Nacjonaliści w Hajnówce ponownie wychwalali „Burego”

Opublikowano: 24.02.2019 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 9

Mieszkańcy Hajnówki – prawosławni i katolicy – wspólnie uczcili pamięć zamordowanych przez oddział „Burego”. Solidarnie z nimi w pełnej powagi uroczystości wzięli udział działacze partii Razem oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Godzinę później ruszył marsz nacjonalistów – kilkaset osób wykrzykujących o wielkiej Polsce katolickiej, z transparentem wychwalającym najkrwawszych „wyklętych”.

Podobnie jak w ubiegłym roku, mieszkańcy Hajnówki odpowiedzieli na prowokacyjny, pełen agresji marsz nacjonalistów własnym, pełnym powagi zgromadzeniem. Na skwerze Dymitra Wasilewskiego złożono kwiaty i znicze oraz odczytano 79 nazwisk ofiar morderczego rajdu „Burego” w 1946 r. – zabitych furmanów zmuszonych wcześniej do przewożenia oddziału „wyklętych”, żywcem spalonych i zastrzelonych mieszkańców Zaleszan, Szpaków, Zań. Informacje o czynach „bohatera” znalazły się również na wystawie przygotowanej przez inicjatywę Nasza Pamięć. Wcześniej w intencji zabitych modlono się w hajnowskiej cerkwi Narodzenia św. Jana Chrzciciela – w nabożeństwie wziął udział m.in. burmistrz miasta Jerzy Sirak, który w poprzednich tygodniach bezskutecznie starał się przekonać sądy, że marsz nacjonalistów w jego mieście sieje nienawiść i powinien zostać zabroniony.

Solidarność z hajnowianami wyrazili również lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej Włodzimierz Czarzasty i członek Zarządu Krajowego partii Razem Adrian Zandberg. Ten pierwszy przeprosił zgromadzonych za to, że jego partyjni koledzy swojego czasu w Sejmie poparli pomysł ustanowienia dnia pamięci „żołnierzy wyklętych”. “Nie mam wątpliwości, że ten marsz to prowokacja, żeby ludzi skłócić, wywołać demony nienawiści. Polska jest wspólna, nikt nikogo nie ma prawa mordować, wykluczać, dlatego że jest innej narodowości czy wyznania” – mówił drugi.

Zupełnie inna atmosfera panowała na marszu nacjonalistów, który ruszył godzinę później spod kościoła Podwyższenia Krzyża Pańskiego. Na zaproszenie Narodowej Hajnówki zjechali się na niego aktywiści Obozu Narodowo-Radykalnego i Młodzieży Wszechpolskiej z całej Polski, działacze Marszu Niepodległości, kibice z grupy Patriotyczna Jagiellonia. Był Piotr Rybak, znany z antysemickich inicjatyw oraz delegacja kibiców z Bydgoszczy, którzy wystąpili z transparentem „Najwięksi wyklęci z wyklętych – Ogień i Bury. Nasi bohaterowie”. Kilkusetosobowa grupa skandowała dobrze znane z poprzednich lat hasła: „Armio wyklęta, Hajnówka o was pamięta”, „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Cześć i chwała bohaterom”.

W odróżnieniu od poprzednich lat, gdy „z szacunku dla miejscowej społeczności” powstrzymywano się od skandowania o wielkiej Polsce katolickiej (zamiast tego była „chrześcijańska”), tym razem nacjonaliści sięgnęli także po to hasło. Przez megafon mówili również o tym, że walka z Kościołem to zbrodnia, a polski narodowy katolicyzm wolny jest od rasizmu. Zgodnie z planem marsz przeszedł obok prawosławnego soboru Trójcy Świętej. Nad prowadzącą do niego ulicą wcześniej zawieszony został transparent z biblijnym cytatem: Ojcze, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią.

Na trasie marszu nacjonalistów stanęli Obywatele RP, którzy przybyli do podlaskiego miasta nie bez trudu – rano w Warszawie policja nie dopuściła ich autokaru do ruchu z powodu jednego niesprawnego pasa bezpieczeństwa. Ostatecznie działacze i działaczki jechali do Hajnówki własnymi samochodami. Mieli ze sobą białe róże, transparent „Bury nie jest bohaterem” oraz tabliczki, na których wypisano miejscowości, gdzie oddział Romualda Rajsa mordował cywilów. Policja siłą usunęła z drogi część blokujących, zepchnęła i odgrodziła pozostałych kordonem, by marsz mógł przejść drugą połową jezdni. 76 osobom wręczono mandaty za zakłócanie legalnego zgromadzenia. W momencie mijania usuniętej blokady członkowie ONR zakrzyknęli „Bury, Bury – nasz bohater”.

Chociaż agresja haseł utrzymała się na podobnym poziomie, liczba nacjonalistów uczestniczących w prowokacyjnym marszu wyraźnie spadła. “Tendencja jest pozytywna. To bardziej przechodzi już z zastraszania w rozbawianie” – napisał na “Twitterze” Michał Kalina, prawosławny Podlasianin.

Autorstwo: Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 3,75 (max 5)
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
robi1906
Użytkownik

To nie są żadni nacjonaliści, to tylko pożyteczni idioci, sterowani przez Chazarów, Szwabów lub banderowców.
Nacjonalistą (prawie) jestem ja, i proszę nie mylić pojęć.

Te trzy nacje, lub grupy, to im zależy, lub inaczej. Czy my mamy za mało wrogów?.
To jest tak ordynarnie chamska ustawka do konfrontacji z Białorusinami, tak ordynarnie oczywista, że jak na to patrzę to, aż mi się płakać chce nad tępotą, tego maszerującego towarzystwa.
Wystarczy teraz, by po stronie Białoruskiej ktoś powiedział,
Polacy czczą mordercę Białorusinów, to my uczcimy mordercę polaków ze wsi Naliboki.
Proste?,
i już mamy wojnę na całego, z bratnim nam słowiańskim narodem, dodam jeszcze całkiem przyjaznego.

Post wyżej, wstawiłem filmik podjudzacza Roli, podjudzacza piszę to z całą świadomością, bo ten judzacz tłumaczy sowim widzom jak świat wygląda.
Po nim, można by się spodziewać jakiegoś rozumu, a tu lata podniecony jak panna na wydaniu przed nocą poślubną, cały happy,
z czego tak się cieszysz szmaciarzu?.

Ile komuś można pluć w twarz?.
naprawdę ktoś w końcu ze strony białoruskiej może powiedzieć dość,
i o to właśnie chodzi, tym chazarsko-szwabsko-banderowskiej swołoczy, o to właśnie chodzi.

Tu naprawdę nie trzeba czytać Księcia czy krwawej przysięgi jezuickiej by to rozkminić, ta ustawka w Hajnówce jest tak ordynarnie oczywista, że aż mnie zęby od tego bolą.
Kilka dni temu, pod chazarską ambasadą, była pikieta kilku Polaków, dosłownie kilku, w tym dwóch z kamerami, a chazary jeżdżą po nas jak po łysej kobyle.
A tu tygrysów, i to takich, co by pozjadali komunistów na śniadanie, ze trzy setki.

Po tym właśnie widać kto to organizuje.
Zapraszam do dyskusji, z obrońcą “białoruskich komunistów”. Który chętny?.

radical3dom
Użytkownik
radical3dom

Mogę się założyć że po 966r podobnie wyglądała obrona rodzimej wiary słowiańskiej!