Niemcy odrzucają odpowiedzialność za zbrodnie wojenne

Opublikowano: 02.09.2022 | Kategorie: Historia, Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1625

6 bilionów 200 miliardów. Prezes PiS podał konkretną kwotę polskich roszczeń wobec Niemiec za II wojnę Światową. Zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego dotarła już za Odrę, gdzie pojawiają się pierwsze komentarze dotyczące prezentacji raportu przygotowanego przez zespół Arkadiusza Mularczyka.

„Rząd niemiecki odrzuca wszelkie roszczenia reparacyjne. Dla nich sprawę zamyka Traktat Dwa Plus Cztery dotyczący aspektów polityki zagranicznej zjednoczenia Niemiec” – przypomina stanowisko niemieckiego rządu serwis telewizji ARD. Polski raport o stratach wojennych postanowiły skomentować również inne niemieckie media, jak m.in. „Bild” i „Welt”.

„Bild” zwrócił uwagę na kwotę reparacji, które przeliczono na 1,320 bln euro. „Rząd Polski jest najwyraźniej zdecydowany otworzyć kolejny front w środku wojny – finansowy przeciwko Niemcom” – stwierdził niemiecki dziennik „Bild”. Dziennik zwraca także uwagę na datę ogłoszenia raportu, a mianowicie 1 września, który nazywa datą o najwyższej historycznej mocy. Gazeta w swoim internetowym wydaniu podkreśla rolę prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, którego nazywa siłą napędową dążenia do uzyskania reparacji od Niemiec. „Kaczyński jest siłą napędową tego zjawiska. Głośno bębni o to od lat, ostatnio nasilając swoje ataki słowne” – czytamy. W tekście podkreślono także, że raport może poważnie wpłynąć na relacje Berlina z Warszawą, które mogą w związku z tym zostać zatrute na lata. Zwraca uwagę także na formalną ścieżkę, która byłaby wymagana w ewentualnym procesie dochodzenia odszkodowania. Jednocześnie, ewentualne zgłoszenie przez Polskę roszczeń mogłoby spowodować skutek odwrotny, gdzie związki wypędzonych mogłyby zacząć domagać się odszkodowań za wypędzenia niemieckiej ludności z terenów Pomorza, Warmii i Mazur, czy Śląska.

„Wtedy jednak kwestia reparacji nie została wyraźnie określona w traktacie, zawartym między RFN, NRD i czterema byłymi mocarstwami okupacyjnymi: USA, Związkiem Radzieckim, Francją i Wielką Brytanią” – zauważył „Welt”, podkreślając, że Polska i Grecja nie brały udziału w negocjacjach. W zawartej w Poczdamie w 1945 roku umowie cztery zwycięskie mocarstwa uzgodniły, że Związek Radziecki otrzyma rekompensatę z sowieckiej strefy okupacyjnej. Jeśli chodzi o kraje poszkodowane w wyniku II wojny, to znacznie lepiej potraktowano kraje zachodnie, takie jak Francja czy Holandia.

„Stanowisko niemieckiego rządu nie uległo zmianie, sprawa reparacji została zamknięta. Polska już dawno, bo w 1953 roku, zrzekła się dalszych reparacji i kilkakrotnie potwierdzała to zrzeczenie. To podstawa obowiązującego obecnie porządku europejskiego. Niemcy ponoszą odpowiedzialność polityczną i moralną za II wojnę światową” – poinformował rzecznik niemieckiej dyplomacji.

Do 83 rocznicy wybuchu II wojny światowej odniosła się w komentarzu na „Twitterze” szefowa ministerstwa spraw zagranicznych Annalena Baerbock. „83 lata temu Niemcy zaatakowały Polskę. Cierpienie i ból, wynikający z tej barbarzyńskiej zbrodni, oddziałuje do dziś i będziemy zachowywać o tym zawsze pamięć. Dlatego to wielkie szczęście, że wyciągnięta ręka Polski umożliwiła zjednoczenie Europy” – napisała niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock.

