Mieszkaniowa afera Kukiza

Opublikowano: 16.03.2017 | Kategorie: Polityka, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 6

„SuperExpress” rozkręcił medialną aferę wokół lidera Kukiz’15. Polityk miał dostać niezasłużony rabat na mieszkanie w Warszawie, podczas gdy państwo płaci mu za hotel sejmowy, a on sam budować miał willę pod Opolem.

Dziennik wyciągnął Pawłowi Kukizowi, że ten siedem lat temu wykupił za bezcen (25 tysięcy złotych) 37-metrowe mieszkanie na Dolnym Mokotowie, w przedwojennej kamienicy, w świetnej lokalizacji, koło parku Morskie Oko. Gazeta zarzuca samorządowcom, że zgodzili się na tę transakcję na tak korzystnych warunkach, chociaż wiedzieli, że Kukiz jest zamożnym człowiekiem, ma duże dochody i stać go było na równoczesne budowanie „willi pod Opolem”. Zasugerowali, że zabrał mieszkanie komuś, kto był w potrzebie. Sam Kukiz jest oburzony, że dziennikarze zarzucają mu chciwość. Podkreśla, że transakcja odbyła się zgodnie z polskim prawem.

Rzeczywiście istnieje taki zapis, według którego lokatorzy mieszkań komunalnych po latach długotrwałego wynajmu (ponad 10 lat) mogą wykupić mieszkania po obniżonych cenach. Kukiz z tej możliwości skorzystał. Mieszkanie, licząc według ceny rynkowej, można by dziś sprzedać za około 350 tys. zł.

“To nie była transakcja życia. Należało się jak psu buda” — twierdzi muzyk i poseł. “W tym mieszkaniu mieszkała wcześniej moja babcia, mama. Od 1982 roku zameldowany byłem ja. To był mój drugi dom. Przez 70 lat płaciliśmy czynsz za to mieszkanie. Od wojny nic nie zostało zrobione. Natomiast, kiedy pojawiła się możliwość wykupu za 10 procent, to tak zrobiłem. Tak jak tysiące innych ludzi.”

Jednak „SuperExpress” się nie poddaje — dziś rano z kolei opublikował informację o tym, że Kukiz korzysta z hotelu sejmowego. Noclegi w Domu Poselskim przysługują parlamentarzystom, którzy nie są zameldowani w Warszawie. Kukiz ma przecież swoje mieszkanie na Mokotowie.

“W mieszkaniu na Mokotowie mieszka teraz moja córka z narzeczonym. Mamy we trójkę mieszkać? Mam przyjeżdżać do mieszkania i mieszkać w jednym pokoju? No na litość boską…” — denerwuje się poseł.

Taka jest jednak medialna cena bycia parlamentarzystą — dziennikarze skrupulatnie patrzą politykom na ręce. Sławomira Nowaka pogrążył zegarek. Afera z mieszkaniem, nakręcona trochę na wyrost, pokazuje jednak paradoks, że nawet zamożni Polacy, tacy jak Kukiz, chętnie korzystają z rabatów i furtek prawnych. A nocleg w hotelu sejmowym rzeczywiście kosztuje państwo sporo: to miesięczny ryczałt 2200 zł bądź 72 zł opłaty dobowej.

Autorstwo: Julia Baranowska
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
rumcajs
Użytkownik
rumcajs

