Mówią, że będzie OK, ale już teraz nie jest OK!

Opublikowano: 06.01.2019 | Kategorie: Polityka, Społeczeństwo, Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 2101

Imigranci z UE na forach internetowych coraz częściej mówią o tym, że przez Brexit mają „najgorsze myśli”, czują się przygnębieni, cierpią na depresję oraz ataki paniki. Psycholodzy twierdzą, że sytuacja staje się coraz bardziej alarmująca.

Coraz więcej imigrantów z UE mówi, że czuje się „depresyjnie” w związku z Brexitem, a najbardziej, gdy myślą o „twardym Brexicie”. Jest to związane z ogromną niepewnością w związku z ich przyszłością w Wielkiej Brytanii, którą nadal nazywają swoim domem.

Część obywateli UE, którzy żyją na Wyspach od dekad, twierdzi, że „ciężka atmosfera niepewności” sprawiła, że utracili zaufanie do brytyjskiego rządu i boją się, że utracą prawo do pozostania w tym kraju, co z kolei wywołuje u nich problemy psychologiczne.

Na forach internetowych widać wyraźny wzrost liczby imigrantów z UE, którzy mówią o tym, że sytuacja związana z Brexitem doprowadziła ich do depresji, ataków paniki, a w najgorszych przypadkach wywołała myśli samobójcze – jak możemy przeczytać w serwisie „Independent”.

Coraz częściej psychoterapeuci oferują obywatelom UE darmową pomoc w zwalczeniu niepokoju oraz depresji, spowodowanych przez niepewność związaną z Brexitem, który jest głównym czynnikiem pogarszającym ich stan.

Elena Remigi, założycielka projektu In Limbo, która jest reprezentantką imigrantów z UE w Wielkiej Brytanii, powiedziała, że obecnie obserwuje się duży wzrost obywateli z UE mieszkających na Wyspach cierpiących na depresję oraz mających myśli samobójcze.

– Nie oznacza to, że nie mieliśmy takich przypadków wcześniej, jednak była to średnio jedna osoba na miesiąc. W ciągu ostatnich tygodni, gdy coraz bardziej zbliżamy się do 29 marca, nastąpił wzrost do średnio czterech takich przypadków. Zaczyna się to robić alarmujące – powiedziała Remigi.

– W kwestii większych problemów psychicznych, jest znacznie gorzej niż wcześniej. Ludzie mają coraz więcej ponurych myśli lub mówią, że są przygnębieni, albo mają ataki paniki. Minęły już ponad dwa lata, w których odczuwają niepewność, gdyż nie wiedzą, co się wydarzy. Osoby niezależne finansowo są bardziej skłonne do tego, aby zostać po Brexicie. Jednak w przypadku osób wymagających opieki, czy nawet rozwiedzionych matek… Mamy do czynienia z ciężką atmosferą braku pewności – dodała Remigi.

Ilustracja: Elionas2 (CC0)
Źródło: PolishExpress.co.uk

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 1,00 (max 5)
Loading...

TAGI: , , , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
ven0m
Użytkownik
ven0m

Czy chodzi tu o imigrantów z UE którzy przybywali do Brytanii wkradając się do naczep ciężarówek we Francji, a ostatnio kutrami i pontonami? Jeśli tak, to rzeczywiście pomoc psychologiczna w postaci obywatelstwa, mieszkania, samochodu i miesięcznego dodatku od nieróbstwa mogłoby nieco poprawić ich samopoczucie, co zapewne bezduszny, masoński rząd brytyjski już rozważa.