O człowieku, który idzie pieszo dookoła świata

Opublikowano: 16.03.2010 | Kategorie: Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 485

Człowiek, który od 14 lat maszeruje dookoła świata, od wielu miesięcy walczy o rosyjską wizę. Rosjanie stwierdzili, że nie można pieszo pokonać cieśniny Beringa i z pewnością jest amerykańskim szpiegiem.

W czasie, gdy marnowałem 5 lat życia na pracy w Wielkiej Brytanii, studiowałem wnikliwie wszystkie informacje przychodzące od Karla Bushby, który od czternastu lat maszeruje pieszo, by pokonać dystans dookoła świata.

Karl Bushby to były brytyjski marine- żołnierz. Po rozpadzie związku ze swoją byłą żoną, postanowił ruszyć w podróż życia. Zrezygnował z codziennych obowiązków, telewizji, kredytu na dom. Wykupił bilet do Ameryki Południowej i ruszył przed siebie. Jego zamierzeniem było, i jest do tej pory, pokonanie kuli ziemskiej bez użycia jakiegokolwiek środka transportu.

Karl zawsze był człowiekiem o doskonałej kondycji fizycznej. Trenował przecież w swojej kompanii wojskowej na co dzień. Biegał, pływał, skakał ze spadochronem. Mimo tego zawsze nazywano go ‘misiem’, przez wzgląd na jego krągłe kształty.

Wyczyn Karla jest niebezpieczny nie tylko z powodu ogromnej odległości, jaką pokonuje, ale także poprzez masę niebezpiecznych miejsc, jakie musi odwiedzić po drodze.

Pokonał już okryty złą sławą przesmyk Darien między Kolumbią a Panamą, którego niepisanymi właścicielami są przemytnicy kokainy. Pokonał też cieśninę Beringa między Ameryką Północną a Rosją. Tutaj musiał przez dwa tygodnie walczyć z mrozem, pokonując odcinek między kontynentami na krach lodowych. Tym samym stał się pierwszym człowiekiem na ziemi, który dokonał takiego wyczynu.

Podczas podróży zmienił się nie do poznania. Nie tylko schudł i stracił brzuch, który zawsze mu przeszkadzał w wojsku. Zmądrzał, dzięki wielu doświadczeniom, które spotkały go w drodze.

Karl jest niezwykle skromnym i utalentowanym człowiekiem. Brytyjczykowi nie można tez odmówić odwagi, gdyż udawało mu się wielokrotnie unikać groźnych dla życia sytuacji. Był wielokrotnie atakowany przez ludzi i dzikie zwierzęta.

Dziś, po 14 latach wędrówki Karl zmaga się z Rosyjską biurokracją, która nie pozwala mu na marsz wgłąb Azji. Rosyjskie władze stwierdzają, że nie można wkroczyć na teren Rosji ze Stanów Zjednoczonych bez użycia statku lub samolotu. To chyba jednak kolejny trudny etap wędrówki byłego żołnierza z którym musi sobie poradzić.

Marzeniem Karla było dotarcie do Londynu na otwarcie igrzysk olimpijskich w 2012 roku. Dzięki rosyjskiej gościnności może spóźnić się kilka miesięcy… bądź lat.

Autor: Kuba Pigóra
Źródło: iThink

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
anu
Gość
anu

Pokonał też cieśninę Beringa między Ameryką Północną a Rosją.
Dziś, po 14 latach wędrówki Karl zmaga się z Rosyjską biurokracją, która nie pozwala mu na marsz wgłąb Azji.

przecież już był?

Rave
Gość
Rave

Spoko koleś, fajnie aby było więcej takich ludzi jak On…