Na brytyjskich drogach pojawią się detektory telefonów

Opublikowano: 23.04.2019 | Kategorie: Prawo, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 377

W Wielkiej Brytanii ruszył pilotażowy program inicjatywy, która ma przeciwdziałać używaniu telefonów komórkowych podczas jazdy samochodem. Specjalne detektory będą testowane na drodze A34 w Oxfordshire.

Na filmie poniżej moment, w którym polski kierowca Tomasz Kroker na drodze A34 spowodował śmiertelny wypadek drogowy z powodu używania telefonu komórkowego. Zabił kobietę i trójkę dzieci. Przyznał się do winy i został skazany “dla przykładu dla innych kierowców” na 10 lat więzienia.

https://www.youtube.com/watch?v=DW-j9fUJz3Q

Jak czytamy na łamach “BBC News – Thames Valley Police” policja oraz Hampshire Constabulary we współpracy z firmą Westcotec Ltd będą “ścigać” kierowców, którzy za kierownicą korzystają z telefonów komórkowych. Będzie to możliwe dzięki specjalnym urządzeniom, które wykrywają sygnał łączenia się z sieciami 2G, 3G i 4G. Co ciekawe, system będzie w stanie odróżnić czy dany kierowca używa telefonu niezgodnie z przepisami, trzymając go w ręce, przy uchu, czy używa zestawu głośnomówiącego Bluetooth, na co zezwalają przepisy.

Niestety, urządzeniom tym wciąż daleko do doskonałości – nie są (jeszcze?) w stanie odróżnić czy z telefonu korzysta pasażer czy kierowca i nie potrafią wykryć, że dane urządzenie transmituje dane. Nie są więc w stanie określić czy komórka służy na przykład niebezpiecznemu przeglądaniu Facebooku podczas jazdy czy całkiem niegroźnemu słuchaniu muzyki.

Warto dodać, że jest to pierwszy tego typu system w skali światowej i technologia wciąż jest dopracowywana. Na podstawie jego wskazań kierowcy nie będą karani ewentualnymi mandatami. Policja używa urządzeń Westcotec do zebrania danych odnośnie miejsc, w których kierowcy najczęściej sięgają po komórki.

Podobny system był już testowany wcześniej, a mianowicie w zeszłym roku, w Norfolk (Norwich).

Dodajmy, że od 2003 roku korzystanie z telefonów za kółkiem jest karane mandatem. Dwa lata temu zaostrzono kary do 200 funtów i 6 punktów karnych, lecz niestety nijak nie poprawiło to sytuacji na drogach. Brytyjczycy nadal na potęgę piszą, dzwonią i czytają SMS-y podczas prowadzenia samochodu.

Źródło: PolishExpress.co.uk


TAGI: , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Jarogniew 23.04.2019 11:10

    I jak niby zamierzają wykryć czytanie/pisanie SMSa? Eeech.. półśrodki…
    W jaki sposób rozpoznają korzystanie z trybu głośnomówiącego? Czy telefon jakoś to sygnalizuje przesyłając dane?

  2. kufel10 23.04.2019 20:53

    W Częstochowie widziałem dwóch milicjantów jadących suką, kierowca wyraźnie coś pisał w telefonie, który trzymał poniżej szyby, gapił się mniej więcej w kierunku radia. Jak takie wszy nie potrafią dać przykładu to co się dziwić temu z filmu.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.