Biuro poselskie Paula Ziemiaka z CDU, który jest przewodniczącym polsko-niemieckiej grupy parlamentarnej w Bundestagu postanowiło nie komentować sprawy. „Nie komentujemy jeszcze sprawy. Nie mamy dostępu do raportu – usłyszeliśmy” – odpowiedziało biuro posła Paula Ziemiaka z CDU na zapytanie portalu WP.pl.

Wystąpienie Kaczyńskiego skomentował niemiecki europoseł Markus Pieper, który stwierdził, że żądania te są mniej więcej tak trafne, jak żądanie teraz budowy Nord Stream 3.

Z kolei wiceprezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Tomasz Kalinowski w odpowiedzi na podniesiony głos Niemców ws. reparacji wojennych, stwierdził, że prezes Platformy Obywatelskiej Donald Tusk stanie niedługo w obronie niemieckiego interesu. „»Bild« już reaguje na opublikowanie kwoty strat z okresu II WŚ. Piszą: Reparacje spowodują efekt domina. Stowarzyszenia wypędzonych Niemców mogą pozwać Polskę za nielegalne wywiezienie z Pomorza, Śląska i płd Prus Wschodnich. Jestem pewien, że jutro tę narrację będzie powielał Tusk” – napisał na Twitterze red. naczelny Mediów Narodowych Tomasz Kalinowski.

W czwartek 1 września o godzinie 18:00 odbyła się pikieta w sprawie reparacji wojennych od Niemiec. Miała miejsce przed ambasadą Niemiec w Warszawie, przy ul. Jazdów 12/2, a organizatorami były Roty Niepodległości. Podczas niej padły słowa, że Polska była największą ofiarą II wojny światowej, zarówno jeśli chodzi o straty ludzkie, jak i materialne. Na wydarzeniu przemawiał Robert Bąkiewicz. Grupa ludzi wykrzykiwała słowo “faszysta”, lecz trwało to tylko chwilę. „Spotykamy się tutaj jak co roku, by upominać się o pamięć i o prawdę. O prawdę historyczną, o pamięć wszystkich tych, którzy zostali bestialsko pomordowani. Niestety wydaje się, że to nasze wołanie zostaje mimo wszystko [bez odpowiedzi]”. Bąkiewicz dodał, że mamy do czynienia z „grą pozorów” i „chocholim tańcem”, wypowiedziami różnych polityków, szczególnie tych niemieckich. „Data 1 września budzi w naszych oczach obrazy dymu z kominów krematoriów. Mordowane kobiety, dzieci, starcy. Obraz rzezi Woli oddaje ogrom niemieckiego bestialstwa. Bo to nie była wojna. To było bestialstwo”.

Prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości zwrócił także uwagę na zrabowane dobra kultury: „One do dzisiaj jeszcze nie zostały zwrócone”. Robert Bąkiewicz oznajmił, że dla niego jako ojca, straszliwą rzeczą, jest grabież polskich dzieci: „Niemcy, nie dość że nas mordowali, nie dość że nas bestialsko traktowali, ukradli nam dwieście tysięcy dzieci. Wyobraźcie sobie Państwo te matki, ten płacz”. Wspomniał, że polskie dzieci wywieziona do Niemiec w większości nie powróciły do ojczyzny: „Odebrano im tożsamość, rodziców, bliskich, rodzeństwo”.

Następnie przytoczył słowa ambasadora Niemiec. Thomas Bagger powiedział, że Niemcy uznają swoją historyczną odpowiedzialność i poczuwają się do zachowania pamięci o zbrodniach popełnionych przez Niemców. Bąkiewicz skomentował: „Pan ambasador Bagger poczuwa się do odpowiedzialności, ale niestety nie poczuwa się do zadośćuczynienia. Nie pada żadne słowo o tym, co można zrobić dla Polski i dla Polaków”.

Autorstwo: Krystian Rusiniak i Michał Waligóra
Na podstawie: WP.pl, Bild.de, Twitter.com, Tysol.pl
Źródło: MediaNarodowe.com [1] [2] [3]
Kompilacja 3 wiadomości: WolneMedia.net

8

TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. Rgga34 02.09.2022 15:55

    No tak wybory idą wiec trzeba jakoś zachęcić wyborców.
    Oczywiście jestem za ale czy to znaczy, że popieram rząd?
    Jednego czego jestem pewien to to, że potrafią manipulować.

