Na umowach cywilnoprawnych pracuje 2 mln osób

Opublikowano: 04.10.2015 | Kategorie: Gospodarka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 570

1,5 mln Polaków jest zatrudnionych na umowy-zlecenia, zaś 0,5 mln – na umowy o dzieło. Umowy cywilnoprawne ze względu na mniejsze obowiązki w zakresie płacenia składek są bardziej korzystne dla pracodawców, zdarzają się więc nieprawidłowości przy ich zawieraniu. Nawet 15 proc. z 2 mln pracowników powinno być zatrudnionych na etacie, bo wykonywana przez nich praca spełnia szereg przesłanek ku temu.

“Za osoby wykonujące pracę na podstawie umowy o dzieło nie opłaca się żadnych składek. Natomiast w przypadków umów-zleceń zleceniodawca ma obowiązek zgłosić zleceniobiorców do obowiązkowych ubezpieczeń, czyli emerytalnego, rentowego i wypadkowego, i musi opłacać składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Zleceniobiorca może zaś przystąpić do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego” – wyjaśnia w rozmowie z “Newserią Biznes” Andrzej Okułowicz z Departamentu Ubezpieczeń i Składek w ZUS.

Od wynagrodzenia wypłacanego z tytułu umowy-zlecenia składki ZUS potrącane są w różny sposób, w zależności od innych tytułów do ubezpieczeń, jakie posiada zleceniobiorca. Umowy o dzieło z zasady nie podlegają oskładkowaniu. Jeśli jednak umowy cywilnoprawne zostały zawarte z własnym pracodawcą, to składki są odprowadzane łącznie z przychodem z umowy o pracę.

“Przy umowach o pracę, jest szerszy zakres obowiązkowych ubezpieczeń. Osoba zatrudniona na etacie podlega ubezpieczeniom na zasadach określonych dla pracowników, czyli obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnym, rentowym, chorobowemu, wypadkowemu, a także ubezpieczeniu zdrowotnemu” – zaznacza ekspert ZUS.

W przypadku, gdy dana osoba wykonuje umowę-zlecenie i jednocześnie pracuje na umowę o pracę u innego pracodawcy, obowiązki ubezpieczeniowe są uzależnione od wysokości przychodu. Jeśli z umowy o pracę osiąga wynagrodzenie co najmniej równe minimalnemu, to z tytułu umowy-zlecenia będzie podlegała obowiązkowo tylko ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jeśli wynagrodzenie jest niższe od minimalnego, ubezpieczenia emerytalne i rentowe będą obowiązkowe.

“Umowy cywilnoprawne, takie jak umowa-zlecenie i umowa o dzieło są związane z Kodeksem cywilnym i wszelkie rozpatrywanie spraw ma miejsce w sądzie. Umowy-zlecenia są popularne, dotyczą wykonania określonej czynności w określonym czasie i dlatego często powtarzają się po sobie” – wskazuje Maria Kacprzak-Rawa, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektora Pracy w Warszawie. “Umowa o dzieło jest umową rezultatu, czyli wykonania dzieła, utworu czy statuetki.”

Z danych GUS wynika, że na umowach cywilnoprawnych pracuje ok. 2 mln Polaków, z czego 1,5 mln jest zatrudnionych na umowy-zlecenia, zaś 0,5 mln na umowy o dzieło. Pracodawcy często jednak nadużywają umów śmieciowych. Przeprowadzone w ubiegłym roku kontrole PIP wykazały, że 15 proc. zawartych umów-zleceń spełniało warunki charakterystyczne dla umów o pracę, czyli wykonywanie czynności w miejscu i czasie wskazanym przez zleceniodawcę, pod jego ścisłą kontrolą.

“Zlecenie ma wówczas znamiona stosunku pracy, w związku z tym można się zwrócić do inspektora pracy, który prosi pracodawcę o zawarcie umowy o pracę. Jeżeli to nie pomaga, pracownik może w sądzie pracy domagać się zawarcia umowy o pracę. Inspektor reprezentuje pracownika i zwraca się do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy” – tłumaczy ekspertka PIP.

Wszelkie wątpliwości związane z prawidłowością umowy można omówić z prawnikami PIP. Pomogą oni też napisać pozew do sądu. W latach 2012–2013 ponad 12 tys. osób otrzymało umowę o pracę zamiast posiadanych umów-zleceń czy umów o dzieło.

“Umowy cywilnoprawne nie są umową o pracę. Nie przysługuje ani urlop wypoczynkowy, ani odprawa, czyli świadczenia, które należą się osobom nawiązującym stosunek pracy” – przypomina Kacprzak-Rawa.

Źródło: Newseria.pl


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. BrutulloF1 04.10.2015 13:15

    No dobra ale co z tym, którzy nie mają innych tytułów do ubezpieczeń? Czy jak ze zlecenia mam 3 kafle i od tego płacę 20% podatku, to gdzie to oskładkowanie? Zawsze byłem ciekaw jak to jest rozwiązane ale nie spotkałem nikogo kto by potrafił to wytłumaczyć. ZUS jak widać też.

  2. l82 05.10.2015 08:26

    nie ma oskładkowania w tym co piszesz, to tylko podatek dochodowy. w przypadku umowy o dzieło nic więcej nie płacisz a w zasadzie można nawet mniej bo jest też koszt uzyskania przychodu. trzeba chwilę poczytać. Co do umów zlecenie to już takie mniej zrozumiałe jak dla mnie gdzie tu opłacalność dla pracodawcy bo nie trzeba płacić w zasadzie tylko chorobowego w przypadku większości osób a ono nie jest jakieś super wysokie. Natomiast łatwiej zwolnić, zapewne nie trzeba płacić jak choruje itp. Dodatkowo jak ktoś się jeszcze uczy i jest poniżej 26 roku życia to właściwie zrównuje się z umową o dzieło.

    Ogólnie myślę że umowy zlecenie szybko przejdą na samozatrudnienie i taki będzie główny efekt. Mógłby też PIP zwiększyć ilość kontroli, myślę że kilka firm się zwinie wtedy, kilka odżyje a do budżetu weszło by sporo kasy co pozwoliłoby obniżyć koszta pracy (przy naiwnym założeniu że zwyczajnie te pieniądze nie zostaną przejedzone) ale musieliby dostawać pieniądze od efektów a nie za samo bycie a tak to….

  3. Maximov 05.10.2015 10:32

    Trzeba uprościć prawo pracy! To najlepsza droga do normalności.
    Dlaczego nie może być tak, jak np. w UK?
    Tam każdy może wystawić invoice (faktura, rachunek) bez posiadania firmy.
    Wykonujesz pracę, wystawiasz rachunek.
    Czy to grabienie liści, przygotowanie prezentacji czy projektowanie strony internetowej każdy może wystawić za to rachunek.
    A u nas samozatrudnienie to ok. 1200zł miesięcznie (nie jestem na bieżąco) niezależnie od uzyskanego dochodu.
    Proste prawo to klucz do przedsiębiorczości i innowacyjności!

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.