Niesłuszna walka z językiem rosyjskim na Białorusi – 3

Opublikowano: 16.09.2020 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Publikacje WM

Liczba wyświetleń: 2

W czasach, kiedy urzędnicy warszawskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych popisują się niezbyt dobrą znajomością języka polskiego i kultury staropolskiej [1], znany geopolityk dr Leszek Sykulski słusznie ubolewa w swoich publicznych wystąpieniach [2] nad likwidacją nauczania języka rosyjskiego w Polsce, co spowodowało niemal zupełną bezradność elit III RP w starciu z putinowską rosyjskojęzyczną propagandą nie tylko na obszarze Białorusi, ale także całej Rosji, którą te pseudo-elity chciałyby (pod egidą NATO) „zdemokratyzować” i po swojemu „ucywilizować”. Nie można bowiem zrozumieć Rosji, ani dotrzeć do umysłów i serc rosyjskojęzycznych Słowian Wschodu przy pomocy kulturowo i cywilizacyjnie im obcego języka angielskiego, który, nawiasem pisząc, jest z powodzeniem wykorzystywany przez propagandę putinowską do narzucania własnego obrazu Rosji i świata (a także „sowieckiej” wersji historii) zachodnim kręgom opiniotwórczym i masom zachodnich, w tym polskich, użytkowników Internetu.

Żeby zmniejszyć oddziaływanie rosyjskojęzycznej propagandy i zniwelować skutki własnej ignorancji językowej i zupełnej obcości kulturowej w kontaktach ze wschodnimi sąsiadami, władze warszawskie od dawna popierały radykalną redukcję (a raczej praktyczną likwidację) nauczania języka rosyjskiego w Polsce, a także wspierały te siły, które dążyły do odgórnego i przymusowego zastąpienia pięknego i dojrzałego języka rosyjskiego lokalnymi językami wschodniosłowiańskimi na Ukrainie i Białorusi. Owej sztucznej, barbarzyńskiej i bezprawnej derusyfikacji nie można, oczywiście, porównywać do germanizacji Polaków przez Niemców (języki odmienne); przypomina ona raczej rusyfikację Polaków przez Rosjan w okresie zaborów (bliskość językowo-kulturowa Polaków i Ruskich), a najlepiej można ją przyrównać do sytuacji, gdyby to, na skutek arbitralnego postanowienia władz warszawskich, jedynym oficjalnym językiem całej Polski miał stać się dialekt mazowiecki – wykrzywiający znacznie współczesną polszczyznę, którym Polacy prawie wcale się już nie posługują, a XXI wieczne pokolenie Mazowszan wogóle go nie słyszało. O dziwo, politykę sztucznej derusyfikacji (białorusyfikacji) wspierał też od jakiegoś czasu skonfliktowany dziś z Warszawą prezydent Łukaszenko [3], co, paradoksalnie, ośmieliło grupy prozachodnich nacjonalistów białoruskich do wystąpienia przeciwko niemu wspólnie z obozem „przewrotu kremlowskiego” (okr. Marka Sawickiego) [4], a wcześniej, jeszcze przed wyborami, do ogłoszenia programu zerwania z językiem rosyjskim i Rosją. [5]

