Niezwykłe kwantowe właściwości wody

Opublikowano: 03.02.2011 | Kategorie: Nauka i technika, Wiadomości ze świata

Woda jest, najprawdopodobniej, niezbędnym składnikiem do powstania życia, i dzieje się tak dlatego, że charakteryzuje się ona niezwykłymi właściwościami. Jedną z nich jest np. fakt, że zamarzając zwiększa swoją objętość. Dzięki temu lód pływa. Gdyby tonął, jeziora i oceany zamarzłyby, a wówczas trudno byłoby sobie wyobrazić powstanie i ewolucję złożonych form życia.

Teraz George Reiter z University of Houston i jego koledzy odkryli kolejną niezwykłą właściwość wody. Przedstawili oni dowody sugerujące, że gdy uwięzimy molekuły wody w przestrzeni liczonej w nanometrach, powstaje „kwantowa” woda.

Dzieje się tak, gdyż molekuły wody mogą tworzyć pomiędzy sobą wiązania wodorowe. Ponadto elektrony w molekułach donorowych i akceptorowych są nie do odróżnienia, mogą zatem swobodnie się pomiędzy nimi przemieszczać. Gdy molekuły takie zostają uwięzione na małej przestrzeni, tworzą szczególny typ sieci elektronicznej. Powstaje zatem pytanie, czy taka sieć różni się czymś od zwykłej interakcji elektronów zachodzących w wodzie.

Reiter i jego zespół umieścili wodę w węglowych nanorurkach w temperaturze pokojowej i poddali ją bombardowaniu intensywnym strumieniem neutronów. Obserwując sposób rozpraszania się neutronów uczeni określali moment protonów znajdujących się wewnątrz nanorurek. Okazało się, że protony w wodzie zamkniętej w nanorurkach zachowują się odmiennie od protonów w wodzie znajdującej się w większym pojemniku. Odchylenie od dystrybucji momentów protonów od tego obserwowanego normalnie jest tak duże, że sądzimy, iż woda zamknięta w skali nano może być opisywana jako znajdująca się w jakościowo odmiennym stanie kwantowym – stwierdzili uczeni. Co więcej, nie wykluczają oni, że może istnieć jakiś rodzaj koherencji kwantowej w wodzie w skali nano. A jeśli tak, to w przyszłości prawdopodobnie uda się ją zmierzyć.

Odkrycie to może mieć kolosalne znaczenie dla zrozumienia otaczającego nas świata. Musimy bowiem pamiętać, że woda w organizmach żywych w bardzo wielu momentach zostaje zamknięta w skali nano. Na przykład wówczas, gdy przechodzi przez kanały jonowe błon komórkowych. Nie od dzisiaj wiadomo, że przepływ przez te kanały jest o wiele rzędów wielkości bardziej intensywny niż wskazują współczesne modele dynamiki płynów. Niewykluczone, że dzieje się tak właśnie ze względu na nowe właściwości kwantowe wody.

Reiter i jego koledzy zauważają jednocześnie, że nowo odkryte zjawisko występuje tylko wówczas, gdy woda jest otoczona przez neutralne molekuły, takie jak węgiel. Nie pojawi się ono w obecności wielu współcześnie używanych materiałów jak chociażby takich, wykorzystywanych do budowy membran do wymiany protonów np. w ogniwach paliwowych. To z kolei oznacza, że membrany takie można znacząco udoskonalić za pomocą węglowych nanorurek.

Autor: Mariusz Błoński
Zdjęcie: kool_skatkat
Na podstawie: Technology Review
Źródło: Kopalnia Wiedzy

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

24 komentarze
  1. Murphy 03.02.2011 08:59

    „nowe właściwości kwantowe wody”.
    Chyba raczej powinni napisać „nowo poznane” a nie „nowe”. Ach ci uczeni…

  2. dox888 03.02.2011 14:09

    juz na starcie spalone info.
    „ewolucję złożonych form życia”.
    EWOLUCJA NIE ISTNIEJE, EWOLUCJA NIE DOWODZI, ZE CZŁOWIEK POCHODZI OD MAŁPY.
    JEZELI Pozostawimy samochod na łonie natury na miliony lat, – nie ewoluuje w super-inteligentnego auto-bota, czy prom kosmiczny.
    EWOLUCJA TO KŁAMSTWO.

