Obama usprawiedliwia ataki dronów

Opublikowano: 25.05.2013 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 3

W swym pierwszym przemówieniu poświęconym polityce antyterrorystycznej wygłoszonym w drugiej kadencji, prezydent Obama mówił o nowym etapie w walce USA z terroryzmem, twierdząc, że rozpoczęta po zamachach 11 września wojna z terrorem odniosła rezultaty, wypowiedział się także na temat kontrowersyjnych dronów, stwierdzając, iż ich istnienie jest niezbędne dla bezpieczeństwa USA

– Trzon Al-Kaidy w Afganistanie i Pakistanie jest na drodze do pokonania, Osama Bin Laden nie żyje jak też większość jego czołowych bojowników, nie było zamachu na dużą skalę na USA, nasz kraj jest bardziej bezpieczny – usiłował przekonywać Obama.

Prezydent USA stwierdził ponadto, że „skuteczną formą walki z terroryzmem” jest wykorzystanie bezzałogowych samolotów do namierzania i eliminowania terrorystów . Operacje te budzą jednak moralne i prawne wątpliwości wielu ekspertów; program jest też krytykowany za brak przejrzystości.

Obama podczas wystąpienia przyznał, iż czasem w atakach dronów giną przypadkowi cywile, podkreślając jednocześnie iż są one zgodne z prawem i potrzebne do namierzania i eliminowania terrorystów. Dodał, że ataki z użyciem samolotów bezzałogowych mogą być prowadzone pod warunkiem, że będzie „niemal pewne”, iż nie spowodują ofiar cywilnych. (Szacuje się, że w atakach dronów zginęło już blisko 1000 cywili).

Przemawiając w Akademii Obrony Narodowej, Obama podkreślił także, że jego administracja jest gotowa rozpatrzyć zgodę na wzmożoną kontrolę ataków z użyciem samolotów bezzałogowych poza obszarami wojny, takimi jak Afganistan.

Drony, czyli uzbrojone w bomby bezzałogowe samoloty przeprowadziły ponad 300 ataków, głównie w niedostępnych rejonach Pakistanu, ale także w Jemenie i Somalii, zabijając ponad trzy tysiące osób. Formalnie rzecz biorąc, program dronów pozostaje tajny. Administracja Obamy nie ujawniła, jakie są kryteria przy podejmowaniu decyzji, kogo zabić z powietrza, mimo licznych próśb, protestów i apeli dziennikarzy oraz obrońców praw człowieka.

Tymczasem tylko od września 2001 do kwietnia 2012 roku USA zwiększyły swój arsenał samolotów bezzałogowych z 50 do 750 – poinformował ekspert Rady Stosunków z Zagranicą(CFR) Micah Zenko.

Autor: KB
Źródło: Narodowcy

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
jestemtu
Użytkownik
jestemtu

Siedzi taki żołdak w biurze i lata tym dronem jak w grze.
Wszystko jest ok., bo przecież walczy z terroryzmem który stworzył i wspiera jego kraj. Najśmieszniejsze jest to że tymi dronami dysponują najwięksi terroryści świata.
Burak Obama pewnie znajdzie wytłumaczenie i uzasadnienie dla każdego zabójstwa którego dokonają w imię “walki o demokrację” i “wojny z terroryzmem”, bez względu jak kretyńsko będzie ono brzmieć.

Szymon Dąbrowski
Użytkownik

“Administracja Obamy nie ujawniła, jakie są kryteria przy podejmowaniu decyzji, kogo zabić z powietrza (..)”

Ponieważ nie ma takich “kryteriów” (albo dopiero je tworzą na potrzeby “ujawnienia”). Decyzje o mordowaniu ludzi są uznaniowe i sytuacyjne.

Bardzo uważnie śledziłem wybory prezydenckie w USA, kiedy pierwszy raz kandydował Obama i współzawodniczył z Hillary Clinton. Pamiętam tą falę radości w USA i Nadziei, gdy wygrał wybory. Ludzie postrzegali go niemal jak Zbawiciela.
Dziś już wiadomo, że jest on jeszcze większym tyranem niż Bush junior. W moich oczach ten człowiek jest po prostu mordercą, który żyje w przekonaniu absolutnej bezkarności. Niestety na chwilę obecną rzeczywiście pozostaje bezkarny…

ninjas84
Użytkownik
ninjas84

Przecież nie jest sekretem że wybory w stanach są ustawiane. Kandyduje ta sama hołota z tego samego obozu. Wystarczy zobaczyć co teraz robi np. John Kerry chociażby.

Dali mieszańca kandydata żeby zadowolić rasową mniejszość. Swoją drogą też dobrze pamiętam jak ci wszyscy ludzie ( mam na myśli czarnych i latynosów ), tak jak mówi @awkward, “postrzegali go niemal jak Zbawiciela” , jak trzeba być ograniczonym żeby pokładać nadzieje w kolorze skóry…. to tylko świadczy do jakiego stopnia ogłupienia rząd doprowadził swoich obywateli.

Luk
Użytkownik
Luk

To jest ludobójstwo. I ten tyran dostał pokojowego nobla. Jesteśmy po wojnach światowych, a oni dalej niczego dobrego się nie nauczyli.

ninjas84
Użytkownik
ninjas84

Nauczyli się że mogą mordować i są bezkarni jeśli robi się to na rozkazy elit i w ich interesie.