Może być trudniej o świadczenia chorobowe

Opublikowano: 20.11.2019 | Kategorie: Gospodarka, Wiadomości z kraju, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 2304

Narracja o „socjalistycznym” charakterze rządu Mateusza Morawieckiego zapewne mocno osłabnie, gdy obecna władza wprowadzi nowe rozwiązania dotyczące zasiłków chorobowych. Szukając oszczędności budżetowych chce ona bowiem znacząco utrudnić możliwość uzyskania świadczeń z ubezpieczenia chorobowego, być może ograniczając możliwość chorowania z prawem do świadczenia tylko do czterech razy w roku.

Tak wynika z odpowiedzi na interpelację poseł Platformy Obywatelskiej Joanny Muchy, której udzielił wiceminister finansów Leszek Skiba. Jej pismo dotyczyło planowanych przez rządzących zmian, jakie mają stać się udziałem okresu wyczekiwania na zasiłek chorobowy. Z pisma sygnowanego przez Ministerstwo Finansów wynika, że w przyszłym roku władza znacząco utrudni możliwość uzyskania pieniędzy z tytułu zasiłku macierzyńskiego i opiekuńczego.

Tym samym pieniądze będzie można otrzymać dopiero po przepracowaniu 90 dni na etacie i 180 dni w trakcie których prowadziło się własny biznes. Według obecnie obowiązujących przepisów prawo to przysługuje już po 30 dniach w przypadku pierwszej kategorii osób, a także 90 dni jeśli chodzi o przedsiębiorców.

Otwarte pozostaje pytanie, czy zmiany dotkną również zasiłków z tytułu ubezpieczenia chorobowego, z którego korzystają miliony pracowników oraz setki tysięcy przedsiębiorców. Najprawdopodobniej reforma przygotowywana przez rząd Morawieckiego dotknie wszystkich rodzajów świadczeń społecznych, dzięki czemu władza chce zaoszczędzić około pół miliarda złotych.

Ponadto rządzący chcieliby wprowadzić zasadę powstawania nowego prawa do zasiłku tylko wtedy, gdy do ponownego zachorowania dojdzie po upływie 90 dni od zakończenia poprzedniej niezdolności do pracy. Oznaczałoby to możliwość chorowania co najwyżej cztery razy do roku, przy czym w tej kwestii należy poczekać na ustalenie interpretacji nowych przepisów.

Na podstawie: Prawo.pl, Rp.pl
Zdjęcie: EdTech Stanford University School of Medicine (CC BY-NC-ND 2.0)
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 3, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Stanlley
Użytkownik

Nie chcę wyjść na obrońcę tych pisowskich szumowin ale warto doprecyzować o co chodzi ze zwolnieniami lekarskimi i chorowaniem 4 razy do roku – więcej szczegułów poniżej :
https://poranny.pl/l4-na-nowych-zasadach-na-zasilek-chorobowy-poczekasz-dluzej-czy-o-zwolnienie-lekarskie-bedzie-trudniej-sprostowanie-20112019/ar/c10-14588829

Generalnie chodzi o to że jest pojęcie okresu zasiłkowego – na UOP wynosi on 183 dni. PRzed zmianami można było przedłużać sobie zwolnienie by osiągnąć 182 dni, następnie na jeden dzień pójść do pracy – i wrócić na zwolnienie – bo okres zasiłkowy zerował się już po jednym dniu. Planują zmienić by dany okres zerował się dopiero po 90 dniach.

Na koniec – chcą oszczędzić na zgnębieniu ludzi 500 mln. Wiecie ile płaci taka biedra mająca ok 3 000 sklepów? 409 mln – 0.9 procent przychodu… Jak by naprawdę chcieli kasę zdobyć to by przycinęli korporacje które jadą na machlojach. Poniżej którkie podsumowanie podatków (nie)płaconych przez co poniektórych krętaczy z zachodnich korporacji.

Jeronimo Martins – Biedronka – do Skarbu Państwa portugalska firma odprowadziła w 2016 roku 409 mln zł CIT, czyli 0,9 proc. uzyskanego przychodu.

Lidl to składowa niemieckiej grupy Schwarz, która prowadzi w Polsce jeszcze hipermarkety Kaufland. Posumowaliśmy wyniki obu, a właściwie trzech firm, bo Lidl działa w dwóch postaciach: jako spółka z o.o. i spółka komandytowa. Wyszło nam, że razem wpłaciły 110 mln zł CIT. Daje to 0,8 proc. przychodów

Auchan, czy Tesco, które wykazały straty i na wyniki Carrefoura, który wpłacił zaledwie 2 mln zł, czyli tylko 0,03 proc. swoich przychodów.

Wszystkie trzy sieci hipermarketów w latach 2014, 2015 i 2016 prowadziły działalność praktycznie bez zysków. Każdy obroty ma na poziomie takim jak Lidl, a zysków brak.

Acha – zapomniałem – przecież nie podniosą ręki na swoich pracodawców – korporacje odrazu ustawią do pionu polityka który śmie podnieść rękę na ich pieniądze.

źródło : https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/cit-firmy-placa-podatki-lidl-biedronka-budzet,229,0,2404837.html

kufel10
Użytkownik
kufel10

@ Stanlley z “bjerdonkami” jak najbardziej masz rację, ale przecież nie będziesz kąsał ręki, która Cię karki, oni tego NIE mogą zrobić. NIE opodatkują ich uczciwie. Za to my, Polacy, możemy tam nie kupować, ale cebulakom nie wytłumaczysz. Możesz kupować u chłopa, ale stu innych idiotów pójdzie kupić u niemca. A że ma zgagę, 100-120cm w pasie, wrzody, wysypki, to i tak nie skojarzy od czego.

Natomiast zwolnienia … zadowolony, uczciwy, dobrze wynagrodzony, honorowy pracownik, nie nadużywa zwolnień. Ja przechorowałem w pracy ze 2 tyg, z czego połowa to kłucie w klatce od stresu w pracy = przepracowania. Poza tym rwa kulszowa, palpitacje serca, małe przeziębienie – nie przeszkadzało mi to, pracowałem i nie żałuję.