Nie wolno śmiać się z islamu, bo islam zabrania

Opublikowano: 22.11.2016 | Kategorie: Prawo, Publicystyka, Wierzenia | RSS komentarzy

W Europie śmiechu zakazywała dawniej Święta Inkwizycja, w XX wieku faszyści zlikwidowali kabaret, a komuniści wysyłali do łagrów amatorów politycznego dowcipu, dziś zaś ci, którzy śmieją się z islamu, tracą szansę na karierę, a zwolennicy karania bluźnierców przyjmowani są z honorami.

ISLAM NIE MA POCZUCIA HUMORU

Po zamachu na redakcję satyrycznego tygodnika „Charlie Hebdo”, w Europie nadal zwalcza się tych, którzy korzystając z wolności słowa chcą mieć prawo do żartowania także z religii, w tym z religii Allaha. Niszczy się w ten sposób oświeceniowy dorobek Europy, a także ogranicza wolność.

Na Starym Kontynencie długo walczyliśmy o prawo do wolności słowa. Wystarczy przypomnieć sobie kłopoty Moliera spowodowane naruszaniem religijno-społecznego tabu, zwalczanie encyklopedystów przez Kościół, czy w końcu umiłowanie utworów satyrycznych przez formację oświeceniową. W zasadzie od osiemnastego wieku w Europie prawo do satyry czy karykaturalnego przedstawiania niektórych zjawisk staje się wyznacznikiem wolności słowa.

Satyra piętnująca hipokryzję Kościoła katolickiego, a nawet postacie biblijne czy katolickie prawdy wiary mogłaby wypełnić niejedną bibliotekę. Żydzi opowiadają dowcipy o rabinach, katolikom zdarza się żartować z Kościoła, islam jednak jest pod tym względem inny. Jest pozbawiony poczucia humoru i jakiegokolwiek dystansu do siebie. Islam przypomina w tym wiecznie naburmuszonego chłopca, z którego śmieją się koledzy z podwórka i który nie widzi jednocześnie, że sam popada w śmieszność. Trudno zachować powagę, kiedy muzułmańscy duchowni nazywają Myszkę Miki „pomiotem szatana”, potępiają uprawiane sportu przez kobiety, czy w końcu zachęcają muzułmanki do karmienia piersią swoich kolegów z pracy.

ŚMIECH JAKO WYRAZ MORALNEGO SPRZECIWU

Śmiech był i jest również narzędziem walki z totalitaryzmem, religijnym fanatyzmem, bigoterią czy w zabobonnym myśleniem. Kulturoznawcy wskazują na ważną społeczną rolę komizmu i szyderstwa. „Komizm satyryczny spełnia rolę wychowawczą przede wszystkim przez krytykę i potępienie zła. Satyra jest zawsze bowiem formą negacji i dezaprobaty. Zastosowanie wobec kogoś środków komizmu satyrycznego jest formą kary. Ośmieszenie satyryczne powinno wywoływać u tego, do kogo się odnosi – upokorzenie, wstyd i uczucie niezadowolenia z siebie. Ma ono odstraszyć od niewłaściwego postępowania i zdopingować do poprawienia błędów. (…) Satyra w ogóle kształtuje postawę krytycyzmu i bezkompromisowości wobec zła” (Bohdan Dziemidok, O komizmie, Warszawa 1967).

Z tej perspektywy moralnie uzasadnione wydaje się ośmieszanie tych elementów biografii Mahometa, które na szacunek nie zasługują – okradanie karawan, małżeństwo z dzieckiem, wielożeństwo, czy w końcu zbrodnia dokonana na Żydach i skrytobójstwo jego krytyków. Satyryczne ostrze powinno być wymierzone również w te wersy Koranu, które wyzywają do przemocy wobec niewiernych czy też dyskryminacji kobiet. Trudno jest także zachować powagę wobec islamskiego zwyczaju ubierania kobiet w burki, gdyż ubiór ten służy wyłączeniu ich ze społeczeństwa. Śmiech zażenowania wzbudzają pełne patosu kazania imamów, wzywające do przemocy wobec niewiernych, żydów, czy gejów. Również terroryści wraz ze swoją ideą dżihadu stanowią dogodny obiekt żartów, podobnie jak wyśmiewano postać Hitlera i jego zwolenników, odsłaniając ich moralną małość. Śmiech odziera z sacrum, odbiera przywilej bycia traktowanym poważnie oraz pokazuje niedorzeczność światopoglądu opartego na objawieniach, fatwach czy szariackich zakazach.

