Nawet spadochrony będą z USA

Opublikowano: 12.02.2019 | Kategorie: Gospodarka, Polityka, Publicystyka

Liczba wyświetleń wpisu: 2019

Rząd Prawa i Sprawiedliwości, jednym z czołowych filarów swojego programu uczynił wzmacnianie polskich firm. Żeby nieco potarmosić kapitał zagraniczny uciekano się do różnych narzędzi sterowania gospodarką.

Zakaz handlu w niedzielę miał – z jednej strony – przyczynić się, przynajmniej według oficjalnej propagandy, do zbliżenia się do siebie rodzin (kościół, spacery po parku itp. a nie zakupy), z drugiej miał podreperować kondycje małych polskich sklepików, gdyż tym handlu nie zakazał, pod warunkiem, że w niedzielę za ladą stanie właściciel.

W ubiegłym roku, kiedy to rząd PiS rozpoczął walkę ze smogiem, wprowadzono przepisy, które m.in. uściślały jakiego rodzaju węgla można używać paląc w piecu. Poza czynnikami ekologicznymi (bardzo bliskimi sercu premiera Morawieckiego), rząd miał również w intencji zahamowanie importu węgla z Rosji, który ponoć zalewał polski rynek. Zyskać miały rodzime, polskie, państwowe (z nielicznymi wyjątkami – prywatne) kopalnie.

Jeszcze za Antoniego Macierewicza jako ministra obrony, rząd zapowiadał, że będzie robił wszystko, by na wyposażeniu polskiej armii znajdowała się broń oraz wyposażenie produkowane w Polsce. Zadbać miała o to m.in. Polska Grupa Zbrojeniowa.

Rząd zapowiadał renacjonalizację banków po to, by – jak mówiono – „Polacy odzyskali kontrolę nad swoimi pieniędzmi”. W tym celu „zrepolonizowano” m.in. włoski Bank Pekao S.A.

A jak wygląda rzeczywistość?

Odnośnie kwestii pierwszej… Premier Morawiecki zapowiedział właśnie, że rząd przyjrzy się ustawie o zakazie handlu w niedzielę. Trudno oceniać, w którą stronę będzie się przyglądał, ale wszystko wskazuje na to, że raczej ku poluzowaniu, a nie dokręcaniu śruby… Wychodzi bowiem ze statystyk, że małe sklepiki zaczynają się zwijać, zagraniczne markety zaś, kwitną mimo wszystko. Agresywne promocje, przedłużenie godzin pracy przed wolną niedzielą itp. Niestety, rząd tego nie przewidział, mimo że ponoć składa się z fachowców w różnych dziadzinach.

Kolejna sprawa… Walka ze smogiem przyniosła oczywiście pewien rezultat. Nie ma on jednak niczego wspólnego z jakością powietrza i nie taki, jakiego rząd by oczekiwał. Okazuje się, że ze składów znika polski węgiel. „Z uwagi na nowe regulacje ze sprzedaży detalicznej całkowicie zniknął np. węgiel typu orzech z kopalni Bogdanka. Spółka zdecydowała się na taki ruch, bo niektóre partie surowca nie spełniały wymogów, głównie z uwagi na wysoką zawartość siarki” – czytamy w „Rz”. To tylko jeden z przykładów. A co z importem z Rosji? Ma się w najlepsze. „Tylko w listopadzie 2018 r., kiedy już obowiązywały normy jakości dla węgla, wwóz czarnego paliwa sięgnął 1,66 mln ton, z czego z Rosji pochodziło 1,2 mln ton. Więcej zanotowano jedynie w lipcu i w październiku, kiedy to miesięczny import przekroczył niebotyczną ilość 2 mln ton”… Bez komentarza.

Jedźmy dalej… Przykład może błahy, bo dotyczy – jakby nie patrzeć – wojskowej elity, ale jednak… Spadochrony. Otóż rząd rozważa zakup dla polskich komandosów spadochronów od amerykańskiej firmy Airborne Systems North America. Kwestia może i „elitarna”, niemniej dla firmy, od której wojsko dotychczas kupowało spadochrony, może oznaczać być albo nie być. A tą firmą była jak dotąd prywatna firma polska Air-Pol, założona w 1989 r. przez Włodzimierza Budzińskiego. Czy i w tej branży wspieranie polskiego biznesu okaże się fikcją? Całkiem możliwe, zważywszy, że i w Polskiej Grupie Zbrojeniowej zbyt dobrze się nie dzieje i CBA ma pełne ręce roboty…

