O tych co ginęli byśmy mogli żyć godnie. Refleksje osobiste

Opublikowano: 21.02.2019 | Kategorie: Opowiadania, Publikacje WM

Liczba wyświetleń wpisu: 2172

1 marca br obchodzić będziemy “Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” pozwólcie zatem wyjątkowo na osobistą refleksję. Moje osobiste wspomnienia, przesłanie i testament tych co walczyli o wolną i dumną Polskę Żołnierzy Wyklętych zamieszczam od dawna byście mogli poznać z bliska tych co walczyli o Wielką Polskę. Jak żyli, co myśleli, jakie mieli marzenia. Poznałem ich wielu wspaniałych dumnych bohaterskich żołnierzy, którzy się wrogowi nie kłaniali. To ich słowa wam wielokrotnie cytuję. Opowiadam  to co mój dziadek i jego przyjaciele przekazywali przez lata na wielu skrytych spotkaniach nad bydgoskimi śluzami. Prawie wszyscy oni  przeszli w żołnierskim obowiązku wyprostowani krokiem marszowym z medalami, szablami i flagą biało – czerwoną w świat pełen miłości, patriotyzmu. Tam obecnie z góry obserwują nas i chronią Polskę – naszą Polskę. Stali się wzorem cnót do naśladowania przez młodych patriotów którzy z okrzykiem “Cześć i Chwała Bohaterom” nigdy nie zapomną co dokonali przelewając swoją młodą krew za ojczyznę.Nie zapomną Inki, Zagończyka, Pileckiego i wielu wielu innych narodowych bohaterów. Każdy patriota posiada w tym względzie swoje przemyślenia i wspomnienia.

Teraz kolej na mnie, na moje osobiste wspomnienia o tych wielu narodowych bohaterów których poznałem osobiście, pilotów, marynarzy, pancerniaków, oficerów i zwykłych żołnierzy, którzy bili się i walczyli za Polskę z okupantem sowieckim i niemieckim. Ginęli oni bohatersko na barykadach Warszawy, w partyzanckich bojach. Bici torturowani i rozstrzeliwani przez komunistów ginęli z okrzykiem ” Niech żyje Polska”!

Posłuchajcie mojej  tak osobistej rozmowy z moim dziadkiem – Rotmistrzem kawalerii II RP, bohaterem spod Krojant i Bzury, żołnierzem AK. To on szkolił Batalion “Parasol” walczył z Niemcami i sowietami. Był dowódcą oddziałów NSZ – wielkim patriotą. Dla Polski walczył za Polskę umarł.

Gdy tak niedawno klękałem przed jego mogiłą a łzy zalewały mi oczy w duszy, tak po cichu mówiłem do niego te słowa:

…Pamiętasz dziadku jak trzymałeś mnie za ręce, gdy miałem kilka lat, jak mówiłeś, że jesteś taki dumny ze mnie, i że nauczysz mnie jak żyć godnie? i co to jest Polska. I stało się tak jak zechciałeś o czym marzyłeś. Pamiętasz dziadku jak na codziennych naszych spacerach na śluzach w Bydgoszczy opowiadałeś mi o Polsce? Mówiłeś wtedy, że trudno jest żyć dla kraju i trudno dla niego umierać. Ja wiem, że gdy byłeś młodzieńcem patrzyłeś jak rozwija się II Rzeczypospolita, jak ją kochałeś i jak pokochałeś mundur z rogatywką z orłem i koroną. Jak z dumą pokazywałeś fotografie na koniu w mundurze i z szablą ze swoim przyjacielem Witoldem Pileckim.

Pokazywałeś mi także swoje zdjęcia ze ślubu z moją babcią wśród ułanów i skrzyżowanych szabel kawalerii. Jakież to było piękne i romantyczne. Później ze łzami w oczach ściskałeś w dłoni krzyż Virtuti Militari i mówiłeś mi, że w nim jest Polska i twoja krew z czasów walk by była wolna, godna i niepodległa.

Urodziłem się i dorastałem w czasach “mrocznych”. Wiem, że wtedy byłeś bardzo prześladowany i nie mogłeś się nikomu zwierzyć ze swoich problemów, ani opowiedzieć o swoim życiu. Przekazywałeś i ofiarowałeś mi jako małemu dziecku swoje wspomnienia i swoje serce, widząc we mnie swego następcę. Dziadku, ja wtedy tak mało rozumiałem, patrzyłem na Ciebie swoimi małymi oczami jak na bohatera  prawie z opowieści fantastycznej.