ŚMIECH NIEZGODNY Z SZARIATEM

Duchowni muzułmańscy doskonale zdają sobie sprawę z siły śmiechu. Satyra wymierzona w Mahometa, Koran czy niektóre islamskie zwyczaje w prawie muzułmańskim jest stanowczo zabroniona. Raszid al-Hasan z Uniwersytetu Króla Chalida na pytanie: „Jakiego rodzaju żarty są dozwolone w islamie?”, odpowiada: „Żart nie powinien uwłaczać żadanej kwestii związanej z wiarą, ani nie powinien w żaden sposób poniżać, ranić czy szydzić z innych. Jest kilka wersetów w Koranie, które o tym mówią”.

Innymi słowy każdy aspekt religii islamskiej powinien być wyłączony ze społecznej krytyki posługującej się satyrą. Zgodnie z tą logiką muzułmanie od lat naciskają na europejskie rządy, żeby zaakceptowały prawo szariatu w tym aspekcie. W niektórych krajach śmiać się można z chrześcijaństwa, judaizmu, protestantyzmu, ale nie z islamu. W sierpniu mieszkanka Belfastu została skazana na sześć miesięcy więzienia za żarty, których ofiarą padł Raied Al-Wazzan, popierający ludobójców z Państwa Islamskiego. Zarzucano jej obrazę uczuć religijnych, przyznając jednocześnie, że uczucia religijne radykałów są ważniejsze niż prawo do potępienia terroryzmu dokonywanego w imię religii.

Wielka Brytania pod tym względem kroczy drogą Arabii Saudyjskiej, gdzie w rok wcześniej palestyński poeta Aszraf Fayad został skazany na karę śmierci za publikację tomu wierszy, które zdaniem sądu obrażają Allaha i Mahometa. Różnica między Wielką Brytanią a Arabią Saudyjską, jeśli chodzi o prawo do krytyki islamu, dotyczy wysokości kary, nie zaś jej etycznego uzasadnienia.

ŚMIECHOFOBIA MUZUŁMANÓW

Sportowiec Louis Smith, kiedy wyciekło do mediów społecznościowych jego nagranie, na którym żartuje z islamskich praktyk religijnych, został zawieszony przez Brytyjski Związek Gimnastyczny. Jak była reakcja młodego sportowca? „Chciałbym wierzyć, że moja matka wychowała mnie na lepszego człowieka i tym trudniej jest mi się pogodzić z tym, że zawiodłem moich bliskich i tych, którzy mnie popierali. Jest mi wstyd, że postawiłem ich w takiej sytuacji” – kajał się Smith. Gdyby wyizolować te słowa z kontekstu, można by odnieść wrażenie, że Smith dopuścił się poważnego przestępstwa, a nie, że tylko żartował. Wystarczył dowcip na weselu kolegi, żeby Partia Islamska (terminem tym określam muzułmańskie organizacje narzucające Europie doktrynę szariatu) zażądała ukarania młodego gimnastyka. Przeprosiny nie wystarczyły. Dlaczego? Ponieważ zdaniem muzułmańskich działaczy polityczno-religijnych jego akt ekspiacji nie może zmyć winy „wobec krzywdy doznanej przez wyznawców Allaha”. Podkreślmy – krzywdy, polegającej na opowiedzeniu dowcipu w prywatnej sytuacji!

TOTALITARYZM BOI SIĘ ŚMIECHU

Jestem przedstawicielem ostatniego pokolenia urodzonego w komunistycznej Polsce. Nie pamiętam zbyt dużo z tamtego czasu, ale pamięć moich rodziców i dziadków sięgała o wiele dalej. Wiem nie tylko z podręczników do historii, ale także z rodzinnych opowieści, że w czasach komunizmu opowiedzenie politycznego dowcipu mogło być końcem kariery czy powodem do szykan, stąd też moje skojarzenia z czasami totalitaryzmu.