  3. edek 03.02.2011 14:37

    dox888
    Ty wiesz co piszesz?

  4. dox888 03.02.2011 14:49

    a Ty wiesz na co dales sie zlapac ?
    podstawowe pytanie, czy JEST choc jeden dowod na ewolucje ?
    BRAK.
    BŁedne koło w rozumowaniu to standardowe stwierdzenie,
    „Warstwy sa datowane skamielinami”. wtedy
    „skamieliny sa datowane warstwami”.

  5. edek 03.02.2011 15:28

    Nie znam się na biologii. Jednak są szczątki zwierząt i roślin z poprzednich epok. Różnie z tym określaniem wieku. Jednak nie można zaprzeczyć, że kości leżące 5 metrów pod ziemią (albo kilometr) ktoś zostawił wczoraj. Poza tym zmiany genetyczne zachodzą cały czas. Zobacz jak powstają nowe rasy.
    Są jakieś SENSOWNE przesłanki by uznać że ewolucja nie istnieje? :)

  6. edek 03.02.2011 15:29

    Ups.. pomyłka :)
    „Jednak nie można powiedzieć, że kości leżące 5 metrów pod ziemią (albo kilometr) ktoś zostawił wczoraj.”

  7. dox888 03.02.2011 17:55

    pytanie powinno byc czy Sa jakies sensowne przeslanki, ze ewolucja istnieje ?
    wszystko opiera sie na domyslach – chociazby ten twoj złoty przyklad kosci zostawione „wczoraj”, bowiem, uznajac krotki okres czasu, mozna „nawet na powierzchni ziemi znalezc skamieline” – chodzi mi o przypadki skamieniania majace nie wiecej niz 100 lat, a ktore mozna by bylo uznac za milionowe skamienialosci.
    NP: skamienialy pies w drzewie ! muzeum southern forest world w waycross.
    skamieniala noga kowboja znaleziona w poblizu texasu ok. 1980 przez j.stone’a.
    skamienialy worek mąki z arkanzas wyprodukowanej prawdopodobnie pod koniec XVIII w.
    inny przyklad niewyjasniony, to: – odcisk ludzkiego buta z trylobitem w środku, znaleziony w kearns, UTAH, 1968r.
    czy na podstawie tego mozna wywnioskowac, ze maka ewoluuowala w cukier, a ta z ktorej korzystamy jest bogatsza w skladniki odzywcze?
    czy to dowodzi, ze podeszwa buta ewoluowala w kalosze?
    czy moze, to, ze mąka byla produkowana przez annunaki dla pozywienia dinozaurow, albo to, ze psy w czasach chowaly sie przed pterodaktylami w drzewach ?
    G-***o prawda. to samo tyczy sie ewolucji.

    PO 2:

    Podam kolejny absurd: – korzystne mutacje to surowiec dla doboru naturalnego, jednak WIEKSZOSC mutacji jest szkodliwa. Nawet jezeli jest ta jedna jedyna na milion super-korzystna, to i tak geny nowej odmiany sa bardzo ograniczone i mniej zdolne by przystosowac sie do zmian.
    NIE POwstaje NOWA RASA, ale nowa odmiana.
    – JAk powstaja rasy? wg, ciebie…, ze koń morski ewoluowal w konia ziemnego,
    czy to zebra ewoluowala w kucyka ? z dinozaurow powstaly ptaki, czy z ptakow dinoazury ?
    ZAUWAZ ,ze jest pewna granica, ktora przekroczyc sie nie da.
    przykladowo robak moze nabyc odpornosc na pestycydy czy zmienne warunki atmosferyczne, ale to nie znaczy,ze przetrwa uderzenie 20 kg głazem.
    chocby minely miliony lat ewolucji.

