Minister sprawiedliwości ignoruje walkę pracowników sądów

Opublikowano: 18.09.2021 | Kategorie: Polityka, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 449

Pracownicy sądów i prokuratur nie rezygnują w walce o godne zarobki i dobre traktowanie w miejscu pracy. Po demonstracji w Warszawie ich sprawa została poruszona na posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Jak zareagował na to przedstawiciel rządu?

Urzędnicy sądowi nie mogą strajkować. Dlatego od początku lipca protestują tak, jak pozwalają przepisy – podczas przerwy w pracy wychodzą na ”śniadania sądowe”. Z transparentami, na których domagają się wyższych płac i przypominają, że bez nich sądy po prostu by nie istniały, stają przed budynkami, gdzie na co dzień wykonują swoje obowiązki. Akcje protestacyjne cyklicznie odbywają się przed sądami w całej Polsce.

14 i 15 września pracownicy i reprezentanci związków zawodowych działających w sądach pojawili się w Sejmie, by swoje bolączki przedstawić na komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Padło wiele głosów ukazujących z jednej strony zaangażowanie pracowników, z drugiej – niezdrową sytuację w sądownictwie. Pracownicy sądów opowiadali o niepłatnych nadgodzinach, pracy na prywatnych komputerach, nieustannym dokładaniu nowych obowiązków, a także o mobbingu. Ten ostatni, jak alarmuje Krajowy Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Ad Rem, jest w wymiarze sprawiedliwości problemem rozpowszechnionym. Związkowcy ustalili, że poniżającego traktowania w miejscu pracy mogło doświadczyć nawet 70 proc. protokolantów, sekretarzy sądowych czy asystentów sędziów. Dotyczy to m.in. osób, które angażują się w

Wiceminister Michał Woś, który reprezentował na komisji Ministerstwo Sprawiedliwości, nie usłyszał jednak większości z przedstawionych informacji. Zamiast tego wygłosił jedynie oświadczenie, z którego wynikało, że problemu w sądach właściwie nie ma. Następnie opuścił salę.

– Przewodniczący Marek Ast stwierdził, że żadnej dyskusji nie będzie i ogłosił przerwę. Związkowcy i związkowczynie nie mieli nawet jak zadać pytań i odnieść się do wypowiedzi ministra Wosia. Tak w praktyce wygląda pisowski dialog z pracownikami naszego państwa – komentuje sprawę Maciej Konieczny, poseł Lewicy i uczestnik posiedzenia komisji.

Trudno faktycznie o bardziej wymowny dowód na to, że Ministerstwa Sprawiedliwości ten aspekt funkcjonowania sądów kompletnie nie interesuje.

– Cała „reforma” sądownictwa ministra Ziobry była tylko po to, żeby pomachać szabelką Unii Europejskiej, a jedne święte krowy w sądownictwie zastąpić nowymi, ze słusznego partyjnego nadania – ocenia Maciej Konieczny. Przywołuje też konkretny przykład: – W Sądzie Okręgowym w Kielcach, gdzie sytuacja pracownic i pracowników jest dramatyczna, ale dyrektorką sądu jest protegowana działacza Solidarnej Polski, więc mogą pracownicy pisać do ministerstwa ile chcą, a dyrektorce włos z głowy nie spadnie.

Pracownicy nie zamierzają jednak się poddawać. Ad Rem publikuje listę sądów, gdzie trwa walka o 12-procentową podwyżkę i godne traktowanie. Liczy ona już 138 pozycji.

Autorstwo: Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
Powiadom o