Marihuanowa książka z Wrocławiem w tle

Opublikowano: 16.05.2011 | Kategorie: Kultura i sport

Liczba wyświetleń: 1021

Współczesna literatura wydaje coraz mniej dzieł oryginalnych, odważnych, które z lekkością Woltera rozprawiają się z zagadnieniami najwyższej rangi. Osoby, którym ten trend doskwiera z zainteresowaniem przyjmą „Zdołę” Rafała Tumskiego. Jest to powieść odbiegająca od sztampowych scenariuszy.

„Zdoła” napisana jest z punktu widzenia Patryka, prostodusznego chłopaka mieszkającego we Wrocławiu. Patryk w wyniku przypadku lub – jak kto woli – ingerencji bezosobowej kosmicznej siły postanawia zrobić sobie dready. W tym celu udaje się na wrocławskie osiedle Biskupin. Trafia do podziemnego schronu zamieszkanego przez Lufę i Trolla oraz nieodłącznie im towarzyszącego Grzesia. Jak można się spodziewać wraz z pierwszym skrętem fabuła zaczyna się załamywać. Lufa i Troll zabawiają się szamańskimi sztuczkami, bletki stają się niewidzialne, a Troll odwiedza plantację marihuany, na której podczas pełni księżyca drzewka odwracane są korzeniami do góry, aby mogło wsiąknąć w nie srebrne światło. Na pierwszy rzut oka widać, że Lufa i Troll nie są zwykłymi ziomkami z blokowiska. Ich wkręty mają moc zaklęć – ucieleśniają się w najmniej spodziewanych momentach…

Na okładce „Zdoły” widnieją topy marihuany, a jej podtytuł brzmi „powieść do bakania”. „Zdoła” zdecydowanie jest dobrą rozrywką dla znarkotyzowanego umysłu. Jednak nawiązanie do marihuany ma także głębszy sens. Palaczy można podzielić – z grubsza – na dwie kategorie: tych, którzy palą wyłącznie dla zabawy i tych, dla których marihuana to święte ziele, sposób na kontakt z duchową rzeczywistością. Według tych drugich marihuana rozszerza świadomość. Stąd w „Zdole” telepatyczne pojedynki, profetyczne przeczucia, duchy i magia. Nie mogło się także obejść bez obowiązkowego w kulturze rasta Babilonu.

Autor: Registrator
Nadesłano do “Wolnych Mediów”


TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

3 komentarze

  1. Yezior 16.05.2011 14:02

    Już mi się podoba…

  2. Artur Marach 16.05.2011 20:51

    A jak byłem w Hiszpanii to pewien hodowca ziela opowiadał mi o podlewaniu drzewek przy pełni księżyca… byczą krwią!Podobno dodaje to zielsku mocy. Nie wiem czy to prawda, ale znając hiszpański temperament można założyć że tak:)

  3. rayX 17.05.2011 03:07

    Hodowales kiedys jakas roslinke (a o TEJ juz nie wspomne)? Pomysl przez chwile, zanim palcem w klawisz stukniesz.

    Pzdr

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.