  8. edek 03.02.2011 18:29

    Mam wrażenie że nie rozumiesz pojęcia ewolucji. Zmiany następują bardzo powoli. I chyba nie są przypadkowe. Organizmy przed osiągnięciem „dorosłości” przystosowują się do otoczenia. Np ryby hodowane w małym akwarium osiągają małe rozmiary. Po kilku pokoleniach tych samych zmian przystosowawczych stają się one normą a nie opcją. I.t.d. Po pewnym czasie zmiany są tak duże że nowa rasa/odmiana ma na tyle zmieniony genom, że nie może się krzyżować z osobnikami od których pochodzi. Choć zazwyczaj gatunki b.blisko spokrewnione mogą się jeszcze krzyżować. Nie zawsze z dobrym skutkiem. Np koń i osioł.
    Jeszcze jedno. Mutacje nie są przypadkowe. Zazwyczaj. I mam wrażenie że zmianami genomu kieruje też coś więcej.
    Nie wiem skąd twoje poglądy…
    poszukaj informacji w internecie na temat dowodów. Może zacznij od tego:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja
    Poza tym o co ci chodzi z tym samochodem i butami?
    Życie to złożony układ chemiczno-elektryczno-fizyczny. Nie ma nic wspólnego z prostym zestawieniem pierwiastków.
    Bo na pewno robaki by się przystosowały po milionach lat ewolucji do padającego deszczu kamieni…

  9. edek 03.02.2011 18:30

    Może ktoś ma przygotowanie biologiczne i wytłumaczyłby lepiej koledze?

  10. Prometeusz 03.02.2011 18:33

    @Edek:

    Można napisać artykuł, ale napisano już niemal wszystko, co napisać się dało. Wystarczy poszukać. I dlatego ewolucjonizm ma status teorii. Jest tylko jedną z możliwości i bynajmniej NIE MA przeważającej masy dowodów po swojej stronie. Gdyby miał, nie byłby teorią.

    Pozdrawiam,
    Prometeusz

  11. edek 03.02.2011 18:42

    @Prometeusz
    Właśnie, wystarczy tylko poszukać.
    A myśląc podobnie jak ty to można przecież równie dobrze stwierdzić, że wszyscy się mylą i rzeczywistość nie istnieje. Jesteśmy tylko matrixem :)
    A na ewolucję jest wiele dowodów. Wystarczy poszukać…

  12. robertcb1 03.02.2011 19:03

    Dusza i duchy istnieją.
    Świadomość to nie mózg.
    Mózg jest kwantowym odbiornikiem duchowej świadomości.
    Teoria Penrose’a i Hameroff’a – jest prawdziwa.
    Neuronalna transmisja synaptyczna w mózgu
    – nie tworzy świadomości ani naszych myśli.

    Przeczytajcie i poznajcie prawdę:

    http://radioamator.elektroda.eu/swiadomosc.html

  13. Prometeusz 03.02.2011 19:32

    Panowie. Z całym szacunkiem, ale o większości współczesnej nauki, podobnej do tej, przedstawionej w ww. eksperymencie, można odnieść tylko jeden komentarz, i poniższy materiał stanowi najlepszą jego formę:
    http://www.youtube.com/watch?v=cQ7J7UjsRqg&feature=autoplay&list=PL001EF72A11B87F4A&index=19&playnext=18

    Co zaś się tyczy dokumentacji. Ewolucja zakłada kumulację przypadkowych przejść/zmian/mutacji. Co do pewnego stopnia może wydawać się logiczne, lecz pojawiają się pewne kłopoty. Niech będą to cykle metaboliczne: istnieje pewien podstawowy stopień skomplikowania i jest on nieredukowalny. Cykl Krebsa nie będzie działał w połowie, 3/4 ani 1/5. Nie można enzymów cyklu krebsa złożyć z fragmentów; nijak mają się one również do enzymów innych szlaków metabolicznych, zas prawdopodobieństwo zejścia się elemenów w szlak jest… no cóż… chyba sami rozumiecie, że ewolucjonistyczna logika tu zawodzi.

    Einstein wiedział, że wprowadza błędną teorię od początku. Każdy, kto uczył sie fizyki i ją rozumie, musi sobie zdawać z tego sprawę. Podobnie, jak i Newton, na potrzeby istniejącej matematyki, założył on istnienie aksjomatycznej masy. A niestety, tego powiedzieć się nie da i Einstein sam doskonale o tym wiedział :)

    Pozdrówka,
    Prometeusz

  14. Raptor 03.02.2011 20:29

    Nie ma się co spierać o teorie (czyli coś, co prawdopodobnie mija się z rzeczywistością – praktyką), należy je brać pod uwagę, lecz nie należy się na żadną z nich nabrać ;)
    Teoria ma status „teorii” z jednego podstawowego powodu – nie da się wykazać jednoznacznie jej słuszności… w przypadku ewolucji, czy wielkiego wybuchu udowodnienie jest po prostu zbyt skomplikowane.