Kukiz ze wględu na swoje poglądy grozne dla wszystkich patrii i ludzi z nimi powiazanych, jest “na celowniku” wielu osób, które chca go zniszczyć. W porównaniu do innych tak samo skrzetnie wykorzystujacych im przysługujące prawa, Kukiz nie jest az takim krezusem. Zas jest włascicielem tego mieszkania, co nie dowodzi, że tam MIESZKA, albo ma mozliwości mieszkać. Terza pani autorko, może by tak zastanowic sie jakie jeszcze mu prawa przysługuja, i ile by to kosztowało. Zakładamy że nie korzysta z tego hotelu za 72 zeta/doba, a codziennie jedzie np taksówka do swego domu i spowrotem…Jaki rachunek dostanie od taksiarza, i ile by to nas kosztowało…Czy aby nie więcej niz te 72 zeta???
72 zeta to mniejsza cena za dobe niz w tanim podrzednym hoteliku w powiatowym miescie…
Zatem, moim zdaniem czepianie sie tego faktu, to zwykła nagonka, bo spanie kilka razy w miesiacu na nasz koszt, to nie to samo co latanie samolotem, albo helikoterem, z warszawy do gdańska albo gdzie indziej…
Ja tez wykupiłem swoje mieszkanie za 30% wartości, i co jestem przestepca, bo skorzystałem z POLSKIEGO prawa???

agama
Użytkownik

sztucznie nakręcony medialny hejt z braku rzeczywistych haków i nakręcanie u Polaków ich najgorszej cechy, czyli zawiści, wszystko pewnie opłacone przez pro-soroskich sługusów raczących się obiadkami za 1000 zł. Dno dziennikarstwa. Powinno się też zawrzeć kolejną wypowiedź Kukiza:
“To jest już ewidentna nagonka…
W mieszkaniu warszawskim (37 m2) mieszka moja córka z chłopakiem. Studiuje tu i pracuje.
Są co prawda dwa pokoje ale tzw.”przechodnie” czyli w praktyce jeden przedzielony ścianką. JAK mam tam mieszkać i pracować?
Córka mieszka tam od CZTERECH lat a ja od 1,5 roku zasiadam w Sejmie. Mam kazać sie jej i chłopakowi wyprowadzić???
Nie bierzemy subwencji partyjnych (30 mln złotych) a temu SE przeszkadza 72 złote za dobę w hotelu???
Kto i dlaczego zlecił im takie opluwanie?
Dobrego Dnia.
P.S.
Co do hotelu – hotel Sejmowy jest utrzymywany w całości przez Sejm bez względu na to czy jest wynajęty przez posłów w 100% czy w 30%. Budżet Sejmu nie płaci za posła,za jego pobyt, tylko po prostu utrzymuje hotel jako swój budynek.”

https://www.facebook.com/kukizpawel

razowy40i4
Użytkownik
razowy40i4

Kawał chu… z tego kukiza – skorzystał z dobrej okazji …
ciekaw jestem jak kolosalna będzie nagonka i lawinowe spadki w ‘’ sondażach ‘’ przed wyborami …
zarówno w rządowych jak i polskojęzycznych mediach …

emigrant001
Użytkownik
emigrant001

Lemingi uwierzą we wszystko co słuszna władza im podsunie. 7 lat temu Kukiz nie istniał w polityce ale jakieś “machloje” już robił jakby przewidział, że sprawa będzie “polityczna”. Prawa nie złamał ale “afera” jest. Może nie taka jak Amber Gold ale można sobie poużywać. Ciekawe komu Kukiz przeszkadza najbardziej?

agama
Użytkownik

z https://www.facebook.com/kukizpawel:

“„Nie zamierzam pieniędzy „hotelowych” wpłacać do kasy Sejmu- wolę je oddawać bezpośrednio potrzebującym ludziom”.

SE nadal szkaluje. Tym razem twierdzi, że wyciągam z kieszeni podatników pieniądze na sejmowy hotel i żąda abym pieniądze, które zostały wydane przez podatnika na moj pobyt w Warszawie zwrócił.

Ja zrozumiałbym zarzuty gdybym skorzystał z ryczałtu 2200 złotych miesięcznie na mieszkanie. Rocznie wyciągnąłbym więc prawie 25 tys złotych. Ale korzystam ze znacznie tańszego hotelu. O tym niżej.

