Nie mówcie prawdy o zmianach klimatycznych!

Opublikowano: 06.11.2021 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń: 1941

Już po raz 26 udzielni panowie tego świata spotkali się, aby deliberować nad kompromisem religijno-ekologicznym świata i aby nam zwykłym zjadaczom chleba powiedzieć, że będziemy musieli żyć gorzej, ponieważ oni zdecydowali, że światowy termostat nie może się podnieść o więcej niż 1,50°C.

Spora część tego klimatycznego porno, którym jesteśmy atakowani, rodzi dużo wściekłości i pustego hałasu. Tak jak w wypadku pandemii COVID, celem inżynierów globalizmu jest wywołanie strachu w społeczeństwie i w ten sposób zmuszenie ludzi do posłuszeństwa i ślepego wykonywania rozkazów, Jednak mimo wszystko, ci wielcy ciepłownicy chodzą po cienkiej linie, ponieważ uknuta ideologia stoi na bardzo kruchym terenie. Jedną z tych niepewności jest drobny fakt i skrzętnie chowana tajemnica, że Ziemia od piętnastu lat ani trochę się nie ociepliła. Ten mały drobiazg może zrujnować tą całą misterną konstrukcję kreowania bożka klimatycznego, nałożenia na społeczeństwo podatku za CO2, wycofania pieniądza, zamknięcia wielu zakładów pracy, zniszczenia ludziom życia i pozostawienia ich na łasce i niełasce chimerycznych uzurpatorów Nowego Porządku Świata.

Raport opracowany przez setki naukowców pracujących w Międzyrządowym Zespole ONZ ds. Zmian Klimatu (IPCC), a który jest najbardziej autorytatywnym badaniem, ujawnia, że ONZ i jej kolaboranci usiłowali wpływać na wyniki ich prac, a ​​przywódcy polityczni wielu państw między innymi: Belgii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych ujawnili swoje zastrzeżenia do ostatecznego projektu. Raport ten jest wynikiem sześciu lat pracy IPCC, w którym są opracowane zalecenia, a które wszystkie kraje mają uwzględnić w swoim prawodawstwie i polityce.

Jednym z punktów raportu jest uwaga mówiąca, że rok 1998 był najgorętszym rokiem, i to był ten, na podstawie którego wywołano panikę klimatyczną, jednak od tego czasu żaden rok nie osiągnął takich samych temperatur. Jakby nie patrzeć jest to coś, co globalistyczni ciepłownicy powinni wyjaśnić społeczeństwu. Jednak jak widać, politycy idą w zaparte i uznali za stosowne zatuszować niewygodne dane, nabrać wody w usta i bazując na gloryfikowanym dogmacie, wprowadzają radykalne zmiany, narzucając je całej ludzkości.

Jednak jak na ironię COP26 dostaje również cios ze strony planety, która nie chce iść pod rękę z generalnymi ciepłownikami i ani myśli spłonąć w skwarze. W tym roku Antarktyda doświadczyła swojej najzimniejszej zimy, jaka była zapisana historii. Oczywiste, na Antarktydzie jest zawsze zimno, zwłaszcza podczas południowej zimy, jednak tego roku wyjątkowo przymroziło. Tak też na Stacji Polarnej Amundsen-Scott, między kwietniem a wrześniem średnia temperatura wynosiła aż 61 stopni poniżej zera. Była to najniższa temperatura od 1957 roku, kiedy zaczęły być rejestrowane, i o cztery i pół stopnia niższa niż średnia z ostatnich 30 lat. Wiadomość ta niespodziewanie pojawiła się za pośrednictwem portalu społecznościowego Twitter, z ostrzeżeniem od Stefano Di Battisty, dziennikarza klimatycznego, który od lat relacjonuje temperaturę Antarktydy. Tę wiadomość potwierdził Richard Cullather , badacz z Biura Globalnego Modelowania i Asymilacji NASA. Również do tej informacji dołączył się badacz polarny z Ohio State University, David Bromwich i powiedział, że średnia temperatura we wrześniu była najniższa na biegunie południowym od czasu jej notowania. Według Północnoamerykańskiego Narodowego Centrum Śniegu i Lodu ta ekstrema zima pomogła podnieść poziom lodu morskiego wokół kontynentu do piątego najwyższego poziomu.

Pomimo tych ewidentnych danych zaprzeczających powodom, na których bazie jest wywoływana panika, jest wątpliwe, aby poczynania bieguna południowego miały jakikolwiek wpływ na zatwardziałe, kwadratowe głowy polityków, którzy poczuli w żaglach wiatr klimatycznej tyranii absolutnej. Odbierając nam wszystko, za wszelką cenę chcą osiągnąć, wyznaczony przez siebie plan „nie będziesz miał nic, ale będziesz szczęśliwy”. Do pokonania pozostał jeszcze niepewny dystans pomiędzy tym, co mówią prorocy, a tym, co pokazuje życie, które zawsze jest najlepszym antidotum na każdą nawet najbardziej absurdalną doktrynę. Jesteśmy tuż przed wywołanym przez rząd światowy kryzysem energetycznym, który na pewno zmieni bardzo wiele, tak po stronie rządzących, jak i społeczeństwa. Zachodzi pytanie, kto wygra tę nową umowę społeczną.

