UE krytykuje obowiązek rejestracji mediów na Węgrzech

Opublikowano: 13.01.2011 | Kategorie: Media, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń wpisu: 0

WĘGRY. Na Węgrzech obowiązek rejestracji mediów obejmie także blogi, które – tak jak inne media – będą zobowiązane do zachowania “równowagi” w informowaniu o wydarzeniach z kraju i Europy. Za niespełnienie obowiązków grozi kara finansowa. UE reaguje w tej sprawie dość późno, ale może lepiej tak niż wcale?

Kontrowersyjna ustawa regulująca działanie mediów została przyjęta przez węgierski parlament 21 grudnia ub.r. Przewiduje ona m.in. nadanie Radzie ds. Mediów (Médiatanács) prawa do nakładania kar finansowych na różne media (także strony internetowe) za takie publikacje, jak niezrównoważone politycznie komentarze. Decyzja o karze będzie mogła zostać poddana kontroli sądowej, ale sąd będzie mógł ją jedynie zmniejszyć.

Karać będzie można także za przekazy agresywne lub przeładowane treściami o charakterze seksualnym. Brak jednak wyraźnej definicji przekazów naruszających prawo. Media będą też miały obowiązek zachowania równowagi w relacjonowaniu wydarzeń krajowych i europejskich.

Premier Węgier Viktor Orbán mówi, że nowa ustawa ma uporządkować świat mediów. Przepisy są jednak na tyle nieprecyzyjne, aby na ich podstawie karać każde medium nieprzychylne władzom. Wiele zależy od tego, jak ustawa będzie stosowana w praktyce. Możliwości nadużyć są duże.

Wiele osób dziwiło, że Unia Europejska jakby nie reagowała na problem, tym bardziej że Węgry objęły z dniem 1 stycznia prezydencję w UE. Dopiero wczoraj odpowiedzialna za Agendę Cyfrową komisarz Neelie Kroes zdecydowanie skrytykowała Węgry i zapowiedziała, że Komisja Europejska bardzo uważnie przyjrzy się nowemu prawu. Oficjalną notyfikację Komisja powinna otrzymać w tym tygodniu.

Neelie Kroes zauważyła, że nowe prawo może być niezgodne z dyrektywą Audiovisual Media Services Directive (AVMS), ponieważ wydaje się ono dotyczyć także firm z innych krajów członkowskich, które powinny podlegać prawu własnego kraju. W ten sposób dyrektywa AVMS ma tworzyć wspólny, unijny rynek mediów.

– Ponadto przepis dotyczący zapewnienia zbalansowanej informacji wydaje się na pierwszy rzut oka być dość szerokim, jako że rozciąga się z obszaru nadawania, gdzie takie zasady są powszechne, na usługi audiowizualne “na żądanie” nawet takie, jak zwykły video blogger – stwierdziła Neelie Kroes.

Komisarz dodała też, że trzeba sprawdzić proporcjonalność środka, jakim jest obowiązek rejestracji wszystkich mediów. Komisja Europejska chce też zweryfikować węgierską ustawę pod kątem niezależności mediów i wolności wypowiedzi. Neelie Kroes zapowiedziała, że przedstawiciele UE bardzo uważnie przejrzą tekst opublikowany przez węgierski rząd.

Zaproponowaną na Węgrzech ustawę można spokojnie zaliczyć do zarazy prawnej dotyczącej internetu. Po raz kolejny widać, że politycy chcą jakoś uregulować nowe media. Wydaje się jednak, że albo nie wiedzą, jak to zrobić, albo chcą przy okazji wprowadzić zwykłą cenzurę (ojej, czyżbym zamieścił “niezrównoważony” komentarz?).

Poza tym ciekawe jest to, że Neelie Kroes skrytykowała obowiązek rejestracji mediów online. Polska jest krajem, gdzie takiego obowiązku niby nie ma, ale nasz Sąd Najwyższy stwierdził, że prasę w sieci rejestrować trzeba.

Opracowanie: Marcin Maj
Na podstawie: Komisja Europejska
Źródło: Dziennik Internautów

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Ucieczka przed Allachem

Cała prawda o półwyspie według krymskiej blogerki

Cisza, która mówi wiele



1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
jegor

Cytat: Poza tym ciekawe jest to, że Neelie Kroes skrytykowała obowiązek rejestracji mediów online. Polska jest krajem, gdzie takiego obowiązku niby nie ma, ale nasz Sąd Najwyższy stwierdził, że prasę w sieci rejestrować trzeba.”
Sąd Najwyższy, aczkolwiek wbrew konstytucji, jednak stanął na straży prawa. Złego prawa, ale mimo wszystko prawa.
Polski obowiązek rejestracji mediów online wywodzi się z czasów stanu wojennego – to dla “legalnego” represjonowania wydawców prasy poza cenzurą uchwalono w styczniu 1984 “prawo prasowe”, które wobec początków rozpowszechniania się komputerów osobistych (Atari, ZX Spectrum itp.) wprowadzało zapis, (cytuję z pamięci) że obowiązkowi rejestracji podlegają wszystkie inne sposoby rozpowszechniania informacji wynikające z postępu technicznego”.
Było to pierwsze, represyjne prawo, które zostało rozciągnięte przez nadgorliwych prawników na internet, mimo, że internet w momencie wydawania tego prawa nie istniał.
I to się przyjęło, jako dobre, bo “zgodne z prawem” uzasadnienie na represjonowanie wydawców gazet internetowych, którzy źle mówią o lokalnej władzy. W ostatnich latach kilka osób zostało z tego “wojennego” paragrafu ukaranych, albowiem sądy nie uznały, że opublikowane teksty naruszają dobra osobiste lokalnych kacyków, więc chociaż z paragrafu o braku rejestracji można było tym publicystom dokopać.

pl Polski
X