Nacjonaliści znów próbowali spalić żywcem ludzi

Opublikowano: 10.05.2013 | Kategorie: Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 2

W Białymstoku doszło do kolejnego podpalenia mieszkania rodziny do której należał obcokrajowiec.

Atak miał miejsce o 2 w nocy ze środy na czwartek na ul. Armii Krajowej na Osiedlu Słoneczny Stok, gdzie mieszka wielu uchodźców. Tym razem nacjonaliści oblali benzyną i podpalili drzwi mieszkania polskiej rodziny do której należy polsko-hinduskie małżeństwo. Sprawcy podpalili nie tylko drzwi, ale również wybili kuchenną szybę.

Pożar pomogli ugasić sąsiedzi, jednak ogień był tak silny, że ściany klatki zostały okopcone do czwartego piętra. Zginąć mogli również inni mieszkańcy. Straż pożarna dotarła na miejsce po 10 minutach i pomogła opanować płomienie. Polska rodzina nie ma wątpliwości, że za atakiem stoją miejscowi „kibole, skinheadzi”. Mieszane małżeństwo, któremu zdarzały się już wcześniej wulgarne zaczepki rasistów, trzymało się zasady, żeby nie wychodzić z domu po zmroku.

Następnego dnia burmistrz miasta wspólnie z policją i prokuraturą zwołał konferencję na której zapowiedział ściganie sprawców i szeroko zakrojone działania mające na celu ich identyfikację.

Tymczasem jednak śledztwo w sprawie jednego z podpaleń zostało umorzone już po 5 miesiącach. Sprawą zainteresowało się również Biuro Wysokiego Komisarza do Spraw Uchodźców, a prezes osiedla ogłosił, że da 10 tys. nagrody osobie, która pomoże w schwytaniu nacjonalistów-podpalaczy.

Lokalne władze wydają się jednak bezsilne. Policja zasłania się brakiem wystarczających dowodów. Miejscowa społeczność mimo wyrazów ubolewania deklarowanych w internetowych wpisach nie robi nic, by przeciwstawiać się fali białostockiej nienawiści i rasizmu.

„Od jednego z policjantów usłyszałam, że mam dwa wyjścia. Albo wsadzić kij w mrowisko, albo się stąd wyprowadzić” – powiedziała obecna na konferencji ofiara ostatniego podpalenia.

Źródło: Grecja w Ogniu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

43
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
grzech
Użytkownik

Niestety powyższy opis pasuje do pisarstwa GWna Szechtnera (nowomowa: kibole, skinheadzi, nacjonaliści, rasiści).
Od razu nie chce mi się w to wierzyć. A może to zrobili liczni w Białostockim zwolennicy dawnych I PRL-owskich czasów by poniżyć rodzący się ruch narodowy?
Ktoś kiedyś powiedział – papier wszystko przyjmie.

grzech
Użytkownik

spojrzałem na wyniki wyszukiwania – i jak jeden mąż gazeta.pl, onet.pl tvn24.pl, fakt.pl itd tylko trąbią o tym. Tak więc uważam że coś tutaj śmierdzi w tej sprawie.

TKr
Użytkownik
TKr

Grzechu otwórz oczy, to że Szechter jest jaki_jest i najczęściej bajki opowiada, nie znaczy że każdy “news” wymyśla.
W Białymstoku takie akcje są już standardem, a jak nie prześladuje się “kolorowych”, to dochodzi do ataków na rzekomo lewicowe kluby i kawiarnie itp.

Aida
Użytkownik

Fakt faktem sprawa bulwersująca, ja słyszałam o tym od rana, poinformowała o tym żona owego “obcokrajowca” na pewnym forum na którym często jestem bywalcem.
U nas takie sytuacje to nadal powszechność, niestety…
“nowomowa: kibole, skinheadzi, nacjonaliści, rasiści).”
W takim razie, kto wg Ciebie pała taka nienawiścią do obcokrajowców jak nie rasiści?

Janusz Korczyński
Użytkownik

Grzech,
To pewnie Ci straszni socjaliści, którzy rządzą światem. Wszędzie są. Na ulicach, w naszym rządzie, na podwórku…

A ja przypomnę piękną, co jak co, piosenkę socjalisty Johna Lennon o tytule: “Imagine”.

