Oby TVPiS twoich dzieci nie uczyło

Opublikowano: 03.04.2020 | Kategorie: Edukacja, Media, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1080

Za te 2 miliardy darowane przez Dudę, TVPiS ostro wziął się za „misję edukacyjną”. Pojawiły się pierwsze lekcje prowadzone przez „pedagogów z wieloletnim doświadczeniem na co dzień uczących nasze dzieci w szkołach publicznych…”

Tak naprawdę w czasie kwarantanny niewiele mamy do robienia, więc dlaczego nie przypomnieć sobie czegoś co w szkołach się uczyliśmy. Wiedzy nigdy za mało. Posłuchajmy więc pierwszych lekcji doświadczonych pedagogów.

https://www.youtube.com/watch?v=vMuxT8mbiqo

O Boże, a ja przez całe życie myślałem, że średnica to nie jest obwód. Że ołów w formie pierwotnej występuje w kopalniach często w rudach cynku a nie na stacjach benzynowych…

Jednak TVPiS swym pismem ostro atakuje krytykantów, kto wie, czy nie zostanę wyrzucony sprzed odbiornika TV tak jak wyrzuca się lekarzy, co śmieją opowiedzieć, jak dziś działa medycyna. „Poniżanie i dyskredytowanie nauczycieli” – czytamy w piśmie – „którzy realizując „swą misję” zdecydowali się zaangażować w projekt edukacyjny, którego celem jest zapewnienie ciągłości nauczania świadczy o nieprzestrzeganiu powagi sytuacji i wyzwań, które stoją przed naszym społeczeństwem w tej trudnej chwili”. Spuśćmy zasłonę milczenia nad patetyzmem tych sformowań, zaznaczmy jedynie, że na razie „win Tuska” tam jeszcze nie podano. Ale by realizować „swą misję” nauczania trzeba dzieciom przekazywać naukę a nie banialuki.

TVPiS również wspomina, iż to „jednostkowe pomyłki”. Rzeczywiście w początkach telewizji wszystkie programy prowadzone były na żywo, bo nie znano sposobu nagrywania, tyle, że wtedy w telewizji zatrudniano ludzi posiadających wiedzę. Dziś jednak są już takie wynalazki co pozwalają taki program zapisać, zweryfikować, ba nawet poprawić „jednostkowe błędy”. No ale czy tego można się spodziewać po TVPiS, gdy za ważnego dyrektora robił tam człowiek, co nie miał matury? A dziś za doradcę robi Jacek Kurski. Wtedy powstaje edukacja na miarę możliwości… Oni pewnych rozwiązań technicznych a także programu nauczania w szkołach mogli nie znać. Nie matura a chęć szczera… nieprawdaż?

Dziś w zadumie nad zdaniem egzaminu rządu w dziedzinie edukacji cieszę, że moje dzieci nauki pobierały za czasów, gdy jeszcze TVPiS nie uczyło, zaś wnuki?… Mam nadzieję, że ich już TVPiS nie będzie uczyło. Ale istnieje niebezpieczeństwo, że ich nauczycielem może być pedagog co nauki pobierał od tych „pedagogów z wieloletnim doświadczeniem”. Wtedy tylko edukacja podziemna u dziadka pomoże.

Autorstwo: Zawisza Niebieski
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
NORB
Użytkownik
NORB

Znam wielu nauczycieli naprawdę godnych swojego zawodu, jak i całą masę miernot, które jakimś cudem chyba ukończyły studia, lub pomaturalne “studium”. Pytanie jednak brzmi, z jakiego klucza te osoby były wybierane do prowadzenia tych lekcji? To, że prowadzą ileś tam lat lekcje w szkołach niewiele mówi, bo przecież mogą to robić źle. Wniosek nasuwa się – “cudze” (nasze) pieniądze wydaje się łatwo a jak się wyda niewłaściwie – to cóż, szkoda. Gdyby można było rozliczyć kogoś personalnie za nieefektywne wydawanie naszych pieniędzy … oj, to by było zgoła odmiennie. Tutaj jak za “komuny” – państwowe, czyli niczyje, czyli wszystkich, czyli róbta co chceta. Socjalizm powrócił czy ktoś zaprzecza, czy nie.