Słowa samego Smitha po opublikowaniu nagrań przypominają rytualne samokrytyki składane w czasach stalinizmu. Jak widać w jednym i drugim przypadku chodzi o ten sam zarzut – wypowiedzianą „myślozbrodnię”. Śmiech traktuje się w kulturze islamu jak największego wroga, gdyż jest on zawsze demaskatorem hipokryzji, wyrazem wolności człowieka oraz bronią przeciw zniewoleniu. Z tych powodów muzułmanie nie wybaczają, kiedy ktokolwiek śmieje się z ich religii.

ZABIĆ ŚMIEJĄCYCH SIĘ

Poprawnie polityczne media oraz władze w Wielkiej Brytanii, jak widać, popierają karanie człowieka za to, że śmieje się z religii. W ich oczach śmiech jest przejawem rasizmu, ksenofobii, a przez zbyt rozpasane żarty może powrócić widmo faszyzmu.

Jest dokładnie odwrotnie. Śmiech jest testem pokazującym dystans danej grupy do siebie lub jego brak. To właśnie pozbawieni poczucia humoru faszyści wsadzali komików do obozów koncentracyjnych, a wraz z dojściem Hitlera do władzy niemiecki kabaret przestał istnieć. W ZSRR i innych krajach komunistycznych było podobnie – za opowiedzenie nawet w sytuacji prywatnej dowcipu urażającego „religijne” uczucia partii trafiało się do łagru. Wystarczyło nagranie z podsłuchu lub donos.

Zadziwiające, że podobne praktyki mają miejsce w ojczyźnie nowożytnej demokracji, która przez lata własną tożsamość budowała właśnie na wolności i prawie do krytykowania religii. Poprawni politycznie dziennikarze, linczujący publiczne Smitha, zachowują się jak szariacka policja obyczajowa. Bezkrytycznie przyjmują zakaz śmiania się z islamu; jednocześnie nie przeszkadzają im zapewne żarty z chrześcijaństwa, hinduizmu czy buddyzmu.

Najbardziej poraża jednak to, że Smith po ujawnieniu prywatnego nagrania otrzymywał od muzułmanów pogróżki; niektórzy grozili, że go zabiją. Tym jednak niewielu się przejęło, a sportowiec oświadczył, że jest sam sobie winny. W ten sposób zaakceptował szariacką normę, zgodnie z którą ten, kto dopuścił się obrazy islamu, powinien zostać skazany na śmierć.

Trudno się temu dziwić, skoro parę miesięcy temu w obecności burmistrza Londynu uhonorowano muzułmańskiego przywódcę religijno-politycznego, wzywającego do zabijania bluźnierców. Jednocześnie władze Londynu chcą wydać tysiące funtów na walkę z mową nienawiści w sieci, czyli tropić tych, którzy otwarcie będą wyrażali krytyczną postawę wobec muzułmanów.

Zapewne społeczeństwo brytyjskie wyciągnie z obu tych sytuacji wnioski – nawet prywatnie nie będzie urażać islamu, gdyż islam tego zabrania. I nawet jeśli ktoś nie jest muzułmaninem, to powinien szanować muzułmańskie prawo religijne – przecież islamskie prawo tak mówi! A co najważniejsze, Mahometa należy szanować, bo wielkim prorokiem był. I tylko proszę się z tego nie śmiać! Zresztą, czy komuś jest jeszcze do śmiechu?

Autorstwo: Piotr Ślusarczyk
Źródło: Euroislam.pl

TAGI: , , , , , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

25 komentarzy

  1. BrutulloF1 22.11.2016 19:13

    Po co się śmiać z islamu? Tam nie ma nic do śmiechu. Sama relacja człowieka z bezosobowym Allahem to relacja strachu. Islam nie widzi nic złego w przymusowym nawracanizbu (jako jedyna ideologia pozornie zwana religią). Więc zamiast śmiania się na siłę z czegoś bardzo ponurego, wylewajmy ponmje na tych seksistowskich arabskich, kaukazkich i afrykańskich prymitywów, którzy usprawiedliwiają swoje podłe zachowanie wobec kobiet i kafirów Koranem. Precz z tym bydłem! Jak są tacy religijni to niech spier…ją na Półwysep Arabski i się tam smarzą ale nie za pieniądze Europejczyków.

