Mistrzyni świata w karate bez wsparcia miasta

Opublikowano: 11.02.2019 | Kategorie: Kultura i sport, Wiadomości z kraju

Przeczytano 2176 razy!

Dorota Banaszczyk, mistrzyni świata w karate olimpijskim w wywiadzie dla sport.pl przyznała, że wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela przed kamerami obiecał jej 20 tys. zł za wygranie czempionatu. Słowa jednak nie dotrzymał, a sportsmenka ledwo wiąże koniec z końcem.

Banaszczyk ma 22 lata i jest najlepszą zawodniczką w swojej kategorii wagowej na świecie. Jej marzeniem jest złoty medal na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Problemem jest jednak brak środków.

„Jak do tej pory nie otrzymałam żadnej nagrody za pierwszy złoty medal Mistrzostw Świata… za ten „historyczny” wynik nie dostałam nawet grosza, kwalifikacje olimpijskie jak na razie opłacam sama, bilety do Paryża, gdzie osiągnęłam kolejny sukces, były zakupione tydzień przed wyjazdem z powodu braku środków na koncie… Przykro mi, że tak właśnie wygląda moja walka o igrzyska olimpijskie” – napisała na Facebooku rozgoryczona zawodniczka.

Wsparcia dla Banaszczyk nie są w stanie zapewnić ani Polski Związek Karate, ani Polska Unia Karate. Obie organizacje są ze sobą skłócone, co paraliżuje transfer środków z ministerstwa sportu. W efekcie nie ma pieniędzy na treningi, sprzęt, wyjazdy czy zgrupowania.

W listopadzie ubiegłego roku Banaszczyk została przyjęta przez wiceprezydenta Tomasza Trelę. Polityk uścisnął jej dłoń przed kamerami, po czym oświadczył. – Dzisiaj w imieniu pani prezydent Hanny Zdanowskiej, swoim i wszystkich mieszkańców Łodzi gratulujemy znakomitych wyników i wręczamy symboliczne upominki, a w odpowiednim momencie zostanie do nich dołożony czek na kwotę, będącą wielokrotnością tysiąca złotych. Zgodnie z regulaminem będzie to nagroda do 20 tys. zł.

Zawodniczka w rozmowie ze sport.pl wyznała, ze to, co stało się potem było upokarzające. – Zaprosił do siebie i w cztery oczy powiedział, że przez problemy związkowe taka pomoc ze strony miasta będzie raczej niemożliwa. Poryczałam się i wyszłam z jego biura, bo nie miałam ochoty na niego patrzeć. Nie znoszę takiej gry pod publiczkę – powiedziała Banaszczyk.

Co na to władze Łodzi? Tomasz Trela przebywa na urlopie. Z łódzką „Wyborczą” porozmawiał Marek Kondraciuk, dyrektor wydziału sportu. On twierdzi, że Trela nie wypowiedział takich słów. – Powiedział, że zrobi wszystko, by zawodniczka dostała te pieniądze i polecił mi zająć się tą sprawą. Kontaktowałem się z Ministerstwem Sportu. Chciałem dowiedzieć się, czy Polska Unia Karate ma status związku sportowego, bo tylko wtedy możemy przyznać nagrodę. Usłyszałem, że na razie formalnie nie ma. Teoretycznie to zamyka nam drogę, ale zdecydowaliśmy, że nie zostawimy tej sprawy i zrobimy wszystko, by tę nagrodę jednak Dorocie przyznać. Robimy, co możemy i dopniemy swego. Na razie ogranicza nas prawo, kwestie formalne, których nie można przeskoczyć – uważa Kondraciuk.

W mieście włókniarek najwyraźniej są równi i równiejsi. Kiedy o pomoc poprosiły kluby piłkarskie, kasa natychmiast się znalazła. ŁKS w 2019 roku otrzyma 500 tys. zł dla klubu i 396 tys. zł na wynajem obiektów, zaś Widzew dla klubu dostanie 200 tys. zł i 312 tys. zł na wynajem obiektów.