Tak, nacjonaliści są bardzo silni na Podlasiu. Podpalenia to i tak nic, bo latają ze sztyletami lub maczetami tutaj i póki kogoś nie zamordują (a co jakiś czas się to zdarza) to policja nic nie robi.

jestemtu
Użytkownik
jestemtu

Kiedy tylko gdzieś się coś złego dzieje to zaraz wpisuje się kiboli na czele bandy awanturników. Nie twierdzę że to grzeczne chłopaki, ale czy mieszanie kiboli( mniej lub bardziej będących fanami lokalnej drużyny) w każdą rozróbę to nie czasem ciąg dalszy nagonki?

Ten czyn nie zasługuje na pochwałę, ale za chwilę usłyszymy że kibole przejęły banki, zakłady pracy i terroryzują porządnych obywateli.
Jeśli tego podpalenia dokonali nacjonaliści/faszyści czy jeszcze inna banda to oskarżajmy ich o to i ścigajmy, ale nie dokładajmy do tego grona innych grup.

Za chwilę pojawi się informacja że:
Gdzieś w Polsce grupa nacjonalistów, kiboli, homosi, semitów i afropolaków (taka poprawność polityczna :P) napadła na obcokrajowców i usiłowała im narzucić:
miłość do klubu sportowego, związek partnerski, judaizm, zamiłowanie do piasków Afryki i miłość Polski.

Jak rozbój był dokonany przez neonazistów to nie doklejajmy do nich grup które akurat nam się nie podobają.

( nie nie bronię kiboli, tylko mieszanie ich do wszystkiego już przerabialiśmy 2 lata temu, jak nie spodobali się tuskowskiem)

Aida
Użytkownik

“kiboli( mniej lub bardziej będących fanami lokalnej drużyny) ”
Kibol-to huligan lubiący zadymy.
Kibic-to fan danego klubu sportowego, lub sportowca.

bro
Użytkownik
bro

Białystok od lat miastem drechprawia, tyle że od niedawna bydłu dano ideologię.

Il
Użytkownik

Może to wpływ innego sprzedajnego hindusa usługującego brytyjczykom ?
Poniżej conieco o tym hindusie:

” Globalizacja-mittalizacja

Nosi imię kobiece Lakshmi (to bogini szczęścia i żona jednego z trzech najważniejszych bogów hinduizmu Viśnu). Nazwisko Mittal w mitologii hinduskiej nie występuje. Wystąpiło dopiero w mitologii przemysłu. Oznacza władcę imperium stali, które produkuje 10 proc. tego materiału w skali światowej. Jest produktem nieprzyjaznego w Indiach klimatu, który tworzyła mieszanina biurokracji brytyjskiej z ceremoniałem wschodu i korupcją. ”

Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/swiat/ludzie/212558,1,mittal-lakshmi.read

Il
Użytkownik

I jeszcze jedno info tłumaczące przyczyny nienawiści wobec Hindusów w Polsce (nie wszystkich Hindusów no ale jak jeden zrobił coś złego to i inni jego rodacy mogą tak być postrzegani. Podobnie jak poza Polską poljaczki – alkoholowe pijaczki)

” – Jak Hindusi traktują Polaków w hucie?
To powrót do średniowiecza i kast …
Przyzwyczajeni są do zasady: jesteś niżej w hierarchii, to jesteś niczym.
Żyją w takiej tradycji. Jeden z Hindusów uderzył naszego kierowcę w twarz, gdy
ten zrobił jakąś krytyczną uwagę. Ludzie się nam skarżą, a my nie wiemy, co
robić – mówi Jacek Zommer, redaktor zakładowej gazety „Wolny Związkowiec”. ”

Więcej o tym tu http://forum.gazeta.pl/forum/w,423,23087629,23096168,do_poczytania_i_ku_przestrodze.html

FreeG (korektor i moderator WM)
Użytkownik

@Aida

Sprawdź skąd się wzięło słowo “kibol” i co oznacza.

W słowniku, nie w wyborczej.

Il
Użytkownik

Słowo “kibol” wzieło się z ograniczeń stwarzanych przez sprzedajnych urzędników i polityków wobec ludzi sfrustrowanych, którzy nie potrafią dochodzić swoich praw na niestety dość często skorumpowanej drodze sądowej. Ludzie ci niestety (a czasami stety) posługują się metodami z bardzo dawnych czasów z użyciem współczesnych “maczug”.