No i kwestia ostatnia – „repolonizacja banków”. Huczne zapowiedzi, propaganda… Wreszcie zrepolonizowano Bank Pekao S.A. Ale w tym samym czasie premier Morawiecki ściągnął do Polski jeden z największych amerykańskich banków JP Morgan, natomiast polski WBK (dawny pracodawca premiera Morawieckiego) został wchłonięty przez hiszpańską korporację Santander. Sam zrepolonizowany bank Pekao, nie ma ostatnio zbyt dobrej prasy, a to z uwagi na tzw. taśmy Kaczyńskiego i nie brakuje złośliwców, którzy sugerują, że cała ta „repolonizacja” służyć miała tylko temu, by bank udzielił olbrzymiego kredytu spółce Srebrna na budowę dwóch drapaczy chmur w Warszawie.

Tak mniej więcej i w dużym skrócie, wygląda troska rządu o polski biznes. Jednym słowem chaos, brak zdolności przewidywania skutków podejmowanych decyzji i – podsycane przez opozycję totalną – pośmiewisko. Ale tak to już jest, gdy politycy biorą się za regulowanie żywiołów, których do końca uregulować się nie da. W ostatecznym bilansie pozostaje konstatacja, że wszystko to na potrzeby propagandy, a za jej kulisami zawsze gdzieś leżą czyjeś partykularne interesy, z dobrem Polski mające niewiele wspólnego.

Autorstwo: K
Zdjęcie: skeeze (CC0)
Źródło: ProKapitalizm.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 11, średnia ocena: 3,82 (max 5)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

Do wyborów utajniono rozmowy ws. ustawy 447 i roszczeń żydowskich

Trwają tajne rozmowy rządu PiS z USA i Żydami ws. roszczeń

PiS popiera wejście do strefy euro



8
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
WacekPlacek

Może nadszedł czas aby sobie uświadomić, że politycy, obojętnie jakiej partii, nie są zainteresowani ani rozwojem kraju, ani dobrem obywateli w najmniejszym stopniu, wręcz odwrotnie, są największymi wrogami i zagrożeniem dla dobra kraju jak i obywateli?
Może nadszedł czas aby rzeczy nazywać po imieniu i właśnie tak się wypowiadać o rządzących, jak o wrogach, bo pisanie przez dziesięciolecia lamentów o tym, że rząd obiecał a potem nie dotrzymał robi się już wybitnie żałosne. Można tak lamentować nawet i kilka tysiącleci, to niczego nie zmienia.

Pomijając fakt nieustannego wspierania kapitału obcego i wyniszczania własnych, rodzimych przedsiębiorców mamy jeszcze do czynienia z wpychaniem polityki ku wojnie na której można wyłącznie stracić.
Czym to działanie się różni od zwykłej okupacji kraju przez jakiegoś obcego wroga?

Kain

Bravo WacekPlacek jeden z niewielu trzeźwo myślących w naszym umęczonym kraju :)

cacor

@Wacek – 100% racji.
Jest tylko jeden problem – 95% społeczeństwa ma to w głębokim poważaniu.
Lubi narzekać, ale nie ma najmniejszej ochoty tego zmieniać.
Ludzie nie lubią brać odpowiedzialności, dlatego mamy tylko kilka procent ludzi światłych, inteligentnych, tzw elita.
Proszę nie mylić z naszą “elitą” na wiejskiej. Bo to ewidentny przykład powyższego.
95% w rządzie, sejmie to ludzie nie myślący – oni tylko wykonują polecenia z góry.
Skąd – każdy widzi (USA, Bruksela, Izrael, nawet Ukraina…)
Zatem, jak może być lepiej, skoro głąby wybierają głąbów?

