Liczba wyświetleń: 1332
Niemcy proszą Waszyngton o pociski Tomahawk, zdolne do uderzenia w Moskwę w ciągu 10 minut. Putin odpowiada groźbą „środków lustrzanych”. III wojna światowa wciąż tli się pod powierzchnią fałszywej, u większości Amerykanów, wiedzy o rzeczywistości.
W następstwie znacznej eskalacji napięć z Rosją, Niemcy oficjalnie zwróciły się do USA o pociski Tomahawk i wyrzutnie Typhon. Broń ta jest zdolna do ataku na Moskwę z terytorium Niemiec, co oznacza znaczącą zmianę w stosunku do powojennej postawy militarnej Berlina.
Niemiecki minister obrony Boris Pistorius zachwala „wartość odstraszającą” tej broni, ale prezydent Rosji Władimir Putin postrzega ją jako broń ofensywną, która może zostać użyta przeciwko jego krajowi. Wydał dosadne ostrzeżenie, porównując Tomahawki do pocisków Pershing z czasów zimnej wojny i zapowiadając „środki lustrzane”.
Według „Global Defense News”, system wyrzutni pocisków rakietowych Typhon ma zasięg około 2414 km. To wystarcza, aby trafić w Moskwę w ciągu 10 minut od startu. W miarę jak NATO umacnia swoją pozycję wzdłuż granic Rosji w nowych państwach członkowskich, takich jak Finlandia, a Niemcy stają się coraz bardziej agresywne militarnie, NATO stoi na krawędzi nowego wyścigu zbrojeń z Rosją.
„Times Now World News” donosi: „W związku z tym, że Niemcy pozycjonują się jako agresor na pierwszej linii NATO, geopolityczne koszty tej nowej ambicji militarnej mogą wymknąć się spod kontroli”.
Według „Global Defense News”, system Typhon został przetestowany po raz pierwszy pod koniec 2022 roku, a ewaluacja całego systemu zakończyła się pomyślnie w Pacific Missile Range Facility na Hawajach. Wszedł do służby operacyjnej w Wielodomenowej Grupie Zadaniowej Armii Stanów Zjednoczonych w 2023 roku. Druga bateria została wysłana w 2024 roku na Filipiny, gdzie odbyło się jej rozmieszczenie w ramach amerykańsko-filipińskiego porozumienia o wzmocnionej współpracy obronnej.
Podsumowując – europejscy podżegacze wojenni, na czele z Niemcami i Wielką Brytanią, przygotowują się do bezpośredniego konfliktu z Rosją. Potrzebują wsparcia Stanów Zjednocoznych, aby kontynuować tę drogę. I jak dotąd nie usłyszeliśmy żadnych poważnych oskarżeń ani wezwań do powściągliwości ze strony Waszyngtonu.
Od prezydenta Donalda Trumpa słyszymy tylko groźby. To polityka zagraniczna pełna pychy i nie jest ona w żaden sposób produktywna. Teraz mówi, że Putin ma 10 dni na przyjęcie ultimatum w sprawie zawieszenia broni lub stawienie czoła ekstremalnym sankcjom, które USA nałożą w formie 100-procentowych ceł na Chiny, Indie i wszystkich innych rosyjskich partnerów handlowych, jeśli nadal będą kupować rosyjską ropę. Wyobraźcie sobie! Prezydent USA mówi suwerennym krajom, od kogo mogą, a od kogo nie mogą kupować ropy.
To tylko kwestia czasu, zanim Putin poczuje się zmuszony wysłać Waszyngtonowi jasny sygnał, który pokaże mu, gdzie jego miejsce, i spuści powietrze z przerośniętych ego neokonserwatystów rządzących tym podłym miastem. Rosja jest suwerennym państwem z potężną armią, której Stany Zjednoczone nie będą dyktować swoich decyzji w kwestiach granicznych, wpływających na jej bezpieczeństwo narodowe. Putin przedstawił warunki negocjowanego planu pokojowego z Ukrainą miesiące temu, a Waszyngton całkowicie je zignorował. Obawiam się, że to się dobrze nie skończy.
Autorstwo: Leo Hohmann
Tłumaczenie i opracowane: Zygmunt Białas
Źródło zagraniczne: UncutNews.ch
Źródło polskie: WolneMedia.net








No i jak wszystko pójdzie źle to będziemy mieli powtórkę z historii. Sytuacja zaczyna przypominać czasy po objęciu władzy w Niemczech przez Hitlera. Dadzą nam ultimatum albo razem z NATO atakujemy Rosję, albo musimy im dać korytarz do Rosji. To będzie wstęp do ostatecznego rozbioru Solidarnej Polski. A wszystko to na własne życzenie Polaków po 1989 roku. A do tego rzekomo Polscy politycy rządają żywej gotówki za 2 wojnę światową i dolewają oliwy do ognia. Pewnie że powinni zapłacić Polakom odszkodowania za 2 wojnę światową ale takie rzeczy sonduje i omawia się po cichu a nie na wiecach wobec telewizji. Ale cóż Polacy tradycyjnie lubią udawać iż mają coś do powiedzenia nie mając konkretnej siły zbrojnej do poparcia swoich argumentów. Od początku postawiono na kiepskie konie to i rezultat też będzie tragiczny.