Nieudany strajk generalny w Katalonii

Opublikowano: 09.11.2017 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 3

Strajkujący blokowali wczoraj niektóre drogi i dworce, gdy jednocześnie hiszpański Trybunał Konstytucyjny ostatecznie unieważnił deklarację niepodległości ogłoszoną przez autonomiczny parlament kataloński 27 października.

Dwa największe hiszpańskie związki zawodowe nie poparły tym razem katalońskiego strajku generalnego. Jego zasięg był wyraźnie mniejszy, niż strajk z 3 października. Blokady dróg, które powodowały lokalne napięcia, zostały usunięte około południa. W edukacji do strajku przystąpiło ok. 30 proc. nauczycieli.

Strajk był najbardziej widoczny w Barcelonie. Pod Sagrada Familia, słynną na świecie katedrą, zamkniętą dziś dla zwiedzających, pikietowali zwolennicy niepodległości. Największa manifestacja miała miejsce pod Generalitat, siedzibą rozwiązanego rządu autonomicznego, gdzie zebrało się ok. 8 tys. ludzi skandujących „Wolność, wolność!”. Media uznają, że udział w katalońskim strajku był „minimalny”.

Jest już pewne, że wbrew wezwaniu byłego premiera rządu katalońskiego Carlesa Puigdemonta, nie powstanie jednolity front wyborczy ugrupowań niepodległościowych. Obie partie secesjonistyczne, które tworzyły koalicję rządową – konserwatywna PdeCAT i socjaldemokratyczna ERC – pójdą do wyborów oddzielnie, a CUP (radykalna lewica) – trzecia partia zapewniająca dotąd tej koalicji większość parlamentarną, nie zdecydowała jeszcze, czy w ogóle weźmie udział w wyborach wyznaczonych przez Madryt na 21 grudnia. Jeśli jednak hipotetycznie zsumować szanse tych 3 ugrupowań, sondaże wskazują na niewielkie zwycięstwo partii anty-niepodległościowych.

Tymczasem rząd belgijski jest zakłopotany obecnością w Brukseli Carlesa Puigdemonta, który zbiegł do „stolicy Europy” wraz z 4 swymi ministrami zaraz po ogłoszeniu niepodległości Katalonii. Premier Belgii Charles Michel odpowiedział dziś na pytania deputowanych, że „kryzys ma miejsce w Hiszpanii, a nie w Belgii”. Zapewnił też, że rząd w Madrycie jest jego „jedynym rozmówcą”. Belgia musi rozstrzygnąć, co zrobić z Puigdemontem w sytuacji, gdy Hiszpania wystawiła europejski nakaz zatrzymania byłego premiera. Po jego zgłoszeniu się na lokalną policję wymiar sprawiedliwości nie podjął jeszcze decyzji, czy należy go wydać Hiszpanom. Przebywa na wolności, podobnie jako jego byli ministrowie.

Autorstwo: JSz
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o