WacekPlacek

Żyjemy w czasach “opinii publicznej”, to całe wodzenie za nos i udawanie jest dla… opinii publicznej, a więc jest ona bardzo ważna, znacząca. Co kreuje opinię publiczną? Informacja. Każdy więc ma tutaj wpływ, bo decyzje podejmujemy codziennie a nie w dniach wyborów, codziennie jedne informacje dokarmiamy swoją uwagą, inne zagładzamy swoją ignorancją. Tutaj można wiele zmienić, wystarczy sterować uwagą, dokarmiać to co wartościowe a zagładzać ignorancją to co propagandowe. Można zmienić te 95% społeczeństwa, tylko to trwa ale da się i warto zacząć już dzisiaj aby za kolejne 2-3 dekady nie pisać tych samych lamentów o niedotrzymanych obietnicach naszych “rządzących”.

cacor

@wacek,
Próbowałeś dyskutować na poważnie z kimś z tych 95%?
W większości przypadków mają Cię za kosmitę, albo pisarza z gatunku political-fiction.
Człowiek jak nie chce się zmienić, to niestety ale nic go nie zmieni.
Głąb jak nie chce zmienić się w nie-głąba, żadna siła ani kształtowanie opinii nie pomoże.

MasaKalambura

Jest tak dlatego, że znakomitej większości odpowiada ten stan. Oni, myśmy Polacy chcieli, żeby bylo jak na zachodzie, żeby były tu zachodnie firmy, żeby było tak amerykańsko i europejsko. I jest. Firmy przyszły. Dobiły to, co samo nie upadło. Przy pomocy sprzedawczykow oddaliśmy za bezcen wszelkie skarby. I żyjemy tak, jak chcieliśmy.

Ruch odbudowy silnego państwa, silnej wspólnoty narodowej i silnej gospodarki z kapitałem wewnętrznym to coś nowego. Większość nie jest do tego przekonana. Wielu jest temu przeciwnych. Widać to choćby po naszych wyborach. Widać po politykach i ich programach. Oddaliśmy Polskę pod władanie obcych kapitałów i służb. I nie ma na nich rady.

Tak jak wiele lat zajęło Polakom uzmysłowienie sobie tragedii PRL i ze można z niej wyjść. Tak teraz tez potrzeba wpierw uzmysłowić sobie tragizm obecnej sytuacji.

WacekPlacek

cacor, dyskusją to można próbować coś wytłumaczyć komuś kto chętny słuchać ale nie da się w ten sposób zmienić ludzi. To nie tędy droga. Te 95% nie pojmuje świata w jakim żyje, więc wybiera odpowiedzi najłatwiejsze i takie które są zbieżne z ich partykularnym interesem, politycy zresztą też, są tu lustrzanym odbiciem mentalu społeczeństwa.
Dla większości świat to przerażający i wrogi chaos, więc konstruują sobie światopogląd plemienny związany wyłącznie z dobrem ich małego otoczenia. To powoduje, że ludzie nie mają pojęcia jak wpływają codziennie na losy całości, świata, jak swoim postępowaniem przyczyniają się do tego, że zdarzenia powracają, ale nie tak jak tego chciano i te zdarzenia nie są kreowane gdzieś daleko, to zwykłe sprzężenie zwrotne, ich własne działanie. Innymi słowy, większość nie wie skąd są pieniądze i czym jest państwo, nie wie, że to ich własne pieniądze i to oni te pieniądze tak sobie darują jak i tracą, politycy są tu tylko siłą wykonawczą i tą która sobie z tego bierze procent. Zmiana takiego człowieka to próba wychowania, na wychowanie dziecka potrzeba lat, na wychowanie dorosłego potrzeba siły…albo strachu albo miłości. Warto więc nie tyle dyskutować ale wspierać te INFORMACJE które budują jedność, pozytywny konstruktywny przekaz a zagładzać ignorancją te informacje które budują lęki, podziały, wrogość i głupie nadzieje, na to, że jutro tę lęki znikną dzięki temu i tamtemu.
Nie mam tu na myśli jednostronnego patrzenia tylko na “pozytywną stronę”, bo to głupota, należy uznać negatywną stronę za fakt, za to że jest się w bagnie i z tego dopiero szukać wyjścia.

