Mikrocząsteczki plastiku są w większości wód butelkowanych!

Opublikowano: 17.03.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 815

Testy wykonane na wodzie butelkowanej wykazały, że prawie wszystkie produkty zawierały niewielkie cząstki plastiku. W największym badaniu tego rodzaju przebadano 259 różnych wód zakupionych w dziewięciu różnych krajach.

Badania prowadzone przez organizację dziennikarską Orb Media odkryły średnio 10 plastikowych cząsteczek na litr, każda z nich większa niż szerokość ludzkiego włosa. Testy przeprowadzono na Uniwersytecie Stanowym w Nowym Jorku. Firmy, których marki zostały przetestowane powiedziały, że ich rozlewnie są obsługiwane zgodnie z najwyższymi standardami. „Znaleźliśmy cząstki plastiku w wodzie butelkowanej prawie wszystkich wiodących marek. Nie chodzi jednak o to, by wskazywać palcem na poszczególne marki. Badanie to pokazuje, że plastik jest wszędzie i stał się tak wszechobecnym materiałem w naszym społeczeństwie, że przenika nawet do wody” – powiedziała Sherri Mason.

Obecnie nie ma dowodów na to, że spożywanie mikrocząteczek plastiku może powodować szkody dla organizmu, jednak dokładne poznanie przyczyn jest obecnie obszarem badań. Eksperci uważają, że mieszkańcy państw rozwijających się, w których woda z kranu może być zanieczyszczona, powinni nadal pić wodę z plastikowych butelek. W zeszłym roku profesor Mason znalazła cząsteczki plastiku również w próbkach wody z kranu, a inni badacze odkryli je w owocach morza, piwie, soli morskiej, a nawet w powietrzu.

Badania wody butelkowanej obejmowały zakup pakietów od 11 różnych globalnych oraz krajowych marek w wybranych krajach. Wybierano państwa o dużej populacji, lub takie, w których istnieje stosunkowo duże zużycie wody butelkowanej. Aby wyeliminować ryzyko skażenia, zakupy w sklepach i dostawy z firm kurierskich zostały zarejestrowane na filmie. Niektóre wody w USA zostały zamówione przez Internet.

Badanie plastiku polegało na dodaniu barwnika o nazwie Nile Red do każdej butelki. Jest to najnowsza metoda szybkiej detekcji plastiku w wodzie morskiej. Barwnik przykleja się do swobodnie pływających kawałków plastiku i powoduje, że fluoryzują przy konkretnym świetle. Profesor Mason i jej koledzy odfiltrowali barwione próbki, a następnie policzyli każdy kawałek większy niż 100 mikronów – tyle mniej więcej wynosi średnica ludzkiego włosa.

Niektóre z tych cząsteczek – wystarczająco duże, aby mogły być traktowane indywidualnie – były następnie analizowane za pomocą spektroskopii w podczerwieni, które klasyfikowało je jako tworzywo sztuczne i dalej identyfikowało jako konkretne rodzaje polimerów.

Cząstki mniejsze niż 100 mikronów były znacznie liczniejsze i zostały zliczone za pomocą techniki opracowanej w astronomii w celu sumowania gwiazd na nocnym niebie.

Jedno oczywiste pytanie brzmi – skąd może pochodzić ten plastik? Biorąc pod uwagę ilość polipropylenu, który jest wykorzystywany w kapslach do butelek, jedną z teorii jest to, że otwarcie butelki może zrzucić cząsteczki do środka. Aby sprawdzić, czy sam proces testowania nie przeniósł plastiku do butelek, profesor Mason przeprowadziła badanie kontrolne, w którym testowano samą wodę oczyszczoną, używaną do czyszczenia szkła oraz aceton używany do rozcieńczania czerwonego barwnika.

W próbkach znaleziono małe ilości plastiku, prawdopodobnie pochodzące z powietrza, ale zostały one odjęte od ostatecznych wyników. Niespodzianką dla badaczy była duża różnorodność ustaleń – 17 z 259 testowanych butelek nie wykazywało śladów plastiku, podczas gdy w całej reszcie odnaleziono cząsteczki.

Znane marki, takie jak Nestle czy Coca-Cola zabrały głos w tej sprawie. Zgodnie twierdzą one, że w procesie produkcji wykorzystywana jest filtracja, która zapobiega przedostawaniu się cząsteczek plastiku do produktów. Ile jednak jest w tym prawdy? Na dokładne badania w tej kwestii będziemy musieli jeszcze poczekać.

Autorstwo: B
Na podstawie: BBC.com
Źródło: ZmianyNaZiemi.pl


TAGI: ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2 komentarze

  1. Szwęda 17.03.2018 16:12

    Najgorsze są cząstki o wiele mniejsze od tych 100 mikronów. Przedostają się do organów wewnętrznych, komórek i przyczyniają się do powstawania groźnych chorób. Odpowiednia filtracja byłaby nieopłacalna dla producentów, dla których najważniejszy jest ich zysk.

  2. Balcer 17.03.2018 21:39

    Kiedyś można bylo kupić kryniczankę czy mazowszankę w szklanych butelkach. Może znów będzie można.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.