Nadciąga głód, epidemia malarii i cholery

Opublikowano: 16.07.2020 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 885

Ponad połowa ludności Jemenu (około 15 mln osób) nie ma dostępu do żywności i wody pitnej, niezbędnej do przeżycia – poinformowano w publikacji Komitetu Międzynarodowego Krzyża na „Twitterze”, która pojawiła się w niedzielę.

Jednocześnie ludzie, którzy nie mają dostępu do jedzenia, są automatycznie pozbawieni także elementarnych lekarstw i wody. Rzecznik prasowy jemeńskiego Ministerstwa Zdrowia opowiedział w rozmowie ze „Sputnikiem”, co dzieje się w kraju i czy organizacje międzynarodowe próbują pomóc Jemeńczykom w tej przerażającej sytuacji.

Tego samego dnia, w którym ukazała się publikacja Czerwonego Krzyża, Sana poinformowała, że kraj nie ma już możliwości, by utrzymywać nawet podstawowe obiekty infrastruktury – jako pierwsze zostały pozbawione pomocy szpitale, które od poniedziałku przestały funkcjonować w normalnym trybie.

„Nie ma możliwości dostarczania prądu i co za tym idzie nie wiadomo, jak przestrzegać teraz należytych warunków sanitarno-higienicznych. Być może uda się jednak jakoś podtrzymywać ich funkcjonowanie przynajmniej w celu udzielenia pierwszej pomocy” – powiedział wiceminister zdrowia Jemenu Ali Jahaf. Jak zaznaczył, rząd w Sanie jest do tego zmuszony i będzie to kosztować tysiące ludzkich istnień – zarówno dorosłych, jak i dzieci.

Z kolei rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia Jemenu i dyrektor generalny Narodowego Centrum Edukacji Sanitarnej Ludności Yusef al-Hadry potwierdził, że sytuacja w Jemenie rzeczywiście jest bardzo trudna – przyczyną jest cały szereg czynników, między innymi brak prawdziwej pomocy ze strony organizacji międzynarodowych. „Obecna sytuacja w kraju jest bardzo niebezpieczna: brakuje żywności, wody pitnej. Jeszcze bardziej komplikują ją epidemie i ogniska różnych chorób, które w obecnych warunkach jest bardzo ciężko leczyć. Nie jesteśmy nawet w stanie kontrolować ich rozprzestrzeniania” – powiedział, dodając jednocześnie, że szpitalom i innym placówkom medycznym brakuje po prostu podstawowych środków, aby mogły dalej funkcjonować.

„Już od 40 dni ani jeden statek z ropą nie zawinął do jemeńskich portów. W kraju nie ma de facto paliwa. A mamy 2 tysiące szpitali i punktów medycznych, które go potrzebują, chociażby oleju napędowego. Wiele z nich nie może normalnie funkcjonować, chociaż są przepełnione. Z tego powodu codziennie umierają setki ludzi – po prostu nie jesteśmy w stanie im pomóc. I nikt nie jest w stanie pomóc nam” – powiedział.

Komentując statystykę Czerwonego Krzyża Yusef al-Hadry podkreślił, że brak wystarczającej ilości jedzenia i wody wywołuje o wiele więcej problemów humanitarnych, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Sytuacja jest także o wiele bardziej dramatyczna, niż wynika z danych statystycznych. „Powszechny brak dostępu do żywności i czystej wody powoduje nie tylko rozprzestrzenianie się chorób, takich jak malaria czy cholera, ale także cały szereg chorób autoimmunologicznych, a nawet zaburzeń psychicznych. Szczególnie ciężko znoszą to kobiety w ciąży i karmiące matki: te problemy wpływają nie tylko na ich zdrowie, ale także na stan dzieci.

Coraz częstsze są przypadki, kiedy kobiety rodzą martwe dzieci: po prostu nie były w stanie ich donosić w takich warunkach. Bardzo dużo dzieci przychodzi na świat z ciężkimi chorobami – to również są skutki katastrofy humanitarnej. Najprawdopodobniej umrą one w przeciągu najbliższego roku-dwóch lat. Nikt nie będzie po prostu w stanie im pomóc. W taki sposób rośnie masowa śmiertelność w Jemenie, zwłaszcza wśród dzieci do 5 roku życia” – powiedział. Jak podkreślił rzecznik prasowy jemeńskiego Ministerstwa Zdrowia, lekarze już od dłuższego czasu nie dostają wynagrodzeń i muszą pracować bezpłatnie.

Odpowiadając na pytanie, jaką pomoc niosą w Jemenie międzynarodowe organizacje humanitarne al-Hadry stwierdził, że rząd jej w ogóle nie widzi, chociaż sytuacja jest powszechnie znana – władze już nie pierwszy rok proszą o wsparcie. „Wszystko to dzieje się na oczach społeczności międzynarodowej i przedstawicieli misji ONZ w Sanie. Sytuacja jest dramatyczna, dobrze o tym wiedzą, ale ich pomoc kończy się na słowach. Sami nie są gotowi wyjść nam naprzeciw, zbierając tutaj tylko dane statystyczne” – powiedział.

Jednocześnie jedną z ostatnich próśb o pomoc można było łatwo zrealizować, jednak odbiła się ona echem – uważa przedstawiciele resortu zdrowia kraju. „Ostatnim razem prosiliśmy, by ewakuowano przynajmniej pewną część naszych obywateli, którzy wymagają natychmiastowej pomocy lekarskiej za granicą. Łącznie mamy 120 tys. takich chorych – rozumiemy oczywiście, że nie da się ich wszystkich przetransportować, nawet do sąsiednich państw. Jednak nawet na tę prośbę w odpowiedzi usłyszeliśmy tylko milczenie” – podsumował Yusef al-Hadry.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia w Jemenie ma miejsce największa katastrofa humanitarna na świecie. Ponad 22 mln (75% ludności kraju) potrzebuje pomocy.

Źródło: pl.SputnikNews.com


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1 wypowiedź

  1. Kaczor3333 17.07.2020 10:24

    Ci lekarze co pracują bezpłatnie mogliby się spytać Bila z microsoftu gdzie są ich pieniądze na wynagrodzenia.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.