Nie będzie książki o Żabkach? Spółka „naciska”

Opublikowano: 08.01.2016 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 5

Stowarzyszenie „Obywatel” zebrało środki na wydanie książki „Dekada ajentów” Joanny Jurkiewicz, która – zgodnie z zapowiedziami autorki – opowiada o wyjątkowo trudnej sytuacji ajentów i pracowników sieci Żabka. Teraz jednak organizacja może wycofać się z przedsięwzięcia – nie ma środków na walkę prawną z potężną spółką.

„Niskie koszty wejścia do systemu agencyjnego okazują się pułapką, w przyszłości ajenci poniosą nieproporcjonalnie wysokie koszty działania sklepu. Jednakże […] wydają się nieświadomi działania takiego mechanizmu. Przeciwnie – w swoim przekonaniu omijają trudności, z jakimi borykają się osoby zakładające własne niezależne firmy. Rygor współpracy poznają dopiero po pewnym czasie, kiedy już narażeni są na poważne koszty i muszą podporządkować się trudnym do spełnienia warunkom współpracy” – pisze Jurkiewicz w opublikowanym przedpremierowo fragmencie „Dekady ajentów”. W książce tej szczegółowo wyjaśnia, jakie są zasady ajencji i w jakiej sytuacji znajdują się osoby, które się na nią decydują. Pisze także, jakie warunki zatrudnienia proponują „swoim” pracownikom. Autorka przeprowadziła rozmowy z kilkudziesięcioma ajentami i przeanalizowała dziesiątki dokumentów. Środki na wydanie pozycji zebrano przez tzw. crowdfunding – zrzuciły się na nią osoby zainteresowane kupnem książki. W krótkim czasie udało się zebrać 241 proc. wymaganej sumy, czyli ponad 16 tys. zł.

Pojawienie się „Dekady ajentów” na rynku stanęło jednak pod znakiem zapytania. Jak podaje „Obywatel” już w czasie akcji zbierania środków prawnicy właściciela sieci kontaktowali się ze stowarzyszeniem, wywierając naciski na wycofanie się z idei wydania książki Jurkiewicz. W tej chwili „Obywatel” – małe i niezbyt zamożne stowarzyszenie – poinformował, że czeka na ekspertyzę prawną, która pozwoli oszacować możliwe koszty, jakie przyniósł walka prawna z właścicielem „Żabki”. Jeśli te okażą się zbyt wysokie, książka się nie ukaże.

Autorstwo: JS
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
dagome12345
Użytkownik
dagome12345

Standard.
Tym sposobem zastrasza się większość niezależnych dziennikarzy i autorów.
Nie chodzi o wygranie sprawy przez opisywany podmiot, tylko o jak największe koszty procesów sądowych oraz długotrwałe straszenie ewentualnymi karami.
W kraju gdzie na książce autor zarobi kilkadziesiąt tys zł kara w wysokości kilkuset tysięcy jest wystarczającym straszakiem.

rumcajs
Użytkownik
rumcajs

Podpowiadam proste rozwiązanie…. Zmienic nazwisko autora na np białoruskie, i wydrukowac w białorusi, albo rosji. lub wystawic jako książke elektroniczna… Niech żabka wojuje z białorusia, albo rosja… Ciekawe czy wtedy im starczy sił i srodków, a zablkowanie takiej strony to nie poziom naszych sądów….

pablitto
Użytkownik
pablitto

No właśnie. Skoro dopięli publikację – puścić to (najlepiej lekko zmienione) pod pseudonimem jako “open-source” ;) albo, co jest modne w Holiłódach itp. – zrobić “wyciek” książki (i najlepiej oskarżyć o tą niecną robotę ten koncernik od zielonego płaza ;))

skyhigh
Użytkownik
skyhigh

Żabka to masakra, znam 2 przypadki gdzie ludzie rezygnowali,jeden po roku, kolejny po 2 latach, temu pierwszemu udało sie wycofac z niewielkim długiem, ten drugi ma do oddania ponad 50 tys. pln do centrali i pewnie bedzie miał komornika. utrzymanie sie z Zabki graniczy z cudem, harówka 6-23 świątki piątki i niedziele za grosze, unikać jak ognia!

agama
Użytkownik

żabka jest droga i przyciąga żuli

Wadera
Użytkownik
Wadera

Tak jak zrobił Sumliński – wydać książkę w Czechach.