Na tym świecie żyją tylko dwa rodzaje ludzi…

Opublikowano: 07.03.2015 | Kategorie: Polityka, Publicystyka, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 8

Są tylko dwa rodzaje ludzi na tym świecie, ci, którzy chcą by zostawić ich w spokoju, i ci, którzy nie zostawią ich w spokoju. Z doświadczenia wiem, że większość ludzkości chce kochać tych, których chce, robić to co chce, i żyć w spokoju.

Ludzie ci pochodzą z kochających się rodzin i są bardzo empatyczni. W ludziach widzą to co najlepsze, gdyż w sobie widzą to co najlepsze. Nie mogą sobie wyobrazić tego, że ludzie nie są tacy jak oni, i dlatego każdemu dają szansę. Jest to wspaniały sposób na szczęście, ale bardzo niebezpieczny, kiedy wymieszany z niewolniczą mentalnością przetwarzania informacji.

„Wszystko co jest potrzebne, żeby zwyciężyło zło, jest żeby dobrzy ludzie nie robili nic” – Edmund Burke.

Jest jeszcze inna grupa ludzi, którzy nie mogą się powstrzymać przed wsadzaniem nosa w nieswoje sprawy. Są zranionymi ludźmi, którzy, jak wydaje się, chcą ranić innych. Jakoś czują, że jeśli będą kontrolować świat (was), będą czuć się bezpieczni przed ponownym zranieniem. Na ślepo dążą do zyskania społecznej, politycznej lub finansowej władzy, żeby kontrolować innych. Ci ludzie w innych widzą wszystko co najgorsze, bo najgorsze widzą w sobie. Spójrzmy na niektóre cechy tych ludzi i zobaczmy, czy możecie rozpoznać tych w waszym życiu, którzy stwarzają wam problemy:

– łatwość wypowiadania się / powierzchowny urok osobisty,

– pretensjonalne poczucie własnej wartości,

– potrzeba stymulacji / skłonność do nudy,

– patologiczne łgarstwo,

– przebiegłość / manipulacja,

– brak wyrzutów sumienia i poczucia winy,

– płytkie emocje,

– twardość / brak empatii,

– pasożytniczy tryb życia,

– słaba kontrola zachowań,

– rozwiązłe życie seksualne,

– wczesne problemy behawioralne,

– brak realistycznych, długoterminowych planów,

– impulsywność,

– nieodpowiedzialność,

– brak przyjęcia odpowiedzialności za swoje czyny,

– liczne krótkotrwałe relacje małżeńskie.

„Oto ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!” – Mt 10:16.

Osoby wykazujące się tymi cechami są drapieżnikami społecznymi i żyją z dobrej natury innych. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak normalni ludzie i bardzo dobrze noszą na sobie maskę świętości. Wewnątrz tego czarującego wyglądu mieści się emocjonalnie pusty i wyrachowany człowiek. Naśladują wasze zainteresowania i zachowania tylko po to, żeby zyskać wasze zaufanie, żeby później wykorzystać je przeciwko wam. Osoby wykazujące te cechy są najczęściej uwarunkowane w ten sposób dlatego, że ktoś ranił je w wieku formacyjnym. Tracą zdolność emocjonalnego kontaktu z innymi i dążą do kontrolowania innych, aby uniemożliwić innym zranić ich ponownie.

Powyższa lista to faktycznie lista cech psychopaty. Nasze media uwarunkowały nas tak, byśmy myśleli, że psychopata to szaleniec wymachujący nożem, ale większość psychopatów nie jest zabójcami. Występują bardzo często i są raczej powolną trucizną działającą na tych, którzy się z nimi wiążą. Mogą pojawić się w postaci bardzo łagodnego narcyza, pochłoniętego sobą, aż do geniusza zbrodni.

„Podstawą wszystkich chorób umysłowych jest unikanie uzasadnionego cierpienia” – Carl Jung.

Niska inteligencja lub niska ambicja psychopatów zwykle pokazują się w życiu przestępczym lub złych relacjach. Wykazują zaburzenia antyspołeczne w bardzo wczesnym wieku, najprawdopodobniej pochodzą z krzywdzących rodzin, wypełnionych innymi zranionymi ludźmi. To pokoleniowe psychiczne znęcanie się jest bezpośrednią przyczyną systemowego ubóstwa. To dlatego wojna z ubóstwem jest tak nieudana, bo nigdy nie zwracamy uwagi na psychiczny ból ludzi, z którymi mamy do czynienia. Oni nigdy nie staną się produktywnymi członkami zbiorowości, czy najwyższymi i najlepszymi jednostkami, jeśli nie zajmą się tym bólem. Brakuje im umiejętności lub też inteligencji do stawienia czoła temu bólowi, więc nadal zachowują się tak, by wywołać większy ból.