  2. MasaKalambura 22.11.2016 20:14

    Islam nie przyjmuje nawrócenia na siłę.

    Koran, sura 2:256 „Nie ma przymusu w religii”

  3. agama 22.11.2016 20:18

    to dlaczego przymuszają?

  4. MasaKalambura 22.11.2016 20:21

    Bo coś im się wydaje.

  5. BrutulloF1 22.11.2016 20:44

    Masakalambura czy ty nie uprawiasz takijii?

  6. MasaKalambura 22.11.2016 20:58

    nie

  7. BrutulloF1 22.11.2016 22:20

    To przejde na islam, jeżeli ten sam Koran nie zawiera setek wskazówek jak obejść taki zakaz, lub wersów które zwyczajnie mu przeczą.

  8. MasaKalambura 23.11.2016 06:27

    Przechodź.

  9. Fenix 23.11.2016 09:43

    Potraktować gazem rozweselającym, ” bo wielkim prorokiem był. I tylko proszę się z tego nie śmiać! Zresztą, czy komuś jest jeszcze do śmiechu? Mi i po sprawie :) hehe
    Wydaje mi się ze gaz rozweselający uwoli wszystkich z tego udawanego patosu wszelkich religijnych i państwowych przedstawień, ludzi władzy .
    Śmiech to zdrowie każdy mądry ci to powie.

  10. MasaKalambura 23.11.2016 10:10

    Śmiech to zdrowie. Dobry humor jest oznaką zdrowia.

    Naśmiewanie się, wyśmiewanie i poniżanie śmiechem, szczególnie publiczne, już niekoniecznie.

    Nadmiar śmiechu nie jest zdrowy. Widok człowieka śmiejącego się za bardzo jest zwyczajnie przykry. Często jest to cecha szaleńców.

  11. Fenix 23.11.2016 10:15

    @Masa ,zacznij się śmiać sam z siebie nie będzie ci przykro ! Ja nie poniżam, to ty czujesz zażenowanie i przykrość, przyłącz się do śmiejących to uwalnia od wybujałego ego.
    Śmiechem nikt nikomu krzywdy nie wyrządzi, śmiejmy się razem, jeśli łzy to od śmiechu.

  12. MasaKalambura 23.11.2016 10:25

    Śmieję się zazwyczaj z siebie samego.

    Wyśmiewanie pobożności innych to poniżanie. Podobnie jak wyśmiewanie czyjejś inteligencji, przekonań cech charakteru czy wyglądu.
    Wyśmiewasz kogoś publicznie i jeszcze wymagasz, aby miał dystans do siebie? Kim ty jesteś? Atakujesz kogoś śmiechem i uważasz, że atakowany nie ma prawa się bronić? Za kogo się uważasz?

    Nie wszyscy mają zawsze nastrój do śmiechu. Nie wszyscy ludzie pozbyli się kompleksów. Nie wszystkich charakteryzuje pewność siebie i siła, aby wyśmiewanie znieść bez uczucia przykrości. W rzeczywistosci jest takich ludzi mała garstka.

    Bardzo często reakcja śmiechem to przykrywka, ukrywająca zażenowanie, niepewność czy zwykły strach.

    Nikt normalny nie lubi byś wyśmianym. Muzułmanie także.
    A wyśmiewanie się publicznie jest szkodą na wizerunku, w niektórych sytuacjach nawet ściganą prawnie.

    Nie możesz naśmiewać się z policjanta w trakcie służby. Nie będziesz się naśmiewać z sędziego podczas wydawania wyroku w twojej sprawie. Nie powinieneś śmiać się z Twoich rodziców, bo To chwały tobie nie przyniesie. Nienaśmiewanie się z innych to oznaka szacunku. A wyśmiewanie jest oznaką pogardy.

  13. Fenix 23.11.2016 10:33

    Wtedy wiedź ze śmiech to najlepsze lekarstwo, dla mnie i dla ciebie pośmiejmy się razem z wszystkiego ! :)hehe

  14. MasaKalambura 23.11.2016 11:07

    Śmiech jest lekarstwem, gdy śmieją się wszyscy. Uśmiech dawany innym jest w Islamie formą jałmużny. Śmiech jest wtedy dobry, gdy nie krzywdzi nikogo.