    Tak na marginesie, często stosuje się polaryzację typu „nie wierzysz w ewolucję, więc jesteś kreacjonistą”, tymczasem ewolucja (w teorii) to nic innego, jak proces kreacji rozciągnięty w czasie… kreacja nie oznacza koniecznie używania magicznej różdżki… wystarczy algorytm… a piękno natury polega między innymi na tym, że jest w niej mnóstwo ciekawych algorytmów ;)

    Pozdro.

  15. Raptor 03.02.2011 20:34

    …a jak wiadomo, algorytmy nie powstają przypadkowo, muszą być zdefiniowane lub powstać na wyjściu innego algorytmu :)

  16. edek 03.02.2011 20:39

    Ale (takie mam przeczucie :) ) ewolucja nie przebiega tylko wg zmian spowodowanych warunkami środowiska. A tym bardziej nie jest przypadkowa. Zdecydowana większość obserwowanych mutacji ma jakiś cel. Często nie da się tego wytłumaczyć tylko zmianami spowodowanymi warunkami środowiska. Istnieje pewnie „program” który w jakiś sposób determinuje te zmiany. Bo przecież genom to program. W dużym uproszczeniu.
    A co do fizyki. Teorie są niedoskonałą próbą opisu rzeczywistości. Kolejne starają się ten opis bardziej zbliżyć do rzeczywistego. I być może nigdy ludzie nie zdobędą pełnej wiedzy. Ale to nie znaczy, że należy kwestionować osiągnięcia nauki. Bo to staje się śmieszne. Można polemizować. Jak macie lepsze teorie i DOWODY to droga przed wami…
    Jak ktoś ma wiedzę na podstawie Youtube tylko i szkoły średniej to staje się śmieszny twierdząc, że dorobek wielu pokoleń naukowców jest nic nie wart.

  17. REBdomine 03.02.2011 20:57

    ewolucja może nie jest idealną teorią, ale jest napewno blisko prawdy o ile nią nie jest już w tej postaci. Krytycyzm powinien zawsze być bo przynosi dialog i postęp, ale panowie bez takich bzdur co wypisywał uzytkownik dox888. Po pierwsze niech ukończy szkołę biologiczną bo rzuca pojęciami na wiatr bez wgłębiania się w definicje

