Obszarnicy więksi od Billa Gatesa

Opublikowano: 19.01.2021 | Kategorie: Gospodarka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1467

Największym właścicielem ziemi rolnej w USA stał się Bill Gates, gromadząc w swych rękach ponad 96 tysięcy hektarów.

Niektórych, w tym Agrounię, ta informacja zbulwersowała, bo widzą w tym zagrożenie dla polskich rolników i dla produkcji żywności .

Przypomnę więc, że największym właścicielem ziemi rolnej w Polsce (gdzie łączna powierzchnia gruntów rolnych jest prawie dwadzieścia razy mniejsza niż w USA) jest państwo. W Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa jest obecnie ponad 1,3 miliona hektarów gruntów – kilkanaście razy więcej, niż ma w USA Bill Gates i więcej, niż ma największy prywatny posiadacz ziemski (licząc wszystkie rodzaje ziemi) w USA, John Malone.

Owszem, większa część tej ziemi jest dzierżawiona rolnikom, ale nie zmienia to faktu, że właścicielem jest państwo, które pobiera czynsz dzierżawny (stanowiący średnio ponad 20% przychodów). I które może jednostronnie zdecydować o zmianie umowy na niekorzyść rolnika (wyłączeniu części gruntów z dzierżawy) pod groźbą jej nieprzedłużania w trybie bezprzetargowym. Ponadto ponad 175 tysięcy hektarów jest nadal nierozdysponowanych.

Przypomnę też, że podczas gdy rolnicy muszą płacić za tę ziemię czynsz i nie mają pewności jest posiadania w długim okresie, Kościół katolicki w Polsce dostał, od 1992 r., z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa na własność ponad 76 tysięcy hektarów gruntów – za darmo. Nie chodzi tu o nieruchomości przyznawane do 2011 r. jako rekompensata za wywłaszczony przez komunistów majątek decyzją Komisji Majątkowej (ich powierzchnia była podobna), tylko o dodatkową ziemię, przekazywaną kościelnym osobom prawnym na ziemiach poniemieckich.

Tak więc całkiem możliwe, że drugim w kolejności, po państwie, właścicielem ziemi rolnej w Polsce jest Kościół katolicki i że też ma on więcej tej ziemi niż Bill Gates w USA.

Czekam, aż to zbulwersuje obrońców polskiego rolnictwa.

Autorstwo: Jacek Sierpiński
Źródło: Sierp.Libertarianizm.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 12, średnia ocena: 4,25 (max 5)
Loading...

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
dagome12345
Użytkownik
dagome12345

Bawiąc się pokrętną logiką autora tekstu, policzę to inaczej.
W Polsce jest 1,4 mln rolników czyli na każdego przypada mniej niż hektar ziemi z tzw własności państwa.
Niech kościół ma 100 tys hektarów , księży w Polsce jest jakieś 25-30 tys czyli na każdego przypada po 3-4 hektary ziemi :)
To farmazon co napisałem powyżej i jest tak samo głupie jak wywody autora , który chcąc być super nowoczesnym musi znaleźć “coś na kościół”.

Informacja o najłaskawszym wujku ludzkości, czyli kochanym Billu Gatesie, jest o tyle ważna o ile uzasadni (ukaże) ,że bogaci tego świata na masową skalę skupują ziemie, nieruchomości. Coś co pozostanie zawsze realne, nie jak pieniądz, akcje, obligacje, derywaty, które w jedną milisekundę mogą stać się bezwartościowe.

Mam kumpla zajmującego się usługami dla dużych firm deweloperskich w Polsce. Nie potrafi logicznie wyjaśnić z jakiego powodu ludzie ci kupują na masową skalę ziemię, nieruchomości tak głupie z punktu widzenia inwestycji ,że jedynym racjonalnym wyjaśnieniem jest zabezpieczenie (zamrożenie) się na czas kryzysu pieniądza.
Nie wspomnę o fali chińskich, amerykańskich, arabskich pieniędzy szukających oraz skupujących co się da na terenie Polski.