    Ten omawiany w artykule nie należy do takich. To obrona szyderstwa. Jest w piekle spacjalna loża dla takich.

    Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.

  15. Fenix 23.11.2016 11:13

    Ostatni będą pierwszymi !i :)
    @ Masa, nie strasz piekłem bo się posr…?
    Wierzysz w nie, pewnie tam trafisz .
    Ja wierzy Bogu . Nie w Boga ( uzurpatorów)
    Bóg mi służy , wolny .
    @Masa ,ty chcesz Bogu służyć,poddany .
    Widzisz różnicę ?

  16. MasaKalambura 23.11.2016 11:20

    Nie straszylem. Informowałem.

  17. MasaKalambura 23.11.2016 11:51

    Wierzę w piekło, wierzę w niebo.
    Trafię tam, gdzie będzie trzeba.

    Bóg służy temu, kto Bogu służy.
    On: Zaopatrujący, Bogaty, sen Go nie nuży.

  18. MvS 23.11.2016 12:27

    @ MasaKalambura
    Nie, nie informowałeś. Żeby udzielać na jakiś temat informacji to trzeba mieć wiedzę i/lub doświadczenie. Nie zakładam, że już odwiedziłeś ten przybytek więc nie mów że jest lub nie. Jesli chodzi i ironię
    Nikt tu nie wyśmiewa pobożności. Szanuję ludzi bogobojnych, uduchowionych, kierujących się zasadami moralnymi, Ja i pewnie też wielu tu obecnych.
    W artukule mowa jest o ironii czy szyderstwie które ma osmieszyć i tu cytat: „Ośmieszenie satyryczne powinno wywoływać u tego, do kogo się odnosi – upokorzenie, wstyd i uczucie niezadowolenia z siebie. Ma ono odstraszyć od niewłaściwego postępowania i zdopingować do poprawienia błędów.”
    Widzisz tu wyśmiewanie autentycznej pobożności ? Ośmieszenie i satyra nie jest narzędziem ataku tylko obrony przed głupotą, podwójnymi standardami, pychą, chciwością, oszustwem. Satyra na temat niekonsekwencji, nadęcia i braku dystansu do samego siebie w wykonaniu m. in. imamów, którzy, musisz to przyznać, interpretują zapisy Koranu jak im się podoba. To, że nie mają nastroju do śmiechu wiem doskonale, lubię sobie obejrzeć czasem wywody tych „nauczycieli”. Jak ten z Australii o doskonałej integracji ze społeczeństwem anglojęzycznym. Po -dziestu latach pobytu. Po arabsku. Zaiste, mędrzec ten wzbudził mój podziw i szacunek.
    Uważam, że wieloznaczna, wielowarstwowa ironia jest najdoskonalszą formą szermierki slownej. A szyderstwo w obliczu niebezpieczeństwa jest najwyższym przejawem odwagi i pogardy dla opresji. Nic tak nie zostaje w pamięci jak śmiech partyzanta przed plutonem egzekucyjnym.

  19. Fenix 23.11.2016 12:28

    Kim jest ,ON?
    Bóg duch ciało w jednym Ja, to mi służy. Bóg służy każdemu Ja.Ja=Bóg każde Ja Bóg ,stanowimy jedno. Jedno podzielisz na wiele części jednego, składając części, stworzysz jedność. Jesteśmy jednym.

  20. MasaKalambura 23.11.2016 17:25

    Wiedza może pochodzić z doświadczenia lub autentycznego przekazu. W tej informacji masz do czynienia z tym drugim. Choć wolno ci tego nie przyjąć.

    Oczywiście przedstawianie muzułmanów jako gwałcicieli owiec czy kóz to rodzaj postępowego przekazu mającego otworzyć oczy niedowiarkom. Albo obrażanie Proroka poprzez obelżywe rysowanie ma zmusić do myślenia. Tak jasne…

    Owszem, gdy wytyka się oczywistą głupotę, hipokryzję czy jakąś inną wadę muzułmanów i dyskredytuje ja publicznie przedstawiając dowody — proszę bardzo.

