Nieszczęścia przez podział

Opublikowano: 19.01.2022 | Kategorie: Publicystyka, Publikacje WM, Społeczeństwo, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 1368

Osobnik z ewidentnym deficytem elementarnej wiedzy medycznej zrównoważonym przesytem ideologii pandemicznej, w randze eksperta rady medycznej przy premierze Izraela, oznajmił w wywiadzie: „Pomyliliśmy się w ocenie skuteczności zastosowanych środków w walce z pandemią. Widzimy, że naturalna odporność organizmu dzięki przechorowaniu daje znacznie lepsze rezultaty. Kraje, które zastosowały sposób bezpośredniego kontaktu ludzi z wirusem, zgodnie z wiedzą epidemiologiczną, wzmocniły odporność każdego”. To zarazem wykładowca uniwersytecki – Cyryl Cohen. Doprawdy, zajęło dwa lata, by przytoczyć skuteczną zasadę znaną przez wieki. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, zatem polityczne barany będą nadal robić to w czym czują się najlepiej – dzielić i rządzić. Niezbędny mechanizm dla ukrycia pełnej skali strat obrazujących ich profesjonalizm jeszcze długo pozostanie tajemnicą.

Scena polityczna jest tylko pozornie podzielona. Scementowani interesem politycy różnią się nazwiskami, nazwami partii, adresami. W poczynaniach zarządzania społeczeństwem bo przecież nie państwem, są niebywale zgodni, chronią się nawzajem przed obnażeniem skandali, które stały się ich stylem życia. Owa jedność interesu gwarantuje im dominację nad ludzkością. Wszyscy biadolą, że przecież w parlamencie, rządzie niegodziwców jest tak niewielu, dlaczego nie można położyć kresu nikczemnym skutkom, które zrodziły inicjatywę „Norymberga 2”, potrzebę nieustannych protestów, frustracje spowodowane pogarszającymi się warunkami życia, niesprawiedliwość i tysiące drobiazgów przeistaczających rzeczywistość w piekło na ziemi. Wszystko zaczęło się od pobłażania władzy uciekającej się do starej jak świat zasady „dziel i rządź”. Nikt nie protestował, a dystans narastał krok po kroku.

Gdyby nie było zgody na ten sprawdzony sposób podbijania narodu i sprawowania władzy, nie zabrnęlibyśmy tak daleko. Rządzący zapewnili sobie przywilej nietykalności, wyższych i waloryzowanych na zawołanie zarobków, bezkarności, stanowiąc maluczkim obłędną ilość przepisów, w których grzęźnie każdy. Podział jaki ujawnił najjaskrawiej sedno intencji rządzących to ów medyczny – szczepieni i nieszczepieni, zasługujący na tarczę ochronną albo nie, i tak w każdej dziedzinie. Teoria indukowanego szoku zapożyczona z fizyki, wykorzystana w psychologii społecznej okazuje się perwersyjnie skuteczna. Manipulacja emocjonalna kojarzona najwcześniej z Filipem II Macedońskim, stosowana była przez rzymskich, francuskich, brytyjskich władców. Zamykając ludzi w strukturę państwa przy podziale na kasty, klany, plemiona można mieć gwarancję, że przy odpowiednich dekretach, zarządzeniach będą walczyć między sobą nie przeszkadzając rządzącym upajać się władzą. Na tym opierała się kolonialna zasada podboju Ameryki – niewielka liczba kolonizatorów podporządkowała sobie mieszkańców spychając ich w coraz trudniejsze warunki naturalne. Pozbawienie ludzi elementarnych potrzeb, powszedniej niewygodzie wywołuje agresję, a ta skupi się na najbliżej dostępnym osobniku. Indukowany strach (przed chorobą, utratą domu, pracy) wywołuje agresywną odpowiedź.

Co mają ze sobą wspólnego niepokoje w Europie z postacią prezydenta Trumpa? Wszystko, podziały na lewicę i prawicę, liberałów – konserwatystów, młodych – starych, zwolenników i przeciwników Brexitu wykorzystują tenże podział, który wspiera rządzących. Sprawdzony w historii mechanizm zweryfikowany eksperymentem ze szczurem miał prosty przebieg. Zamknięte w metalowej klatce zwierzę, drażnione bodźcem elektrycznym co jakiś czas, rezygnowało z ucieczki, bo była niemożliwa. Wkrótce był w opłakanym stanie, pogodzony z sytuacją. Kiedy do klatki wprowadzono drugiego szczura, zamiast mechanizmu adaptacyjnego, zrodziła się walka między zwierzętami. Każde zwierzę uważało przeciwne za przyczynę niewygody. Zwierzęta gotowe były walczyć ze sobą na śmierć i życie. W ten sam sposób podzieleni Amerykanie, Europejczycy walczą przeciw sobie od lat nie zastanawiając się skąd bierze się źródło tej terapii szokowej prowadzącej do wykrwawienia. Ludzie zaabsorbowani tempem życia i gonitwą w nadążaniu za zaspokojeniem podstawowych potrzeb nie dociekają kłębka, z którego bierze się ich mizeria i poczucie wrogości otoczenia. Choć nie muszą, to ludzie zachowują się jak nieszczęsne uwięzione w klatce skazane na siebie zwierzęta. Przecież wszyscy jesteśmy poddani temu samemu procesowi.

