Nauka w służbie politycznego zapotrzebowania

Opublikowano: 09.09.2021 | Kategorie: Nauka i technika, Publicystyka, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 1450

Naukowcy zmieniają zdanie, a nawet odwracają swoje twierdzenia o 180 stopni, lecz za każdym razem powołują się na „naukę”, „dowody” i „badania”.

Jednym z ostatnich przykładów takiego intelektualnego piruetu jest prof. dr Ian Lipkin, amerykański wirusolog z Columbia University, który jako „autorytet” był często cytowany przez główne media, od CBS do „USA Today”. Opowiadał „naukowe” bajki o tym, że koronawirus mający odpowiadać za „Covid-19” jest produktem naturalnego przeskoku z jakiegoś nietoperza i absolutnie nie może mieć pochodzenia laboratoryjnego.

W sumie, nie dziwiła dotychczasowa opinia dr. Lipkina, wszak jak ujawnił „The National Pulse”, miał on jakieś powiązania z Chińską Partią Komunistyczną, również poprzez innego profesora Columbia University, który otrzymywał nagrody i stanowiska doradcze od chińskiego reżimu komunistycznego. Co powinno zainteresować nie tylko dziennikarzy, ale i prokuraturę to fakt, iż dr Lipkin twierdzi, że wiedział o wycieku z laboratorium w Wuhan „15 grudnia 2019 roku”, podczas gdy oficjalnie zawiadomiono Światową Organizację Zdrowia WHO o wycieku, dopiero 31 grudnia 2019. Sam przyznał się do tego w wywiadzie dla programu przygotowanego przez HBO w reżyserii Spike’a Lee, pt. „NYC Epicenters 9/11 -> 2021 1/2″.

Media używały też dr. Lipkina do walki z przeciwną teorią, czyli laboratoryjnego wycieku wirusa, i cytowali go chcąc ośmieszyć twierdzenia ekipy prezydenta Trumpa, a później np. dr. Roberta Redfielda, byłego szefa CDC, który również uważał, że wirus jest produktem laboratoryjnym, prawdopodobnie z chińskiego Wuhan.

Media ustalają co jest „naukowe”, a co nie

Jednak „nauka” zmienia się i wraz z narracjami medialnymi oraz zapotrzebowaniami politycznymi potrafi wykonać woltę, stając po przeciwnej stronie. W takim „rozwoju nauki” uczestniczą całe szacowne gremia naukowców, skłonnych poprzeć każdą wersję lansowaną przez media, bo to właśnie media w dzisiejszych czasach ustalają co jest nauką, a co nie jest, który naukowiec ma rację, a którego należy pomijać i cenzurować.

Oto w najnowszym wywiadzie, ten sam „naukowiec”, który jeszcze niedawno twierdził, iż „powinniśmy odciąć się od wskazywania palcem winnego [ponieważ] nie ma dowodów na to, że [koronawirus] został stworzony w laboratorium”, nagle przyznaje, że zmienia swoje zdanie po tym, jak „dowiedział się”, że w laboratorium Wuhan miały miejsce „bardzo ryzykowne eksperymenty”.

Oczywiście, dr Lipkin „nie wiedział” wcześniej, że w jedynym laboratorium w Chinach o najwyższym certyfikacie BLS-4 przeprowadzane są niebezpieczne eksperymenty, bo jakże mógł wiedzieć jako szef Columbia’s Mailman School of Public Health, otrzymując grant w wysokości 1,34 miliona dolarów od EcoHealth Alliance, która to „filantropijna instytucja” (finansowana przez… Departament Obrony USA i DARPA) również finansuje właśnie badania nad wirusami i to właśnie w Wuhan Institute of Virology.

Ale widocznie bieżąca opcja polityczna zmieniła się i można już oskarżać Chiny o zaniedbania prowadzące do wypuszczenia wirusa. Wczoraj nie można było i każdy kto napisał nawet jedno słowo na ten temat był natychmiast cenzurowany na „Facebooku” i „YouTube”, lecz teraz obowiązuje inna moda. A wraz z nią, obowiązuje inna „nauka”.

Lipkinów mnogo, również w Polsce

Takich Lipkinów i innych jest całe pęczki, również i w Polsce, bo środowisko naukowe en masse w czasie tzw. pandemii zdyskredytowało się całkowicie. Jedni w pogoni za sławą przylepili się do studia telewizyjnego i cynicznie oszukiwali widzów i siebie samych; inni zaniemówili z bojaźni o ujawnienie swojej przeszłości (np. w postaci plagiatów – zmory środowiska naukowego); jeszcze inni mówili to co „należało”, posłusznie wykonując polecenia swoich sponsorów czyli firm farmaceutycznych; kolejni drżeli w lęku o utratę pracy, prestiżu, grantów, a pozostali uwierzyli w bajki o nietoperzach albo w cokolwiek co było właśnie szablonem medialnym.

Zeszmacenie środowiska naukowego i medycznego spotęgowało się gdy, albo wprost nawoływali (nawołują), albo siedzieli cicho gdy rozpoczęto falę wyszczepiania ludzkości niebezpiecznymi preparatami reklamowanymi jako „szczepionki przeciwko Covid-19”.

Opracowanie i źródło: Bibula.com

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Liczba ocen: 13 , średnia ocena wartości wpisu: 5,00 na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.