Psychopaci o przeciętnej inteligencji, czy też przeciętnych ambicjach, skłaniają się w kierunku każdego stanowiska władzy, bez względu na to, jak jest mała. Może to być twój szef, policjant, nauczyciel, czy nawet małżonek/małżonka. Ci ludzie bardzo ciężko pracują po to, żeby uplasować się na takiej pozycji, która wymusi na innych by robili to co oni chcą. Kochają system zbiorowy, gdyż nigdy nie kwestionuje ich żadne logiczne myślenie. Ludzi kontrolują narzędziami emocjonalnymi, którymi posługują się bardzo skutecznie. Wydają się planować dzień każdego podwładnego w oparciu o swój nastrój. Wydają się być źródłem każdej biurowej bitwy. Nie zastanawiają się nad pracą poza godzinami, czy wchodzeniem ludziom na plecy, gdyż są stworzeniami pozbawionymi emocji.

„O prasie myślmy jak o wielkiej klawiaturze, na której potrafi grać rząd. Nie jest ważna melodia, tak długo jak jest jedyną, której pozwala się słuchać opinii publicznej. Ostatecznie wszyscy zaczną tańczyć” – Joseph Goebbels.

Psychopatów o wysokiej inteligencji i dużych ambicjach nie zadowala mała władza, i skłonni są zbliżyć się do trzech ośrodków władzy w kraju: Nowy Jork, Waszyngton i Los Angeles. Jeśli bardziej motywują ich finanse, będą nadawać się na wody pełne rekinów przy Wall Street, gdzie odnoszą sukcesy, bez emocji wykorzystują pieniądz innych. Jeśli motywuje ich polityka, udają się do Waszyngtonu, gdzie mogą oddzielić się od zbiorowości, którą chcą regulować i opodatkować każde działanie innych. Jeśli mają motywy społeczne, mogą zostać narcystycznymi gwiazdkami, lub manipulującymi inżynierami społecznymi, żeby znormalizować psychopatyczne zachowanie.

Najwyżej stojącym i najbardziej niebezpiecznym psychopatą jest profesjonalista, który wmanipulowuje narody w wojny. Niewiele potrzeba, żeby przekonać Amerykanów, że Stalin, Hitler i Mao byli psychopatami. Oni bardzo wyraźnie widzą jak ta trójka manipulowała swoim społeczeństwem do wojen i ludobójstwa. Ale tym co sprawia trudność Amerykanom, jest to, żeby zobaczyli, że manipulowali nimi anglojęzyczni, ubrani w garnitury, zawodowi psychopaci, do wojny i władzy. Ta intelektualna ślepota nazywa się dysonansem poznawczym. Jest to konflikt umysłowy, przeżywany przez ludzi, kiedy pokazuje im się dowody na to, że ich wierzenia czy hipotezy są złe. Nikt nie lubi kiedy mu się mówi, że nie ma racji, i często skonfrontowany z tym dysonansem, używa każdego rodzaju mechanizmu obronnego ego, by uśmierzyć ból. On impulsywnie odrzuca każdą informację, która nie zgadza się z jego tendencyjnym pojęciem, i natychmiast szuka potwierdzenia w źródłach, bez względu na to jak mogą być wadliwe.

„Nie obchodzi mnie jaka marionetka zasiada na tronie Anglii by rządzić imperium… Człowiek kontrolujący brytyjski pieniądz kontroluje Imperium Brytyjskie. A ja kontroluję podaż pieniądza” – Nathan Meyer Rothschild.

Ci ludzie przez stulecia spiskowali przeciwko ludzkości po to, żeby skonsolidować władzę. Kilka osób, do których należy Federalna Rezerwa i inne prywatne banki centralne świata, mają monopol na pieniądz. Wykorzystują je do kontroli nie tylko innych banków, ale również przemysłu, mediów, polityków i ostatecznie was. Człowiek potrzebuje tylko przyjrzeć się fundamentowi FR, żeby zobaczyć co oni planowali zrobić. Bez naszego obecnego długu opartego o system pieniężny, zbiorowość i wojny światowe nie byłyby możliwe. I to jest podstawą władzy i ją musimy zniszczyć.

Mój następny projekt nosi nazwę “The Greatest Truth, Never Told” (“Największa, nigdy nie powiedziana prawda”). Oznacza to, że przez całą historię ludzkość w kółko była zniewalana przez nielicznych kilku. Wyjaśnię jak to robią, kto robi to i to, co możemy zrobić, by wreszcie uwolnić się z tych kajdan, które tak długo hamowały ludzkość. Poszukaj projektu za kilka miesięcy.

„Od kiedy wszedłem do polityki, znałem przede wszystkim poglądy mężczyzn, którzy zwierzali mi się prywatnie. Niektórzy z największych ludzi w Stanach Zjednoczonych, w dziedzinie handlu i produkcji, boją się kogoś, boją się czegoś. Wiedzą, że jest jakaś władza tak zorganizowana, taka subtelna, tak czujna, tak zablokowana, tak całkowita, tak wszechobecna, że lepiej nie mówić inaczej niż szeptem, kiedy mówią o potępianiu jej” – prezydent Woodrow Wilson.

Autorstwo: Silver Shield
Tłumaczenie: Ola Gordon
Źródło oryginalne: dont-tread-on.me
Źródło polskie: Wolna Polska

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o