Na tym podziale skorzysta inicjator. Ludzie sami się okaleczą zredukują liczebnie, umrą z chorób, które są uleczalne, tylko zaniedbywane. Wolność zaczyna się od świadomości intelektualnej i emocjonalnej. Najpierw trzeba byłoby się odłączyć od mediów. Nawet te towarzyskie zwane społecznościowymi są również skrupulatnie podzielone, więc dzielą głębiej na wierzących w światło, moc, bożka, diabła, naturę, w ludzi, zbawienie, dietę. Tyle, że wiara, czy jej brak nie poprawiają sytuacji, nie likwiduje podziałów. Dopiero mając wolną wolę, miejsce i czas możemy podejmować prawidłowe decyzje, wyłączając indoktrynację, która wpływa stresująco. Co warto?

Po pierwsze – zrozumieć sedno szoku rujnującego zdrowie.

Po drugie – dostrzec, że niszczenie ekonomiczne jest w rękach władzy drukującej inflacjogenne papierki.

Po trzecie – zauważyć jak statystyka rządowa jest kłamliwym wzmocnieniem szoku.

Po czwarte – dbać o emocjonalny dystans w ocenie bieżących zdarzeń i otoczenia.

Po piąte – protestujący i policjanci zachowując dystans odkryliby, że są po tej samej stronie poddani szokowi indukowanemu przez niewielką grupę ludzi wiedzących doskonale co robią, by nowy zakres władzy zapewnił im jeszcze większy majątek.

Po szóste – nie poddawać się kolejnym bodźcom odbierającym równowagę psychiczną, by nie zostać wściekłym szczurem z klatki.

Po siódme – nie ulegać bierności, by w kontrolowany sposób kierować swoim losem.

Wprawdzie niektórzy sądzą, że marginalizując się wychodzą poza system. Bardziej przypominają dawnych Indian spychanych w Góry Skaliste, gdzie szansa przeżycia jest niewielka. Marginalizacji aż do zaniku musi ulec gremium rządzące. My – społeczeństwo, stanowimy 99,5%. Do wyzwolenia trzeba nam zjednoczenia. Obdarzony mądrością wie, że społeczeństwo widzi świat przez narzucone przez rządzących podziały poziome „lewica – prawica”. Społeczeństwo nie dostrzega potrzeby podziału pionowego „góra – dół”. Myślenie krytyczne zakwestionowane jest przez media sprzyja konfliktogennej władzy. Przywróćmy je.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com [1] [2]
Źródło: WolneMedia.net


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. Punkt Zero 19.01.2022 11:11

    @Jola
    Przepraszam, że pod twoim artykułem, ale to taki trochę twój klimat, może i ty zainteresujesz się tematem :))
    @mieszkańcyWM
    Od kilku dni bardzo dziwnie się czuje, mam okropne bóle głowy co u mnie się praktycznie nie zdarza, ale burze w styczniu niby też nie, a jednak. Ponieważ mój stan utrzymuje się stwierdziłem dzisiaj, że to nie jest to naturalne zjawisko. Postanowiłem sprawdzić, czy coś się nie wydarzyło na naszej ziemi, i znalazłem informację o wybuchu wulkanu chodzi o to:

    https://www.youtube.com/watch?v=vgS_OJzfYnw

    Chce Was prosić, żebyście zatrzymali filmik na 1:05 i powiedzieli mi, czy wg waszej wiedzy wyładowania elektryczne, pioruny itd. to norma podczas wybuchu wulkanu? To zjawisko naturalne?
    Mi tu coś śmierdzi, nie wydaje mi się to naturalne zjawisko, gniew Gaji czy coś takiego.
    Wytworzony jest jakiś nienaturalny szum który mi rozrywa łap, ktoś to jeszcze czuje?

  2. Jolanta Góralska 19.01.2022 12:05

    @Punkt Zero
    Cenię komentarze. Materiał widziałam. Wcześniejsze filmowe rejestracje z dymiących wulkanów nie odnotowały nigdy “grzyba”. Zaczynało się smużką lawy, dymem, narastającą z czasem do wyrzutu lawy. Od japońskiego incydentu w Fukuszimie postrzegam tsunami i ten ostatni “wulkan” jako skutek detonacji podwodnej ładunku jądrowego z charakterystycznym efektem grzyba, fali uderzeniowej, cieplnej itd. Tamtego dnia też sprawdzałam ciśnienie atmosferyczne, bo mi w łepetynie każdy dźwięk dudnił. Nie mam pojęcia, czy ciśnienie od strefy wybuchu mogło dotrzeć jako efekt motyla. Pewnie zależy od ilości kiloton:)

  3. Punkt Zero 19.01.2022 13:14

    No faktycznie, nie zwróciłem na to uwagi, to wygląda identycznie jak wybuch w Bejrucie tyle, że pod wodą. Ciekawe co tam było jeśli tak. Dziękuje i pozdrawiam.

  4. robi1906 19.01.2022 13:47

    Jeśli wulkan jest “zaczopowany” to jak najbardziej ciśnienie może doprowadzić do eksplozji, oczywiście może to też być próba broni sonicznej lub jądrowej.

    Co do artykułu, jak najbardziej słuszne wnioski.

  5. Punkt Zero 19.01.2022 14:34

    Oglądałem na Gogle maps tę maleńką wyspę Hunga Tonga i jeśli to jest w ogóle wulkan to bardzo dawno nie aktywny bo ma wyżłobione ślady po wodzie, przypomina Morskie Oko bardziej niż wulkan.
    A gdzie lawa czy coś, dziwne to jakieś. Mam wrażenie, że te społeczne insekty łupią naszą planetę na potęgę, nie patrząc na nic.

    A co do artykułu, to jak zawsze bardzo dobry, przepraszam P, Jolu za brak taktu, ale tak mnie głowa boli, że nie da mi się nic robić w tym myśleć, i nawet medytacja nie pomaga, nie dam rady się pozbyć bólu co zwykle jest bardzo proste dla mnie!! Nawet nie chce myśleć jak cierpią biedne delfiny.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.