FreeG (korektor i moderator WM)
Użytkownik

Prawda jest taka, że kibic i kibol to synonimy.

kibol: kibic, zagorzały zwolennik określonej drużyny sportowej
kibol: posp. «kibic»
kibol: pot. pejor. kibic, fanatyk jakiejś drużyny

Słowo w genezie nie miało znaczenia negatywnego. Zaczęło się od mediów, które wbrew zapisom słownikowym, doprowadziły do powstania przekonania wśród naszego naiwnego społeczeństwa, iż kibol to synonim chuligana.

kuba77
Użytkownik
kuba77

Teraz Hindus, wcześniej Czeczeńska rodzina. Ale nie powinno to dziwić skoro pieskiem, pupilkiem prezydenta tego miasta jest niejaki ,,Dragon”.

goldencja
Użytkownik
goldencja

Nie wiedzą kto to zrobił, ale wiedzą, że nacjonaliści i z powodów rasowych. Ciekawe…

Jedr02
Użytkownik
Jedr02

Jeszcze pewnie zaraz prawicowcy zanegują istnienie w Polsce chuligaństwa i rasizmu :P
Pewnie Antifa robi prowokacje. Przecież Narodowcy w Białymstoku są głównymi budowniczymi spokoju jaki w tym mięscie panuje.

goldencja
Użytkownik
goldencja

Kiedyś mieszkałam w Białymstoku i z tego co pamiętam, to antypatia do “ciapatych”, jak ich tam nazywają, zrodziła się po ich prowokacjach z udziałem maczet, wielokrotnych kradzieży i pobić. Tylko o tym się nie pisze, bo jak ciapaty kradnie, bije, wyzywa i odcina maczetą palce Polakowi, to nie jest rasizm. A jak za to dostanie manto, to już jest wielkie halo.
Jedr02, jeśli nie wiedzą kto i dlaczego to zrobił, to pisanie, że nacjonaliści w imię rasizmu itp. to propaganda. W Białym jest spokój. Kibole to normalni ludzie, czasem wydzierają się w autobusach w dni meczu ale nie spotkałam się z aktami agresji z ich strony, szczególnie skierowanymi do mniejszości narodowych. Widać wielu ludziom zależy, by zniszczyć polskość i dać przywileje mniejszościom (a przez to głównie Żydom) i pedałom (po co Polacy mają się rozmnażać, ich miejsce zajmą inni).

kuba77
Użytkownik
kuba77

Oczywiście, że to nie podłoże rasowe. A że nie podpalano domów białych Polaków to oczywiście czysty przypadek.

goldencja
Użytkownik
goldencja

@kuba77, to może zapoznaj się ze statystykami podpaleń w Białymstoku w ciągu ostatnich 10 lat, to zobaczysz ilu białych Polaków straciło dobytki (99,9%) i to wcale nie dlatego, że są biali. Na ciapatego wystarczy inaczej spojrzeć, a już się skarży, że jest prześladowany przez rasistów. Ruszcie głową ludzie, można wami kierować jak pionkami.

Aida
Użytkownik

FreeG nie czytam wyborczej.
Kibol jednak zyskał negatywne skojarzenia w języku polskim, kibic nie kojarzy się źle. Język ewoluuje bardzo szybko, niektóre wyrazy nabierają innego znaczenia.

kuba77
Użytkownik
kuba77

Jasne i jeszcze może napiszesz że używanie okreslenia ciapaty, tez nie ma rasistowskiego znaczenia.

goldencja
Użytkownik
goldencja

@kuba77, określają ich pogardliwie, tak jak Polaków mieszkających w każdym innym kraju, w którym mieszkają. Nie oznacza to, że mają ochotę ich spalić, zniszczyć itp. Jakbyś znał kilku z nich wiedziałbyś skąd te określenie. Ja nie będę tłumaczyć. Wiem o co chodzi z praktyki. Widzisz jak łatwo sterować opinią publiczną?

goldencja
Użytkownik
goldencja

ok, przepraszam za tą część zdania “mieszkających w każdym innym kraju, w którym mieszkają”, nie można edytować ani cofnąć…

Aida
Użytkownik

kuba77 jesli post 22 jest do mnie to używanie określenia “ciapaty” ma rasistowskie zabarwienie.

narajana
Użytkownik
narajana

Oskarżanie nacjonalistów jest tu bezpodstawne bo równie dobrze hindus mógł wyczochrać komuś żonę i ten się wkurzył albo wisiał komuś kasę tego nie wiemy widzimy jedynie skutek, dopuki nie złapią sprawców są to bezpodstawnie oskarżenia. i odnośnie tego co tu piszą niektórzy o tym co robi ruch narodowy: najważniejszym celem ruchu obenie jest walka z obecną władzą która powstała właśnie z środowisk upadłej komuny;) ale od tego jest internet tylko trzeba trochę chęci i rozumu aby wznieść się ponad uprzedzenia aby bezstronnie ocenić fakty.

pasanger8
Użytkownik

Tak ci cholerni ,,ciapaci” są wszystkiemu winni i wredni.Jeszcze sami sobie podpalają drzwi.Jak powiedział De Nirow ,,Depresji gangsteraII”:Facet popełnił samobójstwo:dźgnął się 7 razy nożem w plecy i skoczył do rzeki.

