Szczyt państw V4 w Izraelu bez udziału Polski
Israel Katz, nowo powołany szef izraelskiej dyplomacji, skomentował w niedzielę napięcie pomiędzy Warszawą a Jerozolimą na antenie telewizji informacyjnej I24 News. Wielokrotnie powtarzał, że „było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami”, a na koniec zacytował słowa jednego z byłych premierów: „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. W efekcie do Izraela na szczyt Grupy Wyszehradzkiej nie poleci żadne reprezentant polskiej dyplomacji.[S]
Wypowiedź szefa izraelskiego MSZ jest szeroko komentowana przez polskich polityków. Mateusz Morawiecki zdecydował, że definitywnie odwołuje przyjazd na szczyt Grupy Wyszehradzkiej i Izraela. Zastępca szefa polskiego MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk oświadczył, że ta decyzja to „jednoznaczny sygnał dla innych państw i opinii międzynarodowej, że prawda historyczna jest dla Polski sprawą fundamentalną, a obrona dobrego imienia Polski jest i będzie zawsze zdecydowana”.[S]
Po wypowiedzi Benjamina Netanjahu na temat kolaboracji Polaków z nazistami uznano, że wprawdzie Morawiecki nie pojawi się na szczycie V4, ale wyśle tam Jacka Czaputowicza. Jednak wczorajszy wywiad Katza sprawił, że kryzys dyplomatyczny się pogłębił, a Warszawa wyraża wątpliwości, czy w ogóle wysłać na szczyt przedstawicieli. Potwierdził to Michał Dworczyk na „Twitterze”: „Mieliśmy do czynienia z haniebną wypowiedzią nowego ministra spraw zagranicznych Izraela. W świetle tej wypowiedzi jakikolwiek udział przedstawicieli państwa polskiego w szczycie V4 w Izraelu staje pod bardzo dużym znakiem zapytania”.[S]
„Nowo zainaugurowana inicjatywa Warszawska by ustabilizować Bliski Wschód natychmiast i bez zaskoczenia znajduje swoich przeciwników. Nie zaskakuje też wykorzystywanie przez nich uprzedzeń polsko-izraelskich, polsko-żydowskich. Ale niesmaczna antypolska uwaga Israela Catz jest nie do pojęcia” — napisał na „Twitterze” wiceminister spraw zagranicznych Bartosz Cichocki i dodał, że „obrona pokoju, demokracji na Bliskim Wschodzie i prawa Izraela do bezpieczeństwa jest na szali. Polska z dumą angażuje się w ten wysiłek. Nie poddamy się antypolskiemu rasizmowi”. Polskie MSZ nazwało wypowiedzi izraelskiego ministra obraźliwymi i podkreśliło, że oczekuje „odpowiedniej reakcji po stronie izraelskiej”.[SN]
W związku ze skandalicznymi wypowiedziami Katza premier Morawiecki zapowiedział, że szef polskiego MSZ Jacek Czaputowicz nie pojedzie na szczyt V4 w Jerozolimie. „Czekamy na stanowczą reakcję na karygodne, niedopuszczalne i rasistowskie słowa nowego ministra spraw zagranicznych Izraela. Jeżeli tej reakcji nie będzie, szef polskiego MSZ nie uda się na szczyt V4 w Jerozolimie” — oświadczył premier Mateusz Morawiecki. „Będziemy walczyć o honor Polaków. Nic nie zmieni prawdy historycznej” — stwierdził premier i podkreślił, że „te słowa to przykład rasistowskiego antypolonizmu”. „Nie ma na to naszej zgody”. Kancelaria Premiera poinformowała następnie, że premier Morawiecki podjął ostateczną decyzję o tym, że minister Czaputowicz nie pojedzie do Jerozolimy.[SN]
Do sprawy odniósł się także szef Platformy Obywatelskiej (PO) Grzegorz Schetyna. „Żądamy i oczekujemy oficjalnych przeprosin od izraelskiego rządu, od premiera Benjamina Netanjahu, od p.o. ministra spraw zagranicznych Israela Katza” — powiedział szef PO na konferencji we Wrocławiu. „Minister spraw zagranicznych rządu izraelskiego Israela Katza (…) po raz kolejny w sposób rasistowski, antypolski zabrał głos potwierdzając ten incydent, który zdarzył się w muzeum POLIN z udziałem Netanjahu” — powiedział Schetyna i podkreślił, że „to są rzeczy nie do zaakceptowania”.[SN]
Szczyt Grupy Wyszehradzkiej (V4) odbędzie się jutro – 19 lutego – w Jerozolimie. Jak informuje radio RMF FM, w szczycie weźmie udział premier Węgier Viktor Orban, który zamierza m in. spotkać się w cztery oczy z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu.[SN]
Autorstwo: WK [S], Sputnik [SN]
Źródło: Strajk.eu [S], pl.SputnikNews.com [1] [2] [SN]
Kompilacja 3 wiadomości: WolneMedia.net