1. Podatnik utrzymuje nie mnie ale BUDYNEK należący do Sejmu. Bez względu na to czy bym mieszkał czy nie – Sejm (z pieniędzy podatnika) ów budynek utrzymywać MUSI.
2. Ale ok – zobaczmy ile kosztowały moje pobyty w Warszawie od początku kadencji …
72 zł (jedna doba) razy 135 (tyle razy nocowałem) = 9720 złotych. Podzielmy to przez 15 miesięcy (tyle już trwa kadencja). Wychodzi 648 zł na miesiąc.
Przypominam- mieszkanie kosztowałoby 2 200 zł.
3. Nigdy dotąd nie chwaliłem się wielkością wpłat charytatywnych, które robię ale dziś zmuszony jestem przedstawić CZĘŚĆ z okresu mojej działalności sejmowej by obalić kłamstwa SE jakobym wyciągał podatnikowi pieniądze z kieszeni. (na zdjęciach)
UWAGA – NIE ODPISUJĘ DAROWANYCH KWOT OD PODATKU!!!
4. Nie zamierzam pieniędzy „hotelowych” wpłacać do kasy Sejmu- wolę je oddawać bezpośrednio potrzebującym ludziom.
5. Panie Jastrzębowski – to co wyprawiacie ostatnio ze mną to nie jest zwykła nierzetelność dziennikarska. To pospolita dziennikarska bandytka.”

Krokodylowy
Użytkownik
Krokodylowy

“Rzeczywiście istnieje taki zapis, według którego lokatorzy mieszkań komunalnych po latach długotrwałego wynajmu (ponad 10 lat) mogą wykupić mieszkania po obniżonych cenach.”

Poprawka – wykup mieszkań komunalnych zarówno z bonifikatą za okres najmu lub bez niej został całkowicie wstrzymany na terenie Warszawy dzięki uchwale radnych PO. Sama bonifikata 90% za co najmniej dziesięć lat bycia głównym najemcą również wcześniej przeszła do historii. Żeby było śmieszniej wysokość czynszy w mieszkaniach komunalnych od początku rządów HGW poszybowała w górę o niemal 70%, co doprowadziło do takich kuriozów, że właściciele mieszkań własnościowych pod zarządami wspólnot w tym samym bloku płacą niższe czynsze niż najemcy lokali komunalnych. Mieszkania komunalne oczywiście z założenia są dla osób uboższych, a za taki metraż jak u Kukiza na Mokotowie to będzie jakieś 500-600 zł (plus prąd, gaz, śmieci), zazwyczaj za jeden pokoik z kuchnią w typowym budownictwie z lat 50-60. Pojedyncze lokale komunalne w budynkach zarządzanych przez wspólnoty to też takie zgniłe jaja, do obsługi których warszawski Zakład Administrowania Nieruchomościami podchodzi z wielkim obrzydzeniem. Miał to wszystko odkręcić poseł Paweł Lisiecki z PIS, który jest prezesem stowarzyszenia “Warszawiak na swoim” http://warszawiaknaswoim.cba.pl/, i to też było jego postulatem wyborczym, ale jak na razie nabrał wody w usta. Pożyjemy, zobaczymy. Jak hankę wywleką w końcu z ratusza na taczkach to dowiemy się ile warte są jego słowa, bo na razie faktycznie w tej kwestii ręce są związane. Do tego dochodzą też takie tam duperele jak oddawania bloków z mieszkaniami komunalnymi razem z mieszkańcami na własność szemranym podmiotom mającym roszczenia do gruntów (odłam afery reprywatyzacyjnej), czym już wykazał się np ZGN Praga.
A sam Paweł Kukiz wykupił to mieszkanie zgodnie z prawem, bo choć sam zajmował je od lat 90 to było ono pod opieką jego rodziny w zasadzie niemal od początku istnienia budynku, a sama opieka rozumiana jest przez wnoszenie comiesięcznych opłat, konserwacji i remontu mieszkania, bo wszystko w środku po za obsługą mediów jest w finansowej gestii najemców często przez dziesiątki lat. A po wykupieniu takiego lokalu też nie można go było od razu zbyć. Obowiązywał okres bodaj minimum 5 lat i jeśli mieszkanie zostało sprzedane przed tym czasem to bonifikata szła do zwrotu.