Pola
Użytkownik
Pola

goldencja
Zgadzam się z Tobą w tym wszystkim o czym piszesz.

Szymon Dąbrowski
Użytkownik

Tyle określeń ludzi z różnymi ładunkami emocjonalnymi – przeważnie negatywnymi – “kibole, skinheadzi, nacjonaliści, rasiści, socjaliści, ciapaci, anarchiści” i inne.
Dziwi to o tyle, że wszyscy jesteśmy ludźmi i 99% mamy wspólne (od tego jak funkcjonujemy fizjologicznie po każdy aspekt przeżywania, myślenia, odczuwania, potrzeb, etc.) a różni nas tak naprawdę 1%, który urasta do rangi 99%.
Gdyby jeszcze przyjąć perspektywę, że nasze ciała są pojazdami, które używa Esencja naszego Jestestwa (w chrześcijaństwie opisana jako Dusza) – wówczas dzielenie ze względu na Pojazd (m.in. rasa czy płeć) jasno będzie się jawiło jako pozbawione jakiegokolwiek sensu. Wręcz niepoważny akt bezrefleksyjności, ujmujący Osobie dokonującej aktu dyskryminacji.
Powyższy punkt widzenia jest oczywiście nieosiągalny dla nas w pełni – jest jednak dobrym Ideałem, do którego można dążyć, nieustannie się rozwijając w kierunku lepszego Rozumienia siebie i innych.

roztargniony
Użytkownik
roztargniony

@awkward, trafiłeś w sedno problemu. Ludzie są tak płytcy, że nie dostrzegają tego, że wszyscy jesteśmy tacy sami, a jedynymi różnicami są nasze poglądy. Poza tym, jak sam wspominasz, jeżeli jesteśmy kimś więcej niż tym ciałem, to dzisiaj jesteśmy Polakami, wczoraj byliśmy Izraelitami, Chińczykami, Rosjanami czy Amerykanami, a jutro możemy być Eskimosami, Japończykami i tak dalej. Wszystko jest względne i mało istotne, a urasta do rangi sensu istnienia.
Jeżeli rzeczywiście jesteśmy kierowcami naszych ciał, to wydaje mi się, że jesteśmy pasożytami dla naszych nośników niż symbiontami. Może naszym nośnikom byłoby lepiej gdyby inna rasa ją przejęła – nie my. No, ale to tylko takie luźne przemyślenia.
Natomiast, jeżeli chodzi o to co tworzymy, a więc o ludzkość, to wiele się nie spodziewam po gatunku, który sam siebie nazwał człowiekiem myślącym. Gdyby tak było wiele problemów byłoby już dawno rozwiązanych.

goldencja
Użytkownik
goldencja

Panowie, skoro wszyscy jesteśmy tacy sami, to dlaczego jedni są w stanie zrozumieć naukę, inni lubują się w swej religii, jedni daleko skaczą w dal, a inni są wytrzymałymi maratończykami? Dlaczego jedni chorują na raka, inni na cukrzycę, jeszcze inni mają ułomności wrodzone, a niektórzy nie chorują wcale. Gdybyśmy byli wszyscy tacy sami, to poglądy mielibyśmy również bardzo zbliżone, jeśli nie identyczne.
Każdy ma mózg i co z tego? Jaki sens istnienia ma dla Was gatunek ludzki? Jeśli religijny, to dziękuję, bez komentarza. Gdyby ludzie byli od zawsze empatycznymi altruistycznymi małpami, to nie byłoby Was tu dzisiaj ani nikogo innego. Wszyscy wyginęliby w tym samym pokoleniu. Czy prawa przyrody są naprawdę wam aż tak obce? Potrzebujecie wymyślać sobie filozofię “duszy”, by tylko nie przyjmować praw oczywistych? @roztargniony, gdyby nie to jaki jest gatunek ludzki dziś, to nigdy byś się nie urodził. Lata walk, przystosowania i kombinowania Twoich przodków, temu możesz być wdzięczny za swoje istnienie, a nie żywisz za to pretensje do gatunku ludzkiego. Hipokryci…

Szymon Dąbrowski
Użytkownik

@roztargniony

Do tego, by rozwiązać problemy naszego gatunku, potrzeba nie tylko “człowieka myślącego”, ale również “człowieka chcącego”. Innym wariantem jest “myślącego w skali większej niż on sam”. Tego bardzo brakuje.