Przy kolejnych wyborach nie ma sensu dyskusja nad tym która partia to i tamto, bo wiadomo, że powstały one dla samych siebie, aby żerować kosztem ludzi, są to mafie, zwykłe organizacje przestępcze, więc po jakiego tu jakakolwiek dyskusja i jakiekolwiek rozpalanie złudnych i głupich nadziei? Ludzie swoją nieświadomością i nie wiedzą sami tą mafię budują i wspierają więc czuje się ona wolna od sumienia. Lepiej więc stwierdzić podstawę, czyli to, że od średniowiecza nic się nie zmieniało, rządzi nami bezprawie, tyrania, pan, wójt, pleban, są to mafiozi którzy są wrogami ludzi i nic dobrego z ich strony nie przypłynie choćby nie wiem jakie cudowne maski zakładali, ale to wszystko dzięki głupocie przeciętnego Kowalskiego który sam nie rozumie czym jest praworządność.
Propaganda medialna wmówiła ludziom, że są wolni, żyją w demokracji i mają lepiej niż kiedyś, tymczasem nic się tutaj nie zmieniło, nadal istnieje prawo silniejszego a umysły ludzi są plemienne, nie wyszedł nikt mentalnie z średniowiecza więc nie ma sensu się czarować. O wiele lepiej szukać takich dróg które pokazują już inny świat, są wolne od tego SZTUCZNEGO podziału na lewice/prawicę, koalicję/opozycję, bo ten podział jest iluzją, to nie jest żaden wybór, to są dwie strony tego samego medalu i ten system żyje dzięki temu, że daje POZORY WYBORÓW i WOLNOŚCI.
Nam potrzeba innej ekonomi, innej polityki, innego pieniądza, innego światopoglądu bo to co stare i znane jest oparte o zwykłe prawa silniejszego i zwykły imperializm który się ciągnie od czasów Rzymu.

Informacja buduje opinie publiczną i umysły mas, jedyna zmiana to zmiana informacji dominujących, czyli zwracanie uwagi ludzi ku innym alternatywom a nie ku głupim nadziejom na to, że jak zrobią to i tamto to jutro problem zniknie.
Problemy nie znikną nagle, to są długie procesy, to jest budowa, etap po etapie na lata i najpierw budowę zaczyna się od naprawy języka. Wystarczy przestać powtarzać za mainstreamem, mówić ich terminami bo propaganda żyje nie dzięki temu że kłamie, ale dzięki temu, że ludzie zajmują się tym kłamstwem, żyją nim, dyskutują o nim, i w ten sposób się do niego przyzwyczajają i zaczynają akceptować to jako codzienność.

WacekPlacek

Albo inaczej.
Proszę sobie wyobrazić jakieś miasto na wyspie gdzie rządzą 2-3 mafie i rywalizują o wpływy. Policja jest skorumpowana, mafie te oferują lichwę (obietnice wyborcze) oraz ochronę (podatki). Czy jest jakikolwiek sens w tym aby dyskutować i spierać się o to która mafia jest lepsza, skoro wiadomo że wszystkie zaoferują tylko “lichwę i ochronę”? Czy nie to robią właśnie ludzi, czytając, oglądając, słuchając media, chodząc na marsze, wiece, wybory? Czy jest większa głupota niż marnowanie czasu w życiu na spór o to który tyran jest lepszym tyranem?
Z drugiej strony, jeżeli komuś zamarzy się “bunt ludu” i obali się siłą tłumu tych mafiozów, to i tak za kilka lat wszystko wróci do normy, bo policja znowu poczuje głód korupcji a przedsiębiorcy ponownie skuszą się na jakąś zakamuflowaną lichwę lub ochronę, wszystko wróci bo taki jest mental człowieka, szuka dróg na skróty i łatwego zysku kosztem innych. Rewolucja ludu także nie jest tu rozwiązaniem i jest taką samą głupotą jak spory owieczek o to który wilk jest lepiej za owce przebrany.
Ten świat jest zamknięty, system jest hermetyczny i jedyna zmiana to zmiana mentala ludzi, czyli budowanie takiego świata który nie da pożywienia chciwość i pazerności oraz przemocy. Tego się nie zrobi ustawą, tu można jedynie budować przez dekady nowe umysły, tak aby rodzące się dzieci nie miały pokus do korupcji ani do tworzenia mafijnych układów. Aby to zrobić musi istnieć inny stosunek człowieka do materii i dóbr które kreuje, mniej egoistyczny ale zarazem i nie komunistyczny bo to zabija kreatywność (niestety lewica i ruchy feministyczne pragną super-komunizmu i jak im się uda to będziemy mieli zagładę całego gatunku i koniec człowieka, o czym te ruchy marzą myśląc, że człowiek-zombie-maszyna to jest właśnie to czego nam trzeba).

Widać tu wyraźnie, że alternatywy nie znajdują się tam gdzie się ich powszechnie szuka. Ani zmiana władzy, ani rewolucja na ulicach nic nie dadzą. Wszystko musi być nowe od podstaw.

pl Polski
X