    Nie sądzę, że kiedy kolwiek zobaczymy te pieniądze ale jeśli by do tego doszło to panowie w pejsach szybko się upomną.

  2. vannamond 02.09.2022 18:04

    Uwielbiam tych z telewizji co mówią że nie ma o czym rozmawiać. Ciekawe co oni wczoraj obchodzili? I co się mieści w takim np Oświęcimiu bo posługując się ich logika nic się nie stało. Kraj z tektury ludzi z tektury.

  3. MasaKalambura 03.09.2022 11:58

    Jedyny problem prawny tej sytuacji, to udowodnić bezprawność oświadczeń, rezygnujących z reparacji na rzecz Rzeczypospolitej, władz Polski z lat 50tych i 90tych. Pierwsze jest proste, to było zrzeczenie się należnych świadczeń w postaci reparacji wojennych nakazane przez władze w Moskwie niesuwerennym władzom PRL, współodpowiedzialnym za przegraną we wrześniu 39 przez inwazję 17 września.

    Natomiast drugie nasze zrzeczenie się tych reparacji już w tzw wolnej Polsce jest znacznie bardziej problematyczne. Tutaj niestety nie obejdzie się bez demitologizacji okrągłego stołu, będącego w rzeczywistości umową PZPR z udawaną (bo prowadzoną na pasku służb PRL w niemal 100%) opozycją dalej zależną od KGB. I wypełniającą jej zalecenia.

    To drugie tłumaczy poniekąd krytykę obecną w części naszej sceny politycznej, dla obecnych planów naszego nieudacznego rządu. Co zrobili rodzice kontynuują dzieci. Nie daleko pada jabłko od jabłoni.

    Natomiast rzeczywistego zrzeczenia się wypłaty rekompensat za szkody wywołanie wybuchem II wojny światowej mogło dokonać jedynie społeczeństwo polskie w wolnym demokratycznym referendum. Które z pewnością pokazałoby brak tej rezygnacji i potrzebę zadośćuczynienia przez Niemcy (i Moskwę też) szkodom przez nich wywołanym.

    Dlatego władze Niemiec nie mogą dopuści do referendum w żadnej formie i starają się zdyskredytować nasze pretensje za pomocą wszystkich dostępnych im środków. Opozycja jak najbardziej i otwarcie takim środkiem jest.

    Czy kolejny raz przehandlują interes narodowy za władzę?

    Do trzech razy sztuka…

  4. net 03.09.2022 13:24

    Rzekome zrzeczenie się reparacji przez Bieruta (nawet jeśli taki dokument był) nigdy nie wszedł do obiegu prawnego.
    Jestem ciekawy reakcji żydów po “zaproszeniu” ich przez Kaczyńskiego do tej sprawy. Jeśli tylko żydowskie kancelarie prawne w stanach wyczują szanse na zarobienie na tym kroci, będzie ciekawie. Ogólnie dobry ruch, bo nie ma zbyt wiele rzeczy, za które można ten rząd chwalić.

  5. MasaKalambura 03.09.2022 14:17

    Swoją drogą sam ten ruch kiedyś tutaj sugerowałem. Niemiaszki Polaków się nie boją ale Żydzi to zupełnie inna sprawa. Jeśli by dobrze ożenić roszczenia polskie z żydowskimi, to śpiewka niemiaszkow może się szybko zmienić.

    Ruch ten niesie pewne niebezpieczeństwo w postaci nieopatrznego przyznania się do jakiegoś długu wobec Żydów. Ale wydaje się być to jedyną skuteczna prawnie metodą wyrwania należności.

  6. net 03.09.2022 15:18

    Dodam jeszcze, iż niemieckie ojro politycy tak kochają, że po kilku latach potrafią zmienić swoje poglądy o 180 stopni.
    W 2004 r przyjęto niemal jednogłośnie uchwałę w sprawie praw Polski do niemieckich reparacji wojennych. “Za” głosował m.in. obecny lider PO Donald Tusk a także Grzegorz Schetyna oraz cały ówczesny klub SLD, w tym Leszek Miller. Uchwałę poparli także wszyscy obecni na sali posłowie PiS.
    Ręce opadają.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.