortury, dysydentów skazuje na ścięcie i eksportuje barbarzyńską politykę zagraniczną, między innymi pod postacią jednej z najbardziej brutalnych wojen czasów współczesnych – wojny w Jemenie.

W ciągu ostatniego roku dziesiątki aktywistów, duchownych, dziennikarzy i intelektualistów zostało zatrzymanych w ramach procederu, który ONZ, zwykle niechętnie krytykująca królestwo, nazwała „niepokojącym wzorcem powszechnych i systematycznych arbitralnych aresztowań i zatrzymań”. Niewiele jest krajów, gdzie wykonuje się więcej kar śmierci. W ramach obecnego „reformatorskiego” reżimu w 2016 r. wykonano karę śmierci na co najmniej 154 osobach. W 2017 r. było to 146 ofiar. Wiele z nich to dysydenci polityczni, których władze saudyjskie ochrzciły mianem „terrorystów”. Reżim, który pozwala kobietom prowadzić samochód, ale nie pozwala im zabrać głosu pod karą śmierci, jest „reformatorski” tylko w fantazji felietonisty.

Pomijając peany na cześć Arabii Saudyjskiej, tak naprawdę przyciąga zachodnich komentatorów i przywódców do Arabii Saudyjskiej to, że odmawianie przez reżim uwzględnienia jakiegokolwiek sprzeciwu [wobec jego polityki] do tej pory tworzyła względnie stabilne i prozachodnie państwo. Właśnie dlatego, że saudyjska rodzina królewska jest głęboko reakcyjna, od dawna postrzegana jest jako bastion przeciwko „radykalizmowi”, niezależnie od tego, czy chodzi o Związek Radziecki, Iran czy lokalne ruchy demokratyczne.

Od czasu rewolucji irańskiej w 1979 r. trwa walka między Rijadem a Teheranem o dominację w świecie muzułmańskim. Oba są tyrańskimi reżimami teokratycznymi. Islamska reakcja Iranu wyraża się przez antyzachodnie nastawienie, podczas gdy Arabia Saudyjska wspiera zachodnią politykę zagraniczną. W oczach wielu zachodnich komentatorów sytuacja przedstawia się tak, że Iran jest źródłem zła, a Arabia Saudyjska jest siłą działającą na rzecz stabilności.

W zeszłym tygodniu, w następstwie zbombardowania przez Arabię Saudyjską autobusu szkolnego w Jemenie, w którym zginęło 33 dzieci, Jeremy Hunt, minister spraw zagranicznych, bronił stosunków Wielkiej Brytanii z Rijadem. Uzasadniał, że oba kraje były „partnerami w walce z islamskim ekstremizmem” i że Saudyjczycy pomogli powstrzymać „ataki bombowe na ulicach Wielkiej Brytanii”. W rzeczywistości Arabia Saudyjska ponosi większą odpowiedzialność za wzrost terroryzmu islamistycznego, niż jakikolwiek inny kraj.

Od lat siedemdziesiątych, bogaci dzięki petrodolarom Saudyjczycy eksportowali na cały świat wahhabizm – okrutną, surową formę islamu, którą klan Saudów wykorzystał do wymuszenia lojalności wobec swoich rządów po powstaniu Arabii Saudyjskiej w 1932 roku. Rijad ufundował liczne madrasy i meczety na świecie. Finansował również ruchy dżihadystyczne, od Afganistanu aż po Syrię. Osama bin Laden był Saudyjczykiem, podobnie jak większość terrorystów z 11 września. W nocie wewnętrznej rządu USA z 2009 roku opisano Arabię Saudyjską jako „najważniejsze źródło finansowania sunnickich grup terrorystycznych na całym świecie”. Saudyjczycy wykorzystali swoją wiedzę o takich grupach, aby zdobyć wpływy na Zachodzie.

Okrucieństwu saudyjskiego reżimu dorównuje jedynie cynizm zachodnich przywódców. Cenę płacą dzieci w autobusie szkolnym i pięciu aktywistów, którzy stoją przed wizją ścięcia za pokojowe protesty, oraz milion Jemeńczyków na skraju głodu i tysiące Saudyjczyków więzionych, chłostanych i straconych za walkę o swoje podstawowe prawa. Ale jakie ma to wszystko znaczenie, w zestawieniu z „przyjaznym” reżimem?

Tłumaczenie: GB
Źródło oryginalne: KenMalik.com
Źródło polskie: Euroislam.pl

O AUTORZE

Kenan Malik – brytyjski pisarz pochodzący z Indii. Jest neurobiologiem, zajmującym się również filozofią biologii oraz multikulturalizmem i problematyką ras ludzkich.


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.