Naukowcy zmieleni żarnami polityki

Opublikowano: 05.02.2020 | Kategorie: Nauka i technika, Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 1432

Charles Lieber jest naukowcem Uniwersytetu Harwarda z zakresu nanotechnologii. Zatrzymany został 28 stycznia 2020 r. pod zarzutem powiązań z projektem Tysiąc Talentów, a przede wszystkim nie ujawnieniem w zeznaniu finansowania tego projektu przez Chiny.

Badacze byli zaskoczeni aresztowaniem C. Liebera znanego jako pioniera nanotechnologii pod zarzutem przyjmowania funduszy chińskich na badania. Lieber znany jako specjalista z zakresu zastosowania nanotechnologii w medycynie i biologii dwa dni po aresztowaniu został zwolniony decyzją sędziego federalnego za kaucją w wysokości 1 miliona dolarów.

Zarzuty dotyczą zaangażowania Liebera w prestiżowy projekt Tysiąca Talentów polegający na werbowaniu wiodących pracowników uczelni do kraju. Dokumenty w tej sprawie wskazują na przyjmowanie tysięcy dolarów z Politechniki w Wuhan (WUT) i zgodę na kierowanie tamtejszym laboratorium. Pytany przez agencje rządowe o swój udział w projekcie Lieber zaprzeczył swemu udziałowi i formalnym powiązaniom z WUT.

Aresztowanie nastąpiło w czasie, gdy władze amerykańskie dokonują przeglądu zagranicznych powiązań uczelni w obawie przed możliwością zagranicznych wpływów na badania uczelni, jak też ewentualność kradzieży własności intelektualnej.

Pracownicy i studenci  macierzystego wydziału Liebera są wstrząśnięci aresztowaniem. Wyniki jego nowatorskiej pracy zostały nagrodzone dwukrotnie w 2012 r. i 2017 r. Typowany był on także do nagrody Nobla.

Władze Harwardu udzieliły Lieberowi płatnego urlopu zawieszając jego prace badawcze i zabraniając prowadzenia zajęć dydaktycznych przyznając, że postawione zarzuty są bardzo poważne. Uczelnia współpracuje z FBI i NHI (Krajowy Instytut Zdrowia) dążąc do wyjaśnienia sprawy. W akcie oskarżenia dołączonym do protokołu zatrzymania widnieje zapis, że w okresie 2012-2017 Lieber otrzymywał od WUT miesięcznie 50 000 USD oraz 150 000 USD rocznie na wydatki osobiste i koszty utrzymania. Dodatkowo otrzymał 1,5 miliona USD na założenie laboratorium w WUT. W myśl dołączonej do akt sprawy umowy Lieber miał pracować  w WUT przez 9 miesięcy w roku. Ponadto, Lieber wyraził zgodę na dwumiesięczne staże studentów w swoim laboratorium, o czym on sam nic nie wiedział.

Od 2008 roku Lieber uzyskiwał granty i dotacje z Departamentu Obrony oraz Krajowego Instytutu Zdrowia w kwocie 15 milionów USD. Przyznanie funduszy Instytutu zdrowia uwarunkowane jest ujawnieniem przyjmowania finansowania ze źródeł zagranicznych. Pytany dwukrotnie przez śledczych Departamentu Obrony w kwietniu 2018 r. i później przez władze uczelniane o udział w projekcie Tysiąc Talentów, Lieber zaprzeczył, by współuczestniczył w nim.

Rząd amerykański domniemywał, że projekt Tysiąca Talentów mógł stanowić ze strony Chin próbę uzyskania informacji o osiągnięciach badawczych. W minionym roku Senat podzielił  obawy naruszenia prawa własności intelektualnej. Zastępca dyrektora Instytutu Zdrowia poinformował, że członkowie projektu zachęcani są do tworzenia analogicznych laboratoriów w Chinach nadając im status filii instytucji amerykańskich. W grudniu elitarna doradcza grupa naukowa  pod nazwą JASON zaleciła w raporcie konieczność czytelności naukowców biorących udział w międzynarodowych pracach badawczych dla uniknięcia konfliktu interesów.

Na takie dictum kręgi chińsko-amerykańskie wyraziły obawy, że może to spowodować uprzedzenia i nierówne traktowanie badaczy chińskich.

William Jorgensen z uniwersytetu Yale zauważył, że jego doświadczenie w realizacji prac badawczych w Chinach jest jak najlepsze, a interpretacja relacji naukowych po aresztowaniu Liebera jest przeniesieniem zastrzeżeń jakie można mieć do rządu chińskiego na świat nauki.

Lieber nie jest pierwszym naukowcem, którego włączono do tygla politycznych sporów i napięć chińsko-amerykańskich. Miesiąc wcześniej były naukowiec z Krajowego Laboratorium  Los Alamos w Nowym Meksyku, zwerbowany do współpracy w ramach projektu Tysiąc Talentów przyznał się do składania fałszywych zeznań. W ośrodku badań nad rakiem w miejscowości Tampa na Florydzie sześciu pracowników, w tym jego koordynator zostało przymusowo zwolnionych za niedopełnienie zgłoszenia udziału w kontrowersyjnym projekcie.

Bez większego hałasu tenże projekt działa w Wielkiej Brytanii i w Polsce.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: Nature.com
Źródło: WolneMedia.net


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. radical3dom 05.02.2020 12:24

    To sobie teraz pan Lieber spakuje walizy i wyjedzie do Chin i USA nie będzie miała nanotechnologii, a Chińczycy tak!

  2. franek 05.02.2020 20:06

    Całą polska klasa polityczna jest jankeskimi stypendystami, a jak się okazuje 1000 letni USrael nie toleruje takich klimatów u siebie.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.