Aspekt językowy jest bardzo ważny dla zrozumienia konfliktu na Białorusi i nastawienia Ruskich (Białorusinów, Rosjan) wobec Łukaszenki. Białorusyfikacja – przymusowa nauka białoruskiego „dialektu mazowieckiego” i uczynienie go „jedynym językiem państwowym” – nie jest nikomu do szczęścia potrzebna: ani Ruskim, ani Polakom, ani rosyjskojęzycznym Białorusinom. Narzucanie języka przez mniejszość realnie istniejącej większości, to przejaw antypersonalistycznego totalitaryzmu, nie liczącego się z prawami zwykłych ludzi, poszczególnych osób. Smutne tego skutki widzimy już na pobliskiej Ukrainie, gdzie, jak podaje Centrum Obrony Praw Rosyjskiego Ruchu Społecznego „ROD”, po 1 września br. przeprowadzono przymusową „ukrainizację” szkół, polegającą na zastąpieniu języka rosyjskiego językiem ukraińskim w przypadku 80% przedmiotów. Podobna akcja w odniesieniu do szkół dla dzieci z narodów przynależących do Unii Europejskiej odbędzie się już za trzy lata, a więc dzieci te (również Polacy) zostaną zmuszone przez państwo do nauki 60% przedmiotów w języku ukraińskim [6]. To samo źródło informuje też o innych represjach w stosunku do języka rosyjskiego na Ukrainie: odbieraniu mu statusu języka regionalnego w tych województwach, gdzie jest on językiem ojczystym dla co najmniej 10% mieszkańców [7], a także brutalnym aresztowaniu dr Tatiany Kuźmicz, współautorki ukraińskiego podręcznika do nauki języka rosyjskiego i wielokrotnej uczestniczki krymskiego święta języka rosyjskiego „Wielkie ruskie słowo” [8]. Polscy i ruscy rosyjskojęzyczni obywatele Białorusi mają więc prawo się obawiać, że owa niesłuszna walka z ich własnym (!) językiem rosyjskim, zwana przez NATO-manów „uniezależnianiem się kraju od moskiewskich wpływów” [9], zostanie w niedalekiej przyszłości przeniesiona również do Republiki Białoruś.

Naszym zdaniem, wolność człowieka-obywatela i wolność Słowianina polega właśnie na tym, że w krajach słowiańskich to nie państwo powinno decydować o języku, w jakim mają mówić dzieci Słowian w czasie swej wędrówki ku dorosłości, lecz ich rodzice. Nic nie stoi na przeszkodzie, by język większości (np. rosyjski) był głównym językiem w państwie, a wszelkie przepisy i informacje urzędowe były na bieżąco tłumaczone na języki występujące w mniejszości (np. na białoruski, polski czy ukraiński – w przypadku Białorusi). Język angielski, narzucany obecnie dzieciom przez poszczególne państwa – nie powinien być językiem obowiązkowym, a jego używanie w systemie edukacji, mediach, kulturze i handlu powinno być znacznie ograniczone (poddane reglamentacji). Językiem kontaktów międzysłowiańskich powinien stać się na powrót język rosyjski, zaś kraje słowiańskie, w tym Białoruś i Polska, powinny stwarzać dzieciom i młodzieży dobre warunki do swobodnego i dobrowolnego (!) uczenia się nie tylko tego języka, ale i języków sąsiednich narodów słowiańskich.

Rzecz jasna, prowadziłoby to do wzmocnienia programu Międzymorza przyjaznego Rosji i współpracującego z Rosją (czyli: Konfederacji Słowiańskiej), i odtrącenia NATO-wskiego programu popychania Słowian do bratobójczej walki przeciwko sobie, pod anglojęzyczną komendą. Nie chcąc się z tym pogodzić, administracje niektórych państw-członków NATO prowadzą stałą wojnę z językiem rosyjskim, w ramach swojej antysłowiańskiej polityki: „dziel i rządź”. Pora jej się przeciwstawić.

Autorstwo: Grzegorz Grabowski
Źródło: WolneMedia.net

Przypisy

[1] Zob.: „Zgłoście się, chętnie nauczymy podstaw języka polskiego”, https://wolnemedia.net/zgloscie-sie-chetnie-nauczymy-podstaw-jezyka-polskiego/, (05.09.2020).