“Jeżeli rzeczywiście jesteśmy kierowcami naszych ciał, to wydaje mi się, że jesteśmy pasożytami dla naszych nośników niż symbiontami.”

Nasz Pojazd to tylko “chodzik” dla naszej Duszy, która jest obecnie jak dziecko. Bez Duszy, Pojazd traci sens istnienia.

Szymon Dąbrowski
Użytkownik

@goldencja

Nie jesteśmy tacy sami. Różnimy się na przykład w sposobie rozumienia siebie samych – tego “Czym” jesteśmy oraz dokąd zmierzamy.

Nie zmienia to jednak faktu, że 99% mamy wspólne.

roztargniony
Użytkownik
roztargniony

@awkward
” Innym wariantem jest „myślącego w skali większej niż on sam”. Tego bardzo brakuje.”
No właśnie o to chodzi. Nie myślimy całościowo.

“Nasz Pojazd to tylko „chodzik” dla naszej Duszy, która jest obecnie jak dziecko. Bez Duszy, Pojazd traci sens istnienia.”

Owszem, nasz pojazd jest jak dziecko, ale czy jako dorosły traktujesz dziecko tak, jak my traktujemy nasze powłoki? Raczej nie.

@goldencja
Ja i religijność (pod jakąkolwiek postacią) :D . Nie ten adres. Niestety, w mojej wypowiedzi, na którą zwróciłaś uwagę, zawinił skrót myślowy. Zazwyczaj, po dawnych doświadczeniach, staram się skrótów myślowych nie stosować, ale zawsze jakiś się trafi. Co do tego, o czym wspominasz z tymi chorobami, wytrzymałością itp bzdurami, mówisz tylko o cechach naszej powłoki (o ile jesteśmy kimś/czymś więcej niż tym próchnem – jak nie, nawet lepiej), nie o nas samych, czyli kierowcach, a raczej pasożytach tych ciał. To co chciałem powiedzieć, to co ujął awkward w wypowiedzi #34-tej.

Jaki dla mnie ma sens istnienia tego naszego, wspaniałego gatunku? Może rozwój? Tylko rozejrzyj się, ile wyciągnęliśmy mądrości z naszej historii. Jako ludzkość, kręcimy się w kółko popełniając te same błędy, co wieki temu. Jedyne co się zmieniło, to technologia i troszeczkę wzrosło rozumienie tego, co nas otacza (wcześniej napisałem świata, ale pojęcie “świat” wprowadza duże ograniczenie znaczeniowe), ale to tylko troszkę.

Co do:
“Gdyby ludzie byli od zawsze empatycznymi altruistycznymi małpami, to nie byłoby Was tu dzisiaj ani nikogo innego. Wszyscy wyginęliby w tym samym pokoleniu.”
Byłoby nawet lepiej, gdybyśmy wyginęli. Na to miejsce mogłaby powstać bardziej rozumna cywilizacja.
“Czy prawa przyrody są naprawdę wam aż tak obce?”
Dla mnie – nie, ale u ludzi ich nie ma. Poza tym prawa przyrody, nie mają do nas zastosowania, gdyż uważamy się za coś lepszego od przeciętnego zwierzęcia. Miałaś na myśli chyba prawa naturalne. Dla mnie prawa przyrody i prawa naturalne nie są tożsame. Natomiast co do samego prawa, które sami na siebie nałożyliśmy, to jest to jakaś parodia. W idealnym społeczeństwie, prawa spisane zajęłyby maksymalnie z 10 kartek formatu A4, nie całe biblioteki, gdzie do jednego paragrafu jest po 5-10 załączników w formie książki tłumaczących co prawodawca miał na myśli, do których to są jeszcze załączniki tłumaczące załączniki do załączników paragrafu, który tłumaczą. Prawo obecnie tworzone jest dla papug, nie przeciętnego obywatela. Najlepszym kagańcem byłaby Wolna Wola, którą rzekomo się tak szczycimy, ale każdy rozumie to pojęcie jak chce lub jak mu wygodniej, zależnie od sytuacji, w której się znalazł :) .

