Mózg a świadomość

Opublikowano: 12.04.2023 | Kategorie: Nauka i technika, Publicystyka, Publikacje WM, Społeczeństwo

Liczba wyświetleń: 1894

Próbując dokonać analizy wzajemnych relacji mózgu i świadomości natrafiamy na następującą opinię Jamesa W. Kalata przedstawioną w jego książce pt. „Biologiczne podstawy psychologii” (Rozdział 1, s. 1): „Nikt jednak nie udzielił odpowiedzi na pytanie, jak i dlaczego aktywność mózgu powiązana jest ze świadomością”. W naszych rozważaniach przedstawimy kilka takich związków, odpowiadając częściowo na wspomniane pytanie.

Na przełomie XX i XXI wieku badacze działań mózgu doszli do ciekawych wniosków. Jeden z nich, Benjamin Libet, po serii doświadczeń zauważył, że inicjacja aktu wolnej woli zaczyna się w mózgu wcześniej, niż człowiek uświadomi sobie, że chce działać. Bardziej znaczące na tym polu wyniki uzyskał berliński neurobiolog John — Dylan Haynes. Badając różne etapy pracy mózgu stwierdził, że tworzy się w nim proces podjęcia decyzji nawet na 10 sekund wcześniej, nim taka decyzja dotrze do świadomości. Może ona kontrolować nasze zachowanie, ale tylko w granicach wyznaczonych przez wcześniejszą aktywność mózgu.

Efekty skanowania mózgu prowadzą do wniosku, że podejmując jakąś decyzję, nie mamy pełnej dowolności wyboru, a eksperyment pokazał, że „nasz wybór został zaprogramowany przez nasz mózg znacznie wcześniej, że wierząc w decyzje podejmowane przez naszą świadomość, w istocie żyjemy iluzją”. Możemy w tym momencie przedstawić dalsze konsekwencje wyników przedstawionych przed momentem doświadczeń i wynikających z nich wniosków. Nasz mózg analizuje zjawiska otaczającego nas świata i podejmuje w wyniku przeprowadzonych przez siebie analiz różne wnioski, podejmuje też istotne decyzje.

Nasza świadomość o efektach tych decyzji i wniosków dowiaduje się często później, nie może więc na te decyzje wpływać. Istnieją więc w naszym mózgu – naszej psychice dwa ośrodki analiz i podejmowania decyzji. Jeden to mózg, drugi świadomość.

A mózg, jak już zauważyliśmy, swoje decyzje podejmuje często znacznie wcześniej, więc nasza świadomość jest ośrodkiem drugiej decyzyjno- poznawczej kategorii.

Przedstawimy teraz kilka problemów, które potwierdzą tę drugoplanowość naszej świadomości wbrew naszym potocznym przeświadczeniem, że to ona pozwala nam poznawać i rządzić otaczającym nas światem.

Pierwsza ma miejsce wtedy, gdy spotkamy się z jakimś człowiekiem lub zjawiskiem. Mózg generuje reakcję, której celem jest określenie czy nowe zjawisko (osobę) lubimy lub nie. Jest to możliwe, bo kieruje on całym naszym organizmem. Odbierając sygnały z naszych zmysłów, wpływa na szybkość przepływu krwi, pojawienie się hormonów i inne fizjologiczne reakcje. Jego ocena pobudza nasze emocje, których efektem jest co lub kogo lubimy, a kogo nie. Rola naszej świadomości w tym procesie decyzyjnym jest żadna. Czasem po tygodniach, a nawet latach, dochodzi ona po głębokiej analizie do wniosku, że nasza niechęć wyrażona początkowo przez mózg była błędna.

Druga ma związek z psychoanalizą sformułowaną przez Sigmunda Freuda, który, analizując różnego typu decyzje mózgu, zauważył, że mózg, podejmując je, nie dzieli się nimi z naszą świadomością i ukrywa je przed nią. Bo w istocie na tym polega jego teoria pozwalająca tworzyć wiele terminów takich jak podświadomość i inne, które są w istocie opisem decyzji i działań mózgu.