Twoje słowa i twoich przyjaciół wypowiedziane dawno temu o tym jak było ciężko kochać kraj, przelewać za niego krew i dla niego pracować, zrozumiałem gdy byłem już dorosły.

W czasach mojej młodości byłeś szykanowany i poniżany za to, że byłeś oficerem – patriotą za bitwę i przelaną krew za Polskę i twoje bohaterstwo pod Krojantami i Bzurą, za AK, za walkę o wolną i niepodległą. Gdy opowiadałeś mi o Katyniu płakałeś, a ja tego wówczas nie rozumiałem. Twoja wiara, gorące serce i miłość do mnie oraz długie rozmowy ze mną spowodowały, że pokazałeś jak mam żyć, kim mam być w przyszłości i jakimi wartościami mam się kierować. Zawsze byłeś przy mnie gdy Ciebie potrzebowałem. Umiałeś zainteresować mnie sobą, tym co mówiłeś i tym kim byłeś. Dla mnie byłeś bohaterem, który do zatracenia umiłował swój kraj.

I stało się tak jak pragnąłeś. Stałem się tym, kim według ciebie miałem zostać. Nad Twoim grobem już wiele lat później dziękowałem Tobie za wszystko co dla mnie zrobiłeś. Dziadku, dałeś mi siebie, swoje serce, marzenia i pragnienia, a ja ofiarowałem je swoim synom.

Teraz wspominam ciebie przywołując Twój obraz w moim sercu, Twój głos, wyprostowaną sylwetkę, Twoje zdjęcia i ten krzyż Virtuti Militari, w którym jak mówiłeś jest Twoje serce i Twoja krew. Dziadku stałeś się moim bohaterem dnia codziennego, przewodnikiem mego serca i mego życia. Zawsze czułem twoją obecność przy mnie w chwilach dla mnie trudnych i ważnych…Twoje wspomnienia jak i twoich przyjaciół – Żołnierzy Wyklętych zapamiętałem i dzielę się nimi z młodymi patriotami by wasze ziarno wolności, miłości i patriotyzmu kiełkowało w ich sercach. Są ich miliony młodych patriotów i dzięki nim nigdy nie zaginie to w co wierzyliście za co walczyliście i bohatersko ginęliście za Wielką Polskę !

Ten artykuł poświęcam Tobie, mój kochany dziadku, Oficerowi II Rzeczypospolitej bohaterowi narodowemu, żołnierzowi AK, prawemu, godnemu i honorowemu człowiekowi, poświęcam tym wszystkim Żołnierzom Wyklętym dla których słowa: BÓG, HONOR i OJCZYZNA i Polska były najważniejsze.

Dla uczczenia imiennych i bezimiennych bohaterów walk o Polskę wolną, godną i niepodległą, zapalając na ich mogiłach świecę naszej pamięci przypomnijmy sobie o nich i opowiedzmy o tych czasach naszym dzieciom.

Chwała bohaterom, czas wytrzeć łzy.

Autorstwo: Andrzej
Źródło: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 39, średnia ocena: 3,03 (max 5)
Loading...



2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
FreeMan2020

Jedno pytanie. To kiedy w końcu Polak w Polsce będzie mógł żyć godnie? Jak donosiciele z PO i zdrajcy opuszczą politykę

Wtedy kiedy uda się (i to tylko oddolnie, nie liczcie na umiłowanie nam panujących….) demokrację. Tylko prawdziwą a nie jak obecnie – wydmuszkę by ta wydmuszka wywoływała w obywatelach poczucie winy za to że choćby żyją niegodnie. Obecna wydmuszka jest pupochronem sprzedawczyków.

O ileż łatwiej jest przekupić choćby cały sejm w konkretnej sprawie niż kupić wszystkich obywateli?

Taką demokrację mają w Szwajcarii.

Francuzi walczą również o podstawowa prawo w demokracji, mają dość tej wydmuszki. Dlatego są tak zwalczani przez establishment swojego kraju, całą UE – boją się ich. Ale czy starczy im wytrwałości?

A kiedy obudzi się nasze społeczeństwo? Póki co obudzone są tylko jednostki…

pl Polski
X