Mistrz i Hillary

Opublikowano: 10.11.2016 | Kategorie: Opowiadania

Liczba wyświetleń: 3

Pewnego dnia Mistrz siedząc w swoim garażu usłyszał cichy głos:

– Pssst, bro, my mieć a little business for you!

Mistrz ze zdziwieniem rozejrzał się, ale nikogo nie zobaczył. Tylko przy wejściu pojawiła wielka obrzydliwa kupa jakby słoń nasrał.

– Ej, ktoś ty? – zapytał.

– Ja być agent CIA Smith!

– A dlaczego ja ciebie nie widzę? – zdziwił się Mistrz.

– Bo jestem zamaskowany! – odpowiedział głos.

– Wyłaź!

Kupa poruszyła się i okazała się być kamuflażem, spod którego wyszedł agent Smith.

– Ja być barrrdzo sekretny szpieg, kamuflaż konieczny! – powiedział.

– Zarąbiście żeś się zamaskował – zachwycił się Mistrz lustrując dwumetrowego Murzyna w uszance z gwiazdą, kosoworotce, malinowych szarawarach i walonkach. W rękach trzymał bałałajkę.

– Nigdy bym nie pomyślał, żeś szpieg. A gdzie masz niedźwiedzia?

– Fucking kongres obciął nam dotacje – z westchnieniem przyznał agent i wyjął z kieszeni pluszowego misia. – Chyba nie za bardzo się nadaje, co?

– No nie bardzo – rzekł ze współczuciem Mistrz. – Niedźwiedź raczej taki sobie. A czego ci trzeba agencie Smith?

– Ja mieć top-secret misja! Musimy pilnie naprawiać pewien ważny mekanizm! Od tego zależy los całego fucking świata.

– Czyżby demokracja się zepsuła? – Mistrz ze zrozumieniem pokiwał głową. – Najwyższy czas, już w starożytnej Grecji próbowano doprowadzić ją do porządku…

– No, not democracy! – zaprzeczył Murzyn. – Inny mekanizm! My wnosić?

– Wnoście – zgodził się Mistrz.

Agent Smith zaszeptał coś do bałałajki i w bramie pojawiło się dwóch jednakowych mięśniaków w ciemnych okularach i garniturach. Obaj mieli zakręcone przewody przy uszach, a ich kwadratowe szczęki nieprzerwanie coś żuły. Między nimi ściśnięta żelaznymi ramionami wisiała nie dotykając nogami ziemi starucha z bezmyślnym grymasem na twarzy.

– A któż to taki? – spytał Mistrz.

– To sama Mrs Clinton! – agent z namaszczeniem podniósł w górę palec. Z jakiegoś powodu środkowy.

– Ciekawe – zdziwił się Mistrz. – W moich czasach Clinton to był facet.

– Improved model – Smith przymrużył oko. – Impossible robić laska in oval cabinet!

Mięśniaki wniosły staruszkę i ostrożnie postawiły pośrodku garażu. Od wstrząsu staruszka nagle włączyła się i potrząsnęła głową.

– Putin! KejDżiBi! Bombing Syria! Vote for me… – zachrypiała i skrzypiąc zamarła w pół słowa. Głowa znieruchomiała, zwróciła się lekko w bok, a na twarzy jej zastygł ohydny grymas.

– That’s problem! – skomentował Smith. – Jak to być po waszemu? Na-wa-la! – wymówił starannie.

Mistrz obszedł Hillary dookoła, spróbował ręcznie poruszyć głowę – w odpowiedzi prawa ręka podniosła się i zamachała, na co Mistrz aż cmoknął z podziwu. Otworzył klapkę i przełączył Mrs Clinton w tryb serwisowy. Spod klapki zaczęła kapać zielona ciecz. Mistrz roztarł kroplę miedzy palcami, powąchał i skrzywił się:

– Jaki serwis ją obsługuje?

– Intelligent Service! – odparł dumnie agent.

– Ach ci inteligenci – pokiwał głową Mistrz. – Mają po dwie lewe ręce, taki zabytek załatwić… Niezła była, rocznik czterdzieści siedem, teraz już takich nie robią…

Pod klapką coś zaskwierczało i pojawił się śmierdzący dymek.

– Mission impossible? – spytał ze zrozumieniem Smith.

– Absolutely! – odparł poważnie Mistrz. – Zabierajcie ten wasz złom.

– Powrót logistic drogo – machnął ręką szpieg. – Pan zostawić sobie, na części zamienne. My mieć zapasowy.

– No jak chcecie – Mistrz wzruszył ramionami. – Kiedy demokracja wam się zepsuje, to też przynieście.

– My mieć good democracy – zaoponował agent poprawiając uszankę bałałajką. – My mieć absolutely free wybór między mekaniczny babol a old crazy freek!

– Wasza sprawa – Mistrz nie podjął sporu. – Ale jakby co, to zapraszam. Mam nawet reparaturkę do demokracji, oryginalną, jeszcze z Aten. Pomysłowi byli ci Grecy…

Sięgnął po skrzyneczkę z antycznej ceramiki, na której było po grecku napisane coś o rolniku i trzech niewolnikach, a na obrazku widać było czterech facetów z profilu. Pozy ich jednoznacznie wskazywały na to, że robią sobie wzajemnie demokrację.

Autorstwo: Paweł Ijewlew
Tłumaczenie za zgodą autora: Aaron Schwartzkopf
Źródło oryginalne: Uazdao.ru
Źródło polskie: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 1, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o