Akurat ja nie muszę wymyślać duszy, kierowcy czy pasożyta, dla ciał. Kiedyś interesowałem się tematyką NDE, ale od kiedy wiem, że za to, co widzimy wówczas odpowiada DMT, którym nasz własny mózg samego siebie zalewa, zacząłem mieć ambiwalentny stosunek do tej tematyki i pokrewnych. Nawet lepiej będzie jak nic z tych rzeczy nie ma, bo odpada kolejny kłopot. Jak jest w rzeczywistości, przekonamy się osobiście, jakoś tak po paru tygodniach od śmierci, kiedy będziemy pewni, że żaden narkotyk halucynogenny nie wpływa na to, co widzimy. Póki co, temat otwarty :D .
Co do moich narodzin, to akurat byłbym bardzo zadowolony, gdyby nie nastąpiły.
I tak, z tego, co mi mówiono, nie spieszyło mi się do tego bagna. Poród został wywołany sztucznie 2 tygodnie po terminie i szkoda. Te lata walk, przystosowań i kombinowania moich przodków poszły na marne, bo każda z tych cech jest mi obca i nie naturalna, jeżeli chodzi ludzkość. Inaczej bym twierdził, gdyby ludzkość zauważalnie wyciągałaby wnioski ze swoich działań, ale każdy widzi jak jest. Przyznam się, że nigdy siebie tutaj nie widziałem, nawet wtedy, kiedy jeszcze byłem młokosem i niewiele jeszcze rozumiałem. Z wiekiem to odczucie się tylko pogłębiło, więc nie mów mi za co powinienem być wdzięczny swoim (i innych) przodkom, a za co nie. Zostawili nam bu..el, a my go ciągniemy, jak głupcy.

A co do hipokryzji. Gorsza od hipokryzji jest niemożność przewidzenia przez ludzi własnych działań i wpływu ich na sprawcę jak i jego otoczenie, którą często można zaobserwować u ludzi. A potem jest ” o rany, jak do tego doszło” :) . W zeszłym roku miałem nieprzyjemność obserwacji, jaki wpływ ma nie przewidzenie konsekwencji działań jednostki, w tym konkretnym przypadku, na innych, oraz lekcja poglądowa pobudki ludzi z uśpienia, w którym byli i ich reakcji na zdarzenie. Cóż, jak takie społeczeństwo ma cokolwiek zmieniać lub uczyć się na własnych i cudzych błędach, jak nie potrafią przewidzieć wpływu działań, z którymi się stykają i wyciągać z nich wniosków.

Są to tylko moje poglądy, z którymi ktoś może się zgodzić lub nie. I nic więcej.

roztargniony
Użytkownik
roztargniony

poprawka:
“To co chciałem powiedzieć, to co ujął awkward w wypowiedzi #34-tej.”
powinno być:
To co chciałem powiedzieć, ujął awkward w wypowiedzi #34-tej.”

roztargniony
Użytkownik
roztargniony

No i jeszcze jedna poprawka:
“Gorsza od hipokryzji jest niemożność przewidzenia przez ludzi własnych działań i wpływu ich na sprawcę jak i jego otoczenie, którą często można zaobserwować u ludzi.”
Powinno być:
“Gorsza od hipokryzji jest niemożność przewidzenia przez ludzi konsekwencji własnych działań i wpływu ich na sprawcę jak i jego otoczenie, którą często można zaobserwować u ludzi.”

Szymon Dąbrowski
Użytkownik

@roztargniony

Dusza jest jak dziecko – nie pojazd.
Czytają Twój komentarz zauważyłem odwrotny trend niż w moim myśleniu – Ty bardziej cenisz pojazd od Esencji go wykorzystującej. Ciekawi mnie dlaczego.