Trzecia płaszczyzna pojawia się wtedy, gdy mózg podejmuje się szerokiej analizy różnego typu społecznych zjawisk. Niezależnie od świadomości bada i zastanawia się na tym, czy winniśmy zaakceptować jakiś ważny społeczny pogląd, przyjąć jakąś religię, poprzeć partię polityczną czy zaangażować się w jakiś społeczny ruch. Gdy uzna za wartościowe jakieś społeczne teorie i poglądy, wtedy wzmacnia je, dołączając do nich emocje, którymi na co dzień steruje. I tu widać kolejną wyraźną różnicę, jaka dzieli mózg i świadomość. Ta druga nie posiada zdolności wyposażania swoich sądów w emocje. Może tylko chłodno analizować argumenty za i przeciw.

Decyzja mózgu o przyjęciu jakiegoś społecznie ważnego poglądu odbywa się więc poza świadomością. Mózg wprawdzie przekazuje jej, że taką decyzję podjął, jednak nierzadko starannie ukrywa przed nią, czym się w takim wyborze kierował. A świadomość ma przyjąć taką decyzję i działać zgodnie z wyborem mózgu. A co gorsza często mózg wpływa na świadomość, by ta jego wybór wyjaśniła i przedstawiła racjonalne argumenty takiego wyboru. A świadomość jest wtedy w dziwnej sytuacji, jest skłaniana do wyjaśnień w sprawie, o której nic nie wie. Tworzy argumentację, która go intelektualnie nieraz ośmiesza w oczach zwolenników innej religii, poglądu politycznego czy innych społecznych teorii.

Co gorsza, tworzone w taki sposób wyjaśnienia analizowane bliżej wskazuje, że świadomość pod presją mózgu, tworząc wątpliwe intelektualnie wyjaśnienia, działa na pograniczu choroby psychicznej.

Czwarta płaszczyzna związana jest z innymi działaniami mózgu.

W pierwszych trzech płaszczyznach to mózg tworzy jakąś interpretację świata i wyposażą ją w emocje, które go wzmacniają, utrwalają. Możemy jednak zauważyć inny mechanizm, w wyniku którego wywołane w naszym organizmie emocje wywołują w mózgu reakcje, wyposażają go w jakieś poglądy, których on nie wytworzył. Oddziaływanie poprzez emocje na mózg jest ważnym elementem działań różnych dziedzin sztuki. Artyści w ten sposób wywołują podziw odbiorców dla ich dzieł. Jednak ten mechanizm wykorzystują od tysiącleci różni władcy, a w minionym stuleciu polityczni propagandziści. Oddziałując na emocje, wytwarzają w mózgach odbiorców propagandowych działań pożądane przez nich polityczne poglądy. A wachlarz takich działań jest bardzo szeroki. Jest nim budowa wspaniałych zamków, pałaców, czy kościołów ze wpadającym w oczy wystrojem. W przypadku różnych religii wzmacnianie emocji odbywa się przez kadzidła, bicie dzwonów a religiach prymitywnych ludów bębny. Istotny jest udział całych społeczności w masowych spędach, które tworzą wspólnoty tłumów. Podkreślmy to wyraźnie, z działań poprzez emocje na mózg — nie uczestniczy w żadnej formie świadomość. Jest to jeszcze jeden, kolejny przejaw jej drugoplanowej roli w naszym tworzeniu świata i reagowaniu na jego zjawiska.

Czy świadomość w przedstawionych tu sprawach odgrywa jedynie rolę podrzędną? Wszystko zależy od tego, czy na narzuconą przez mózg cenzurę i blokadę przyjętych przez niego poglądów zareaguje, czy też nie. A także, w jakim stopniu to zrobi.