Źródło: WiciPolskie.pl

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Liczba ocen: 29 , średnia ocena wartości wpisu: 5,00 na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

5 komentarzy

  1. Dandi1981 06.11.2021 10:46

    Wiec klimat sie nie zmienia bieguny nie topnieja , polarne niedzwiedzie nie przymieraja glodem z braku lodu do plowman na foki. Rzeki sa czyste ze mozna sie w nich kompac a nawet napic wody a ryb jest mnustwo w nich. Lasy nie sa karczowane ,z morza nikt nie robi smietniska, a kluczowe gatunki dla ecosystemu nie sa zagrozone?
    To czlowiek jest jak virus rozmnaza sie bez ograniczen do wyczerpania zasobow .
    Technologia sprawila ze ludzkosc rozmnozyla sie do 8 miliardow i wciaz rosnie ale ten wzrost jest kosztem przyrody do takiego wzrostu nalezy niszczyc przyrode i budowac beton dla nowych osiedlencow teraz trzeba zadbac o ich potrzeby transport, wyzywienie, Ubior, rozrywka wszystko to sprawia ze przyroda dostaje rykoszetem od nadmiaru ludzi az w koncu nie bedzie czegos takiego jak lasy, przyroda, dzikie zwierzeta, nawet morze umrze a wtedy zobaczycie co to jest niedotlenienie. Reasumujac czlowiek jest pasozytem tej planety ona proboje sie go pozbyc albo chociaz zredukowac stad byly dzumy, trady ,hivy I inne zarazy ale te by byly dobre na bezmyslne zwierzeta a czlowiek dzieki inteligencji unika systemu obronego planety i nie pozwala jej na zredukowanie zagrazajacego jej gatunku.
    Czlowiek wplywa na lasy I morza, wydychane co2 jego oraz zwierzat domowych I hodowlanych plus spaliny oraz fabryki zmieniaja klimat ktory wytworzy kleski zywiolowe na niespotykana skale a po nich przyjdzie 3 wojna swiatowa bo bedzie jedynym lekarstwem na glod wywolany przeresnieta populacja oraz kataklizmami wywolanymi poprzez nadmiar ludnosci na planecie, ktora to ludnosc ingeruje w srodowisko a to zmienia klimat.

  2. Szurnięty Mędrzec 07.11.2021 03:56

    @Dandi1981 Reasumując, to o czym piszesz to bełkot tych złodziei globalistów z frakcji globalnego ocieplenia. Na ziemi spokojnie pomieści się 100 miliardów ludzi, jest pełno przestrzeni w powietrzu, w wodzie i pod ziemią. Wystarczy tylko szanować środowisko. Also, te brednie które wypisujesz o przeludnieniu, są produkowane przez tych samych ludzi którzy niszczą środowisko dla własnego zysku. Dodatkowo wymielili sobie temat globalnego ocieplenia, by na tym zarobić

  3. rok2 07.11.2021 08:08

    Dandi1981 Wysłuchaj proszę T.Wróblewskiego i napisz co o tym sądzisz https://www.youtube.com/watch?v=hETb7zyPPCg

  4. Dandi1981 07.11.2021 09:58

    No ma racje ze pod plaszczem ochrony planety winduja cenny , a mozliwe jest to tylko dlatego ze polityk dostaje od bogatych miliony na kampanie a jak wygra to dla nich kradnie i jest im posluszny.
    Bo nie daja zwyklemu obywatelowi na kampanie tylko takiemu co na niego haki maja stad kazdy u nas w polityce ma jakas przeszlosc agenturalna.
    Ale nie moze koles twierdzic ze czlowiek nie wplywa na klimat bo przeciez degraduje srodowisko, przyklad 30 lat temu mozna bylo plywac w rzekach , dzis to ryzyko zdrowia. Koles mowi ze prady morskie wplywaja na klimat a kto dewastuje morze zmieniajac owe prady jak nie czlowiek. Z morza czlowiek robi szambo , nadmierna populacja ludzka sprawia ze wiecej zwierzat trzeba hidowac te wytwarzaja gnojowice , obornik , wylewane, rozrzucane na pola wraz z deszczem dochodza do wod gruntowych , te wpadaja do rzek ktore wplywaja do morza, oprocz tego wlewa sie wode radioaktywna z zalanych elektrowni atomowych nie wspononajac o tym co ludzkosc zostawila na dnie morz : zabetonowane substacje radioaktywne, wraki, bomby, plastik, opony,mozna by wymieniac bez konca a pewnie w szkolach Dalej ucza ze lasy to pluca ziemi gdzie morze zajmuje 70% planety a plankton generuje 3 razy wiecej tlenu niz drzewa. Degradacja srodowiska wiaze sie z zmiana klimatu i nie ma co na tym debatowac.

  5. radical3dom 08.11.2021 07:24

    Największym problemem planety i ludzkości są właśnie globaliści właściciele koncernów postarzających produkty tworząc wielkąmasę zanieczyszczenie, wykupujący patenty na ekologiczne rozwiązania energetyczne i zamykający je w sejfach aby dalej technologie z 19 wieku przynosiły im zyski i trzymały ludzkość na ich smyczy.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.