Nie będzie książki o Żabkach? Spółka „naciska”

Opublikowano: 08.01.2016 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 734

Stowarzyszenie „Obywatel” zebrało środki na wydanie książki „Dekada ajentów” Joanny Jurkiewicz, która – zgodnie z zapowiedziami autorki – opowiada o wyjątkowo trudnej sytuacji ajentów i pracowników sieci Żabka. Teraz jednak organizacja może wycofać się z przedsięwzięcia – nie ma środków na walkę prawną z potężną spółką.

„Niskie koszty wejścia do systemu agencyjnego okazują się pułapką, w przyszłości ajenci poniosą nieproporcjonalnie wysokie koszty działania sklepu. Jednakże […] wydają się nieświadomi działania takiego mechanizmu. Przeciwnie – w swoim przekonaniu omijają trudności, z jakimi borykają się osoby zakładające własne niezależne firmy. Rygor współpracy poznają dopiero po pewnym czasie, kiedy już narażeni są na poważne koszty i muszą podporządkować się trudnym do spełnienia warunkom współpracy” – pisze Jurkiewicz w opublikowanym przedpremierowo fragmencie „Dekady ajentów”. W książce tej szczegółowo wyjaśnia, jakie są zasady ajencji i w jakiej sytuacji znajdują się osoby, które się na nią decydują. Pisze także, jakie warunki zatrudnienia proponują „swoim” pracownikom. Autorka przeprowadziła rozmowy z kilkudziesięcioma ajentami i przeanalizowała dziesiątki dokumentów. Środki na wydanie pozycji zebrano przez tzw. crowdfunding – zrzuciły się na nią osoby zainteresowane kupnem książki. W krótkim czasie udało się zebrać 241 proc. wymaganej sumy, czyli ponad 16 tys. zł.

Pojawienie się „Dekady ajentów” na rynku stanęło jednak pod znakiem zapytania. Jak podaje „Obywatel” już w czasie akcji zbierania środków prawnicy właściciela sieci kontaktowali się ze stowarzyszeniem, wywierając naciski na wycofanie się z idei wydania książki Jurkiewicz. W tej chwili „Obywatel” – małe i niezbyt zamożne stowarzyszenie – poinformował, że czeka na ekspertyzę prawną, która pozwoli oszacować możliwe koszty, jakie przyniósł walka prawna z właścicielem „Żabki”. Jeśli te okażą się zbyt wysokie, książka się nie ukaże.

Autorstwo: JS
Źródło: Strajk.eu


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. dagome12345 08.01.2016 10:50

    Standard.
    Tym sposobem zastrasza się większość niezależnych dziennikarzy i autorów.
    Nie chodzi o wygranie sprawy przez opisywany podmiot, tylko o jak największe koszty procesów sądowych oraz długotrwałe straszenie ewentualnymi karami.
    W kraju gdzie na książce autor zarobi kilkadziesiąt tys zł kara w wysokości kilkuset tysięcy jest wystarczającym straszakiem.

  2. rumcajs 08.01.2016 11:41

    Podpowiadam proste rozwiązanie…. Zmienic nazwisko autora na np białoruskie, i wydrukowac w białorusi, albo rosji. lub wystawic jako książke elektroniczna… Niech żabka wojuje z białorusia, albo rosja… Ciekawe czy wtedy im starczy sił i srodków, a zablkowanie takiej strony to nie poziom naszych sądów….

  3. pablitto 08.01.2016 12:36

    No właśnie. Skoro dopięli publikację – puścić to (najlepiej lekko zmienione) pod pseudonimem jako “open-source” 😉 albo, co jest modne w Holiłódach itp. – zrobić “wyciek” książki (i najlepiej oskarżyć o tą niecną robotę ten koncernik od zielonego płaza ;))

  4. skyhigh 08.01.2016 14:11

    Żabka to masakra, znam 2 przypadki gdzie ludzie rezygnowali,jeden po roku, kolejny po 2 latach, temu pierwszemu udało sie wycofac z niewielkim długiem, ten drugi ma do oddania ponad 50 tys. pln do centrali i pewnie bedzie miał komornika. utrzymanie sie z Zabki graniczy z cudem, harówka 6-23 świątki piątki i niedziele za grosze, unikać jak ognia!

  5. agama 08.01.2016 14:33

    żabka jest droga i przyciąga żuli

  6. Wadera 08.01.2016 14:46

    Tak jak zrobił Sumliński – wydać książkę w Czechach.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.