  18. monter 03.02.2011 20:58

    Drobny cytat z obszernego i jak dla mnie wyczerpującego opracowania tematu ewolucji:
    „Jak kompletny jest zapis kopalny?
    Czy zapis kopalny jest jednak wystarczająco kompletny, aby można było uczciwie rozstrzygnąć, że on przemawia za stwarzaniem bądź za ewolucją? Ponad sto lat temu Darwin był innego zdania. Co za jego czasów można było „zarzucić” zapisowi kopalnemu? Brakowało w nim ogniw pośrednich, które mogłyby podbudować jego teorię. W tej sytuacji Darwin czuł się zmuszony oświadczyć: „Dlaczego więc każda formacja geologiczna, każda warstwa nie jest przepełniona takimi ogniwami pośrednimi? Geologia nie odsłania nam bynajmniej takiego nieprzerwanego szeregu organizmów i to jest może najsilniejszy i najpoważniejszy zarzut, jaki można postawić mojej teorii”.
    Zapis kopalny rozczarował Darwina jeszcze pod innym względem. On sam tak to wyjaśnił: „Nagłe pojawianie się całych grup gatunków w pewnych formacjach uważane było przez niektórych paleontologów (…) za niezbity dowód przeciwko przeświadczeniu o przekształcaniu się gatunków”. Następnie powiedział: „Istnieje jeszcze inna, pokrewna, ale poważniejsza trudność; mam na myśli nagłe pojawienie się gatunków należących do kilku większych grup świata zwierzęcego w najniższych pokładach zawierających skamieniałości. (…) Fakt ten musi pozostać nie rozwiązany i słusznie uważany być może za poważny zarzut przeciw rozwijanym tu poglądom [ewolucyjnym]”.
    Darwin próbował wyjaśnić te poważne kwestie krytyką zapisu kopalnego. Powiedział: „Uważam (…), że dane geologii przypominają niekompletną historię ziemi, (…) są nader niedostateczne”. Zarówno on sam, jak również inni zakładali, że z biegiem czasu brakujące skamieniałe ogniwa pośrednie na pewno zostaną znalezione.
    Dotąd — po z górą stuletnim okresie prowadzenia zakrojonych na szeroką skalę prac wykopaliskowych — znaleziono mnóstwo skamieniałości. Czy zapis w dalszym ciągu jest tak „niepełny”? W książce Processes of Organic Evolution (Procesy ewolucji organicznej) tak powiedziano na ten temat: „Dane o dawnych formach życia są dziś obszerne i stale się je wzbogaca, w miarę jak paleontologowie znajdują, opisują i porównują nowe skamieniałości”. Porter Kier, naukowiec ze Smithsonian Institution, dodał jeszcze: „W muzeach na całym świecie jest około stu milionów skamieniałości, a wszystkie są skatalogowane i zidentyfikowane”. Dlatego w książce A Guide to Earth History (Przewodnik po historii Ziemi) czytamy: „Dzięki skamieniałościom paleontologowie mogą nam przedstawić imponujący obraz życia w dawnych czasach”.
    Co wobec tego mówi ten zapis dzisiaj, po tak długim czasie i po nagromadzeniu milionów szczątków kopalnych? Ewolucjonista Steven Stanley twierdzi, że te skamieniałości „dostarczają nowych i zadziwiających informacji o naszych początkach biologicznych”. W książce A View of Life (Pogląd na życie) napisanej przez trzech ewolucjonistów czytamy: „Zapis kopalny jest pełen wypowiedzi, których paleontologowie nie są w stanie wytłumaczyć”. Jakież to informacje są dla uczonych ewolucjonistów tak „zadziwiające” i czego „nie są w stanie wytłumaczyć”?
    Tych uczonych zbił z tropu fakt, że dostępne dziś ogromne zbiory skamieniałości dowodzą dokładnie tego samego, co za czasów Darwina: Podstawowe formy życia pojawiały się nagle i w ciągu długich odcinków czasu nie ulegały żadnym istotnym zmianom. Nigdy nie znaleziono ogniw pośrednich pomiędzy podstawowymi rodzajami żywych istnień. Zapis kopalny mówi więc akurat to, czego się po nim nie spodziewano.
    Po 40-letniej pracy badawczej szwedzki botanik Heribert Nilsson tak scharakteryzował sytuację: „Na podstawie danych paleobiologicznych nie da się naszkicować nawet karykatury ewolucji. Materiał kopalny jest teraz tak kompletny, że (…) braku ogniw pośrednich nie można już tłumaczyć jego szczupłością. Luki rzeczywiście istnieją i nigdy nie zostaną wypełnione”. „

  19. Mruce Lee 03.02.2011 21:26

    Przede wszystkim trudno dziś mówić o ewolucji tak jak ją pojmował Darwin. Jego teoria została już dawno zweryfikowana i uzupełniona przede wszystkim przez genetykę (patrzcie – totalne porządki w systematyce, która pierwotnie była tworzona w oparciu o cechy zewnętrzne organizmów).

    Nieprawdą jest, że większość mutacji jest szkodliwa. Wiele mutacji nie ujawnia się fenotypowo, czyli jako zmiany fizjologiczne lub morfologiczne, wiele nie ma znaczenia dla organizmu (blond włosy „powstały” podobno w wyniku mutacji i najwidoczniej były bardzo atrakcyjną cechą), wiele cech ma charakter wielogenowy (czyli, aby otrzymać dany efekt potrzeba jest wiele białek, a więc wiele genów rozrzuconych najczęściej po różnych chromosomach) itd., itp.

    Na ewolucję składają się różne mechanizmy, więc nie do końca chodzi tylko o „korzystne mutacje” (dryf genetyczny, efekt założyciela itp.). Podstawą zmian ewolucyjnych jest przystosowanie do środowiska na drodze mutacji. Zmiany te możemy obserwować np. cosezonowe, nowe odmiany wirusa grypy (oprócz tego sztucznie stworzonego świńsko-ptasio-ludzkiego) i ogólnie organizmy o krótkich cyklach życiowych.

    Nie będę dalej wnikać i rozwijać tych tematów. To tyle z punktu widzenia genetyka (ile nauk biologicznych tyle pewnie poprawek do teorii ewolucji).