[2] „Czy Rosja się rozpadnie? dr Leszek Sykulski o Putinie, rosyjskich agentach w Polsce i sile armii”, https://youtu.be/keHIi-h-bQ4 (22.07.2020). Dr Sykulski mówi (33:10): „Dopóki będziemy tworzyli [w Polsce] taką atmosferę, że dzisiaj młody człowiek mający do wyboru naukę języków będzie się bał uczyć języka rosyjskiego, bo nagle go ktoś okrzyknie ruską onucą, albo ruskim agentem, to nasza polityka będzie błędna. (…) Jeżeli nasze elity intelektualne będą się bały uczyć języka rosyjskiego, poznawać rosyjską kulturę i sposób myślenia Rosjan, to nie ma w ogóle mowy o realnym przeciwstawieniu się rosyjskiej polityce”. Słabą zdolność „anglojęzycznych” elit RP do kształtowania sytuacji na rosyjskojęzycznej Białorusi pokreślił Sykulski w wypowiedzi: „Łukaszenka utrzyma władzę? Leszek Sykulski – kto chce przejąć Białoruś?”, https://youtu.be/nY4qBKPb1TQ, (04.09.2020). Dr Sykulski mówi (3:12): „Pierwsza moja teza: pomimo oddziaływania służb zachodnich i polskich, czy TV Biełsat, nie byłoby tak silnych protestów społecznych i strajków na Białorusi, gdyby nie Rosja. Zachodnie służby wywiadowcze i media nie mają takich możliwości, kontaktów i siły oddziaływania, żeby spowodować tak wielkie protesty. Takie instrumenty ma niewątpliwie Federacja Rosyjska, stąd moja teza jest taka: nie byłoby tych protestów, gdyby nie ciche przyzwolenie Kremla, Moskwy. Myślę, że spora część tych protestów była inspirowana przez władze rosyjskie, które wspierają działania mające podważyć pozycję Aleksandra Łukaszenki na forum RB ONZ”. Zob. też: „Cichanouska na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, dotyczącym Białorusi”, https://www.tvp.info/49716641/cichanouska-na-posiedzeniu-rady-bezpieczenstwa-onz-dotyczacym-bialorusi, (04.09.2020)].

[3] Zob.: „Niesłuszna walka z językiem rosyjskim na Białorusi – 1”, https://wolnemedia.net/niesluszna-walka-z-jezykiem-rosyjskim-na-bialorusi-1/, (13.09.2020).

[4] „Cichanouska kandydatką Kremla?”, https://wolnemedia.net/cichanouska-kandydatka-kremla/, (13.09.2020).

[5] Zob.: „Niesłuszna walka z językiem rosyjskim na Białorusi – 2”, https://wolnemedia.net/niesluszna-walka-z-jezykiem-rosyjskim-na-bialorusi-2/, (14.09.2020).

[6] „Русские школы Украины перевели на украинский раньше школ других нацменьшинств” („Szkoły rosyjskie na Ukrainie zostały przestawione na język ukraiński wcześniej, niż szkoły innych mniejszości narodowych”), https://www.rod-pravo.org/russkie-shkoly-ukrainy-pereveli-na-ukrainskij-ranshe-shkol-drugix-nacmenshinstv/, (01.09.2020).

[7] „Одесский суд лишил русский язык статуса регионального” („Sąd w Odessie pozbawił język rosyjski statusu języka regionalnego”), https://www.rod-pravo.org/odesskij-sud-otmenil-dlya-russkogo-yazyka-status-regionalnogo/, (01.09.2020).

[8] „На Украине арестована популяризатор русского языка, ее обвиняют в госизмене” („Na Ukrainie aresztowano popularyzatorkę języka rosyjskiego, oskarżono ją o zdradę państwa”), https://www.rod-pravo.org/na-ukraine-arestovana-populyarizator-russkogo-yazyka-ee-obvinyayut-v-gosizmene/, (10.09.2020).

[9] „Promoskiewska frakcja w ukraińskim parlamencie chce narzucić rosyjski jako język urzędowy kraju”, https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/ukraina-moskwa-chce-narzucic-rosyjski-jako-jezyk-urzedowy-kraju/7geezft,79cfc278, (19.07.2020).

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o