    Czym innym jest wskazywanie głupoty ludzi mieniących się często „autorytetami moralnymi” – jest to jak najbardziej dopuszczalne, nawet w Islamie, jeśli jest to krytyka zrobiona ze smakiem i kulturalnie. Z tego bowiem można wyciągnąć konstruktywne wnioski.

    A czym innym jest wyśmiewanie religii, Proroka, pobożności ludzi czy Osoby Boga. Bo wyśmiewanie dla zwyłego wyśmiania, tak popularne obecnie w mediach zachodnich nie ma nic wspólnego z satyrą. To zwyczajny bełkot pragnących wyżyć się i zaistnieć grafomanów . Nie mających innej intencji, jak poniżanie i zdobycie poklasku.

    Trzeba te rzeczy rozróżniać.

  21. MvS 23.11.2016 18:12

    @MasaKalambura

    Nie zrozum mnie źle, przekaz do mnie dociera, nie podoba mi się tylko argumentacja. Jest w piekle spacjalna loża dla takich vs. Wierzę, że jest piekle spacjalna loża dla takich. Niewielka róznica a wiele zmieniająca.
    Problem polega na tym, że ja nie muszę w ten autentyzm wierzyć a Ty nie możesz go udowodnić w taki sposób by przekonać innych. Pisałem Ci już o tym- zamknięty, otwarty, indywidualny, zbiorowy itp. Każdy z nas ma inny pogład na sprawy ostateczne, inne odczucia. Ale nie pewność, przynajmniej nie w sensie naukowym.
    Występuję przeciwko głupocie i zaślepieniu po stronie wyznawców jakiekolwiek religii i jakichkolwiek ich krytyków. Smak, dowcip, swada, cięta riposta, artyzm- tak. Prymitywizm ,brzydota, tandeta, prostota skojarzeń- nie.
    Artykuł nie o tym jednak traktuje. Ja tu widzę raczej krytykę poprawności politycznej i niszczenia ludzi, którzy śmieli mieć inne zdanie niż każe przyjęta „poprawna” ideologia. Jak Kali komuś powie, że jest głupi, to dobrze, jak Kalego nazwą głupcem to bardzo, bardzo źle. To nie jest wolność słowa tylko dziecinada.

  22. MasaKalambura 23.11.2016 18:26

    Autentyczność proroka potwierdza jego proroctwo. Gdy okazuje się prawdą, prawdą jest też pozostały przekaz. Proste, jasne, autentyczne.

    Artykuł bierze sobie za cel Islam. A ja codziennie oglądam dziesiątki, setki, tysiące pseudo artystycznych wymiocin chcieliby satyryków. Wielkie halo, że niektórym nie podoba się to codzienne poniżanie.

    Pięknej satyry w tej chwili ze świecą szukać. A ten artykuł to zwykły gniot. Jak większość tfu!! publikacji euroislamu.pl.

  23. MvS 23.11.2016 18:43

    Tia, a autentyczność proroctwa- osoba proroka. Tak to można w nieskończoność.
    Ja często zadaje sobie pytanie: Czy Jezus nie był aby schozofrenikiem ? Czy Budda nie był li tylko stoikem ? Czy Abraham nie był wariatem ? Czy wreszcie Mahomet nie był tylko zręcznym strategiem z pomysłem ? Potem czytam tę czy tamtą przypowieść i zauważam sens. A potem znów przychodzi zwątpienie. Watpić i mylić się jest rzeczą ludzką. Mamy rozum i swiadomość, które pytają, pytają, pytają. I będą pytać do końca naszego tu życia. I, owszem, jakość artykułu jest marna. Brakuje mi równowagi, przedstawienia przynajmniej dwóch punktów widzenia, konkluzji. Jest po prostu stronniczy. Pokój z Tobą.

  24. BrutulloF1 23.11.2016 19:46

    Trzeba wojny by zlikwidować podziały i awantury między religiami poprzez ich likwidację. Bo to to wszystko nie prowadzi do niczego.

  25. MasaKalambura 23.11.2016 21:56

    Już komuszki próbowały, źle się to skończyło.

    MvS i z Tobą Pokój.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.