Zwróć również uwagę, że duża część społeczeństw (nie tylko w Polsce) nie zgadza się z działaniami rządów ich państw. Niewiele to jednak zmienia. “Klasa decydentów” skutecznie unika odpowiedzialności za rabunkowe gospodarowanie cudzym mieniem.

roztargniony
Użytkownik
roztargniony

Dokładnie mam na myśli to samo co Ty, awkward. Nie wiem dlaczego sądzisz, że myślę iż Dusza, Świadomość to pojazd. Nie może być, gdyż świadczyłoby to o odwróceniu ról i o tym, że to pojazd, rządzi i kieruje kierowcą, Duszą Świadomością, pasożytem (to już z małej, poza tym zwał jak zwał :P ). Pojazdem, wehikułem jest ciało i inaczej być nie może. My jesteśmy, jak to pięknie ująłeś, Esencją, Świadomością, Duszą. Za żadne skarby, bym nie powiedział/napisał, że cenię ciało – pojazd, wehikuł, coś co jest chwilowo nam dane. Teraz ja mogę powiedzieć:
“Ciekawi mnie dlaczego.”

Zapewne znowu skróciłem gdzieś myśl przewodnią :D . Chyba będę musiał przeczytać swoją wypowiedź i znaleźć ten błąd logiczny, który spowodował nieporozumienie w treści tego, co chciałem przekazać.

I bynajmniej dusza nie może być traktowana, czy raczej rozumiana jako dziecko.
Mówiąc “nasz pojazd jest jak dziecko” miałem na myśli ciało, które bez tego czegoś, kim jesteśmy (teoretycznie, oczywiście), nazwijmy ją roboczo Świadomością, nawet by się nie ruszyło.

Co do społeczeństwa i zmian w nim zachodzących. Owszem, zgadzam się, że coraz więcej ludzi nie zgadza się z rządzącymi i jak sam zauważasz, że niewiele to zmienia. Ale zauważ, że tak samo było 100, 200, 500 czy tysiąc lat temu. I czy cokolwiek to zmieniło się na przestrzeni wieków. Nic. Grupy co bardziej niezadowolonych robiły rewolucję, rzeki spływały krwią, tylko po to by, po pewnym czasie, wrócić do tego samego schematu, tylko pod inną nazwą i z niewielkimi różnicami. Krótko mówiąc, różne strony- zwolennicy, przeciwnicy – kręcą ludźmi jak chcą, a ludzie nawet to widząc, nie zwracają większej uwagi na to, co widzą. Z drugiej strony, sam też muszę uderzyć się w pierś, gdyż doskonale widząc, co się dzieje i jakim kierunku to idzie, nie robię nic, by to zmienić. Nawet na swoim podwórku.

Jako, że po tym fragmencie się znowu za bardzo rozpisałem, więc skasowałem i napiszę tylko, że dotyczyło to tego, by skończyć z wiecznymi podziałami, bo wówczas jesteśmy słabi jako społeczeństwo i nie dawać się tak łatwo emocjonalnie manipulować na poziomie jednostki, gdyż rządzący (i nie tylko) w ten sposób bawią się nami jak kot z myszą osłabiając społeczeństwo.

roztargniony
Użytkownik
roztargniony

To jeszcze lepiej. Dla mnie żadna różnica, czy jest, czy nie ma. A jak jest na prawdę każdy z nas i tak się prędzej czy później przekona. Dla mnie bez znaczenia. :)

roztargniony
Użytkownik
roztargniony

Trochę z tego wyszedł temat na nie temat :) .