Wiemy z historii, że z jednej strony chrześcijanie nieraz mordowali wyznawców innych religii, a także odłamów własnej religii. Z drugiej strony natomiast wiemy, że za sprawą Jana Pawła II odbywały spotkania z patriarchami wielu różnych religii w bardzo przyjaznej atmosferze. Propaganda hitlerowska czyniła z Żydów istoty, które należy mordować, ale pewien hitlerowski oficer ocalił Żyda – wirtuoza fortepianu, co przedstawił w filmie „Pianista” Roman Polański. Nie jesteśmy z góry skazani na realizację głupich nieraz decyzji, które przyjmuje nasz mózg i to od naszej świadomości, naszego „ja” zależy, czy się im sprzeciwimy.

Rozpoczęliśmy te rozważania od sprawy do rozwiązania: „jak i dlaczego aktywność mózgu powiązana jest ze świadomością?”. Przedstawiliśmy tu argumentację, która na wspomniane pytanie odpowiada w kilku sprawach, jak sądzimy, bardzo istotnych.

Autorstwo: Olgierd Żmudzki
Źródło: WolneMedia.net


TAGI: , , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

4 komentarze

  1. Stanlley 12.04.2023 10:03

    Ja chyba jakoś jestem odporny na propagandę to pewnie będzie sklasyfikowane jako choroba psychiczna w przyszłych wytycznych WHO…. tak… taka odporność to zdecydowanie szkodliwa cecha – podobnie jak samodzielne myślenie…

  2. pajdzinsky 12.04.2023 11:17

    Kiedy odpada iluzja JA (pozornie), okazuje się, że nigdy nie było Decydenta w tym JA.
    Ja znika, historie się kończą i okazuje się, że jest tylko to, co JEST. A JA, choć chce decydować to nigdy tego nie robiło. JA przykleja się do już podjętej decyzji, czy wykonanej akcji. Najpierw się dzieje, a potem przychodzi JA i mówi: “to moje, to byłem ja, to ja podjąłem decyzje, to ja coś zrobiłem”.
    Nie ma wolnej woli, bo nie ma tego, kto tę wolę miałby mieć. Żyjemy w zupełnej iluzji, na tej iluzji oparło się wszystko – tylko Ja i Moje i ‘realne’ istnienie tych bytów. A ich nie ma 😉 To tylko iluzja.
    PS. jest to z jednej niepokojące (dla JA) i bardzo uwalniające (dla nikogo)

  3. realista 12.04.2023 16:22

    cyt.:”Istnieją więc w naszym mózgu – naszej psychice dwa ośrodki analiz i podejmowania decyzji. Jeden to mózg, drugi świadomość.”

    nie. istnieje w naszym mózgu wiele ośrodków analiz i podejmowania decyzji. jedne to “ukryte” warstwy mózgu, drugie to warstwa “wyjściowa” – świadomość.
    niepotrzebnie się komplikuje sprawy dorzucając do równania kolejne zbędne byty.

    jeszcze dorzucę tutaj jako osoba mająca na bakier z podejmowaniem decyzji, że akurat nic trudnego by JA nie słuchało warstw ukrytych, co nazwałbym świadomą decyzją. nic dziwnego, że mózg podejmuje mnogość decyzji bez udziału świadomości. to dziedzictwo ewolucyjne. JA jest nakładką na to wszystko. logiczne… .. .

  4. pajdzinsky 13.04.2023 09:36

    @realista – tyle tylko, że tak naprawdę nie ma świadomych decyzji. Nie ma ośrodka decyzyjnego, nie ma więc kto te decyzję podejmować.
    Można powiedzieć, że ciało-mózg podejmuje samo decyzje na podstawie swoich, nazbieranych latami, uwarunkowań. Świadomej decyzji nie ma i nie było, jest za to doskonała iluzja wolnej woli i podejmowania ‘świadomego’ wyboru.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.