    Prawda jest taka, że im dalej w las tym więcej drzew. Współczesna nauka (biorę pod uwagę triumwirat fizyka-chemia-biologia) zamiast odpowiadać na pytania tworzy aksjomaty, podważenie których naraża na wykluczenie z szacownego grona. Kolejne nadużycia naukowców to naciąganie wyników badań, pomijanie niepasujących szczegółów (od drobnych po olbrzymie), uogólnianie i pewnie jeszcze wiele innych. Wniosek – można polegać tylko na swoim rozumie, oceniać łagodnie nieprawdopodobne informacje (dane, teorie albo tzw. fakty) i surowo te oczywiste.

    Może Darwin pochodził od małpy, ale JA na pewno nie.

  20. Sebek 04.02.2011 00:19

    @Murphy przecież tam samo ludzie oddychają dopiero od 1774 roku, kiedy to wynaleziono tlen:D

  21. mr_craftsman 04.02.2011 06:01

    cała dyskusja dotyka ważnego problemu, mianowicie – wiary w naukę.

    wielu traktuje teorie naukowe jak wyznanie wiary i jakiekolwiek wątpliwości wywołują wściekły potok piany i okopanie się na z góry upatrzonych pozycjach „obrońców rozumu”.
    chyba tylko matematycy nie mają się gdzie okopywać bo to jedyna prawdziwie naukowa dziedzina nie obarczona tzw. błędem obserwatora(wyznawcy).

    woda a stany kwantowe – takie nieśmiałe badania nad „pamięcią wody” były już prowadzone od lat.

    ewolucja – już współpracownicy Darwina byli sceptyczni co do skali teorii, która choć wyjaśnia niewielkie zmiany gatunkowe to jest wysoce niesprawna w wyjaśnieniu ogólnego rozwoju życia czy też większych zmian
    ( nasze i naukowców przekonanie o tym że wyjaśnia wszystko opiera się niestety tylko na ślepej WIERZE w moc sprawczą przenajświętszej Teorii )

    myślę, że niektórym zatwardziałym naukowym łbom przydałoby się mocne doświadczenie poznawcze w postaci wielokrotnej dawki suszonych psylocibów lub soku ayahuaski przyjętej na raz, co być może poszerzyłoby ich zakres percepcji przypominający obecnie perceptywność żelbetowego kloca.

  22. Mruce Lee 04.02.2011 10:22

    Wiara w naukę – tak, myślę, że to trafne określenie. W dogmaty nauki trzeba wierzyć, a autorytetów nie wolno kwestionować. Słyszałam ostatnio historię o dwóch „obozach naukowych” (pasuje tu określenie okopywania się), które kłócą się o sposób rozmnażania jakiegoś glona. Spór ten trwa podobno od kilku lat (potrafią godzinami przekrzykiwać się na konferencjach naukowych). Ich badania ograniczają się do udowadniania, że drugi „obóz” się myli. Powstają nawet podręczniki, które faworyzują którąś z koncepcji, opisując jedną jako prawdziwą i „dowodząc” nieprawdziwość drugiej. A to tylko jakiś glon! Boję się myśleć co dzieje się gdy chodzi o coś ważniejszego. Tu raczej nie chodzi o Poznanie i Prawdę.
    Do tego dochodzi chęć sławy i władzy – słowo guru (zwanego powszechnie autorytetem) jest święte. Impact factor ponad wszystko! (wartości liczbowe nadawane czasopismom naukowym – na jego podstawie oblicza się wartość naukowca i jego badań). Kradzieże lub przywłaszczanie wyników to norma.
    Ech… Kiedy zapytałam się mojej znajomej, doktoryzującej się w renomowanym europejskim instytucie, gdzie jest Prawda w tym wszystkim – ona odpowiedziała: „A ty ciągle taka naiwna jesteś.”

  23. Mruce Lee 04.02.2011 12:07

    Potrzeba dominacji (której wyznacznikiem jest sukces) i brak umiejętności krytycznego myślenia potwierdza teorię ewolucji – jesteśmy tylko super-szympansami.
    Moja ulubiona racjonalizacja: „jestem tylko zwierzęciem”. Ojej, jak to wszystko upraszcza. Po co starać się być człowiekiem, skoro można być zwierzęciem.

  24. W. 04.02.2011 14:04

    Problem z naukowcami polega na tym, że większość z nich (zwłaszcza tzw. „autorytety”) nie potrafi przyznawać racji faktom ani przyznawać się do błędów.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.