goldencja
Użytkownik
goldencja

Ludzie są tak ślepi, że nie widzą tego, co mają przed nosem, a widzą to czego nie ma. Problemy też zawsze widzą w innych, głównie we władzy, a nie widzą ich w sobie. To właśnie bierność ludzi czekających na religijne, czy nie, zbawienie – odrodzenie powoduje, że ludzie u władzy robią co im się podoba. Podziały będą zawsze, bo służą wzmocnieniu-osłabieniu interesów konkretnych grup społecznych. Nikt nie jest w stanie temu zapobiec, a i dobrze, bo sprzeciwiając się naturze, ludzie podpisują na siebie wyrok. Jeśli ktoś twierdzi, że ciało to pojazd lub że po śmierci czeka go lepsze życie, to pytam, co tutaj jeszcze robisz? Tylu filozofów, a nikt nie jest konsekwentny w swojej filozofii. Życie nie jest jednostajne i trudno oczekiwać, że po jakiejkolwiek wojnie zapanuje pokój na zawsze. Nie zapanuje, bo życie to walka. Kto nie walczy, ginie. Walczą gatunki, populacje tych samych gatunków, jednostki tych samych populacji, ba walczą nawet ludzie sami ze sobą, z nawykami i uzależnieniami. Kapitulacja to albo niewolnictwo albo śmierć. Sztuką jest prowadzenie walk z jak najmniejszą liczbą ofiar własnych (i nie chodzi mi tylko o ofiary śmiertelne w ludziach, tylko ogólnie straty jakichkolwiek dóbr, wartości, tożsamości itp.) Jeśli wyjdzie jeden czy 200 pragnących pokoju, to naprzeciw nich wyjdzie milion pragnących ich dóbr i ich zniszczy. W przyrodzie wygrywa silniejszy. To się nigdy nie zmieniło. Niedostosowane jednostki przepadną.
Polską słabostką nie są istniejące podziały, tylko bierność i absolutny brak zorganizowania. Ludzie tylko siedzą przed telewizorami albo w kościele i słuchają, że będzie lepiej. Potem wyjdą nagadają na władze i dalej nic nie robią. Obecne podziały nie dotyczą wspólnych oczekiwań większości grup społecznych i można by było, te oczekiwania wspólnie spełniać. Ale nie, po co, niech zrobi ktoś inny (czyli w praktyce nikt). Rządzący uważają ludzi za idiotów i tak ich traktują. Jak widać, w większości mają rację. Ile skutecznych prawnie referendów zorganizowało polskie społeczeństwo w ostatnim czasie, żeby np. odwołać rząd, znieść nakaz szczepień, zrobić cokolwiek? Z tego co pamiętam, we wszystkich znaczących przypadkach podpisywało się maksymalnie 65 tysięcy osób. Reszta miała w d… albo w ogóle nie znała tematu. Akcje inicjowało ok. 10 ludzi, a reszta co? Lepiej oglądać głupie seriale, ustawione mecze albo iść do kościoła? Albo…twierdzić, że nie warto walczyć, bo walki są złe i dzielą ludzi. Tak, walki dzielą ludzi, na wygranych i przegranych. Spójrzcie na polskie społeczeństwo (większość ludzi) i powiedzcie, do której grupy należy oraz czy walczy…

roztargniony
Użytkownik
roztargniony

A czy powiedziałem, że lepiej? Dla mnie, ludzie mogą się i pozarzynać w dążeniu do swoich celów, pragnień czy innych tam przyjemności, zależnie co tam kogo rajcuje. Mówię tylko, że ludzie na poziomie jednostki, dają sobą manipulować, a że są ślepi, jak w małych, tak i w dużych sprawach, to specjalnie mnie to nie dziwi. Po prostu, nie widzę sensu, w takim działaniu, czy chciwości, czy co tam jeszcze można dodać, skoro i tak skończymy w worku, a potem z plakietką na paluchu. Jeżeli komuś pomaga w tym wiara w kogoś/coś, religia czy co tam, to jego sprawa i nic mi do tego.
Przecież sama piszesz:
“Obecne podziały nie dotyczą wspólnych oczekiwań większości grup społecznych i można by było, te oczekiwania wspólnie spełniać.”
Właśnie. I takiej jedności w społeczeństwie (nie tylko naszym, polskim) brakuje. I jak sam wspomniałaś, politycy i cała inna reszta to wykorzystuje. A co do walk, to trzeba najpierw wiedzieć kto jest wrogiem, bo jeżeli źle się oceni, zwycięzcy też są przegranymi i to bardziej od pokonanych.

Lakszmi
Użytkownik
Lakszmi

roztargniony bardzo podobnie czuje do ciebie :)

czytając goldencje miło mi że się tak wnikliwie opisuje pozwala przeniknąć świat w którym życie jest walką, rządzi nami genom, i nic ponad boga genoma:) choć takie postrzeganie jest mi zupełnie obce a czytając czuję się jak w świcie sf równie bardzo zapewne jak goldenca w świecie duszy to zauważam też bojowość godną spożytkowania w jakiejś realistycznej sprawie zdecydowanie nie tak częstą godną uznania postawę:D

Lakszmi
Użytkownik
Lakszmi

“Jeśli ktoś twierdzi, że ciało to pojazd lub że po śmierci czeka go lepsze życie, to pytam, co tutaj jeszcze robisz? Tylu filozofów, a nikt nie jest konsekwentny w swojej filozofii. ” jeszcze mi się rzuciło…nie wiem czy lepsze są tacy co tak twierdzą, nikt to znaczy kto nie jest konsekwentny, przyszło mi na myśl że może nie poznałaś jeszcze wszystkich filozofów, a może sugerujesz że filozofowie katoliccy powinni konsekwentnie popełniać samobójstwo ,to by było duże uproszczenie:) nie bardzo chyba mogę zrozumieć wydźwięk tej myśli