Nocny pośpiech ws. cen energii w 2019 r.

Opublikowano: 29.12.2018 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1566

To był „energetyczny piąteczek” w polskim parlamencie. Większość sejmowa i senacka przeforsowała ustawę obniżającą akcyzę na energię elektryczną. Ekipa Kaczyńskiego uniknie tym samym społecznego gniewu związanego ze wzrostem cen prądu.

Podwyżkami cen prądu straszyła polskich obywateli cała opozycja – od Platformy Obywatelskiej po Partię Razem. Opłaty za energię miały wzrosnąć drastycznie. To miał był początek końca mitu prospołecznej władzy Prawa i Sprawiedliwości. Poruszające zapowiedzi zmusiły jednak rząd Morawieckiego do reakcji. Premier szukał rozwiązania, które pozwoliłoby uniknąć erupcji niezadowolenia społecznego, wysoce niepożądanej przed cyklem wyborczym w 2019 roku.

Rozwiązanie zostało znalezione. Przegłosowana ustawa zakłada ustabilizowanie cen energii na poziomie taryf i umów obowiązujących 30 czerwca 2018 r. Różnicę między tą ceną sprzedaży, a ceną rynkową – obliczoną przez ministra energii w rozporządzeniu – sprzedawcy energii mają otrzymywać z tworzonego projektem Funduszu Wypłaty Różnicy Cen. Skąd ów fundusz weźmie środki? Minister energii Krzysztof Tchórzewski mówił, że w 2019 r. będzie miała miejsce sprzedaż dodatkowych 55,8 mln uprawnień do emisji CO2, z których przychody będą przeznaczane na rekompensaty. Podkreślił, że w 2019 r. rząd będzie sprzedawał ogółem ponad 100 mln uprawnień, stąd spełniony zostanie warunek, aby połowa przychodów z ich sprzedaży trafiła na cele związane z realizacją polityki klimatycznej.

Głosowanie przebiegło bez zakłóceń. Żaden klub parlamentarny nie odważył się sprzeciwić amortyzacji cen energii. Oczywistym było, że zagłosowanie przeciwko ustawie będzie jednoznaczne z poparciem drożyzny na cenie prądu. Posłowie przyznawali się do tego z rozbrajającą szczerością. – Nie mogliśmy zagłosować przeciwko, PiS zagrał szantażem – mówił jeden z członków klubu PSL-UED.

Co dokładnie zawiera ustawa? Pierwszym rozwiązaniem, które ma pozwolić na ustabilizowanie cen energii elektrycznej w roku 2019, jest obniżenie podatku akcyzowego. Według wyliczeń rządowych rachunki odbiorców energii elektrycznej z tego tytułu zostaną obniżone w 2019 r. o 1,85 mld zł netto. Rząd zakłada też redukcję opłaty przejściowej o 95 proc. dla wszystkich podmiotów, zarówno dla gospodarstw domowych, jak i dla przedsiębiorców i samorządów. Dzięki tej zmianie rachunki za energię elektryczną odbiorców w Polsce zmniejszą się o 2,24 mld zł. W poprzedniej wersji skutek finansowy obniżki wynosił 1,7 mld zł. Trzecią zmianą, którą wprowadza ustawa, jest bezpośredni zwrot utraconego przychodu spółkom. Na ten cel zaplanowano 4 mld zł, które będą wypłacone przez Fundusz Wypłaty Różnicy Cen. Jest również czwarty element – zasilenie kwotą 1 mld zł krajowego systemu zielonych inwestycji.

Nasuwa się jednak pytanie – czy nie będzie to zabroniona przez UE pomoc publiczna? Minister Tchórzewski twierdzi, że nie. – To nie jest pomoc spółkom energetycznym i dla dostawców energii. Pomagamy odbiorcom energii elektrycznej, a więc obywatelom, przedsiębiorcom i samorządom. Pomoc obywatelom i samorządom nie ma żadnych znamion pomocy publicznej – mówił szef resortu energii. – Nie mam wątpliwości, że ta ustawa może być uchwalona, może wejść w życie i może pomóc naszym obywatelom, przedsiębiorcom i samorządom, które tak ostatnio narzekają na wzrost cen energii elektrycznej – dodał minister. – Nie pomagamy spółkom energetycznym, nie ma dla nich żadnej pomocy. Żaden przedsiębiorca, który sprzedaje energię nic na tym nie zyskuje, on musi pod groźbą kary wyspowiadać się z pieniędzy, które chce uzyskać z funduszu. Jeśli coś źle wyliczy i będzie chciał uzyskać dodatkowe pieniądze, to zostanie dodatkowo ukarany – podkreślił Tchórzewski.

Ustawa została również zaaprobowała przez Senat. W błyskawicznym trybie, po godzinie 21:00 w piątek. Senackie komisje rekomendowały przyjęcie noweli bez poprawek. Po godzinie 2 w nocy Senat poparł nowelizację ustawy – za było 76 senatorów, nikt nie był przeciw, siedmiu senatorów wstrzymało się od głosu.
tagi

Autorstwo: Piotr Nowak
Zdjęcie: blickpixel (CC0)
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
akami
Użytkownik
akami

Mało zabawne, ponieważ obniżka akcyzy przy rosnących wydatkach socjalnych i rosnącym uścisku fiskalnym. Przy jednoczesnym niszczeniu drobnej przedsiębiorczości. To oznacza, że ten niewydolny nowo Twór rządzący po raz kolejny pożyczy pieniądze od zażydzonej banksterki. A kto za to zapłaci? Pan zapłaci, Pani zapłaci, Oni zapłacą, Polacy zapłacą. Sprzedajne szabes goje i filosemicki rząd Podatków i Socjalizmu ma pieniądze dla swoich piesków, podniesie im odpowiednio pensje, doda posadek w urzędniczej bezmyślnej armii piesków.
Gdyby Podatki i Socjalizm były partią prawicową, a nie socjalistycznym filosemickim nowo Tworem, to pierwszą rzeczą byłoby poprawianie konkurencyjności Polski na tle zdychających pomału niemców i francuzików. Wysstarczyłoby zmniejszyć armie urzędników, urynkowicz ubezpieczenia emerytalne aby zrzucić garb z Polaków, zmniejszyć podatki aby dac ludziom się bogacić. Bogatsze państwo samo przyciąga kapitał z zagranicy. Wróciliby Polacy z emigracji, stała by się ekonomiczna równowaga na rynku pracy. Obecnie zburza ją celowo zarzydziały aparat państwowej opresji. Jest to bardzo zdecydowane działanie międzynarodowej mafii, która eksploatuje Polaków. Należy stworzyć kuźnię polskiej elity, szkołę kształcącą młodzież o polskich korzeniach i patriotycznej postawie aby z czasem wykurzyć mierne intelektualnie antypolskie elity. Coś na kształt szkoły rycerskiej, ale na większą skalę. Taka będziemy mieli Rzeczypospolitą , jakie będzie młodziezy chowanie.