Autorstwo: PN
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 4, średnia ocena: 5,00 (na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU: Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6 komentarzy

  1. ZIWK 11.02.2019 11:33

    Piłka kopana ponad wszystko – w pieniądzach, mediach bandyckich rozóbach i policyjnych statystykach kibolskich porachunków.
    Inne sporty za wyjątkiem skoków narciarskich, oraz F1 z definicji nie istnieją w świadomości przeciętnego konsumenta papki medialnej.
    Kilka lat temu – w okresie noworocznym najważniejsze wiadomości “sportowe” brzmiały: jaki kolor stringów ubrała Frau Lewandowsky, Co Herr Lewandowsky mówi o tym, polsky zesół SZALKIE w Bundeslidze…
    A w tym czasie jakaś tam młodzież, na jakichś tam Młodzieżowych Mistrzostwach Świata w jakimś tam sporcie olimpijskim zdobyła jakieś tam miejsca na podium – 1, 3, 10 … (w różnych klasach, ale w każdej było po jednej obsadzie z danego kraju)… W mediach, poza bardzo specjalistycznymi – cisza, nic nie było, nic się nie stało…
    Co innego gdyby naszej “reprezentacji” udało się zremisować z drużyną szkoły specjalnej :( …

  2. cacor 11.02.2019 12:02

    Czegoś nie rozumiem:
    Dziewczyna reprezentuje nasz kraj? W dodatku godnie?
    Na zawodach na Kimono ma barwy biało-czerwone?
    Orzełek widniej?
    To do jasnej …. nagroda się należy jak psu buda!!!!
    Co robią działacze sportowi? Biorą nagrody. Za co? Pytam się: za co?
    W przeciwnym razie powinna występować jako niezależna sportsmenka z watahą sponsorów, a nie orzełkiem na piersi….

  3. ZIWK 11.02.2019 13:48

    @cacor
    Ale tak wygląda CAŁY polski sport…
    Treningi, przejazdy, sprzęt (nie mówię o karate), starty, trenerzy…. w większości dyscyplin sportowych pokrywają rodzice, rodziny itd :( – a związek danej dyscypliny np. pokrywa 40% przejazdu na mistrzostwa świata jeśli się będzie “na pudle”…
    Czasem klub (w niektórych dyscyplinach) zapewnia sprzęt, choć różnej jakości i w różnym stanie. Czasem dla najściślejszej kadry jest częściowe wsparcie…

    Przy takim poziomie – gdyby nie pasjonaci, to nigdy nie było by w Polsce sportu poza “kanapą, piwem i telewizorem”
    Miałem do czynienia z dziecięcym sportem i jedną z dyscyplin “mam opanowaną” – wiem jak to wygląda od środka.

  4. Tallis Keeton 11.02.2019 21:57

    Co za… piii i kamieni kupa cytując klasyka :D

  5. arthur 11.02.2019 22:07

    Nie rozumiem, co mają spory pomiędzy PZK a PUK do transferu środków z ministerstwa?
    Pani Dorota jest mistrzynią świata WKF, czyli największej organizacji karate, której członkowie, w ramach drużyn narodowych będą reprezentować tą dyscyplinę na igrzyskach w Tokio.
    WKF podjęło decyzję o wykreśleniu z członków PZK, a w to miejsce wskoczyła PUK jako reprezentująca Polskę. Decyzję przyklepał kongres WKF w listopadzie 2018.
    To po jakiego ministerstwo ogląda się na PZK?
    Chyba z sentymentu- pełno tam leśnych dziadków, którzy nie dadzą się tak łatwo pozamiatać.
    I tak naprawdę nikomu nie zależy na wynikach- ważne jest istnienie STRUKTURY w ramach związku o statusie krajowym. Wtedy jest ten tort, z którego można
    coś tam wykrawać;)
    Bajzel w sztukach walki był zawsze i wszędzie- stąd wzięły się style i szkoły, bo moje jest mojsze..
    Niestety przeflancowano te animozje na schemat organizacyjny i jest jak jest.
    A cierpią ci, bez których dyscyplina by nie istniała.

  6. Anonymous-X 11.02.2019 22:08

    Wyjaśnienie problemu między Polską Unią Karate, a Polskim Związkiem Karate
    https://dziennikpolski24.pl/polski-zwiazek-karate-zastapiony-przez-polska-unie-karate-zdjecia/ar/13186977

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.

pl Polski
X