Marihuana wywołuje czy zwalcza raka?

Opublikowano: 13.09.2012 | Kategorie: Publicystyka, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 1652

Czy marihuana wywołuje raka? Ciesząca się totalną cenzurą wojna rządu z marihuaną może być dotkliwie pobita, szczególnie w świetle wielu kwestii wymagających skupienia i wyjaśnienia. Dr Sean McAllister z The Pacific Medical Center w San Francisco spędził lata na badaniu cannabidiolu znalezionego w cannabis, roślinie z której pochodzi marihuana. “Cannabidiol daje nadzieję nietoksycznej terapii, jaka może leczyć agresywne formy raka bez bolesnych skutków ubocznych chemioterapii”.

Może pamiętacie przypadek Casha Hyde, 3-letniego chłopca z Montany, u którego zdiagnozowano raka mózgu, a który został pokonany przez ojca Mike’a dzięki olejkowi z marihuany? Przypadek Hyde’a nie jest jedynym, jaki przedstawia pozytywny związek między marihuaną a rakiem.

CZY MARIHUANA POWODUJE RAKA? THC JAKO TERAPIA

W 1998 r. Cristina Sanchez z Complutense University w Madrycie napisała w czasopiśmie “European Biochemistry”, że THC – owiany złą sławą psychoaktywny składnik marihuany – “wywołuje apoptozę [programowaną śmierć komórek] w komórkach glejaka C6”, który jest odmianą raka mózgu.

Szef zespołu badawczego innego badania i naukowiec z Harvard University, Anju Preet mówi, że: “THC może mieć ogromną rolę terapeutyczną”. Jego odkrycia, przedstawione w 2007 r. dla American Association for Cancer Research w Los Angeles ukazały, że bezpośrednim skutkiem THC jest przeciwdziałanie powstawaniu guzów.

PIERWSZY TEST THC NA LUDZIACH

Pierwszym klinicznym testem badającym efekt przeciwdziałania THC w powstawaniu guzów został na ludziach przeprowadzony przez Manuela Guzmana i jego zespół hiszpańskich naukowców. Guzman zastosował THC na dziewięciu pacjentach, na których nie działały tradycyjne terapie leczenia raka mózgu.

W 2006 r. opublikowano artykuł w “The British Journal of Pharmacology”, z którego wynika, że rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych maleje wskutek ordynowania THC poprzez cewnik i wskazuje na medyczne korzyści marihuany.

THC A PŁUCA

Inne badanie z Harvardu informuje, że THC spowalnia rozwój raka w płucach. Ponadto, w odróżnieniu od chemioterapii, która uszkadza wszystkie komórki – zdrowe i zmienione przez raka – THC specyficznie oddziałuje i niszczy komórki nowotworowe bez uszkadzania komórek zdrowych.

W kolejnym badaniu opublikowanym w “The Journal of American Medical Association”, obejmującym okres od roku 1985 do roku 2006, ponad 5000 kobiet i mężczyzn paliło jednego jointa dziennie przez 7 lat. Współautor badań, Stefan Kertesz, odkrył, że osoby poddane badaniu, zamiast uszkodzić sobie płuca, wykazywały oznaki poprawy wentylacji płuc i podniesienia zdolności oddechowych.

CANNABIDIOL A RAK PIERSI

Z pomocą ze strony The National Institute of Health, dr Sean McAllister przeprowadził badania i doszedł do wniosku, że cannabidiol powstrzymuje rozprzestrzenianie się komórek raka piersi, przerzuty oraz rozwój guza.

McAllister przebadał relację raka z genem ID-1 – proteiną aktywną podczas rozwoju embrionalnego, której aktywność zawiesza się u zdrowych pacjentek. Natomiast w przypadku pacjentek z rakiem piersi, gen ponownie się uaktywnia, co powoduje, że złośliwe komórki wchodzą w fazę metastazy. W czasopiśmie “Molecular Cancer Therapeutics” McAllister napisał, że cannabidiol wyłącza ekspresję genową.

McAllister odkrył, że cannabidiol może nawet pracować równolegle ze standardowymi sposobami leczenia chemioterapią poprzez współdziałanie z farmaceutykami. Oznacza to, że maksymalne, toksyczne dawki nie muszą być ordynowane chorym.

Pomimo oskarżeń, że palenie marihuany może poważnie wpływać na system odpornościowy, cała duża sterta badań wskazuje, że roślina ta może oferować nam o wiele więcej niż zwykły haj. A jeszcze więcej badań niewątpliwie znajduje się w fazie opracowywania.

Z kolei Manuel Guzman odkrył, że cannabinoidy zasadniczo powstrzymują rozwój guzów u wielu zwierząt laboratoryjnych. W badaniu odkrył on również, że żadne z poddanych testom zwierząt nie ucierpiało na żadne skutki uboczne, jakie można było zaobserwować podczas wielu podobnych sposobów leczenia przy użyciu chemioterapii.

Jeżeli te wszystkie wyniki badań do ciebie nie przemawiają, to może powinni przemówić pacjenci, a dokładniej 2500 osób poddanych badaniom w 37 różnych próbach kontrolnych. U żadnego z tych pacjentów nie wykazano jakichkolwiek szkodliwych skutków ubocznych wskutek użycia THC oraz bazowej medykacji – wykazywali oni natomiast korzyści wskutek używania medycznej marihuany. Badania te utrwalają pozytywny związek między marihuaną a rakiem.

A więc, czy marihuana powoduje raka, czy może raczej go zwalcza?

Opracowanie: Lisa Garber
Na podstawie: Bloomberg, The Daily Beast
Źródło oryginalne: Activist Post
Źródło polskie: Stop Syjonizmowi

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (Liczba ocen: 1 , średnia ocena wartości wpisu: 5,00 na 5 możliwych)
Loading...

TAGI: , , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

18 komentarzy

  1. poko 13.09.2012 11:39

    Jestem za pełną legalizacją marychy, to głupota że ta roślinka, jest nie legalna, mam ponad 40 wiosenek i wiem co mówię, nie palę ale wiem że to
    pożyteczna roślinka, tylu jest cierpiących którzy pobierają ohydne leki,
    sakramencko drogie i przeważnie mało skuteczne, napatrzyłem się na cierpienie i wiem że jak już nie mogę pomóc, to chociaż bym chciał ulżeć w cierpieniach, a może jednak i pomóc, niech słynni naukowcy z utrzymywanych przez nas instytutów by się zajeli badaniem tego zagadnienia.

  2. Brev 13.09.2012 13:50

    Wiadomo, że chodzi o kasę.

    Chwast który:
    – rośnie bez problemu
    – sprawdza się z powodzeniem w niezliczonych gałęziach przemysłu
    – zmniejsza spożycie alkoholu
    – tworzy zdrowe, krytycznie myślące społeczeństwo, leniwe, cwane i wygodne

    Istna apokalipsa dla obecnego systemu.

  3. adambiernacki 13.09.2012 14:22

    To, co można kupić od dilera szkodzi i ważne żeby to zrozumieć. Nie szkodzi i naprawdę działa tylko to, co wyrośnie dziko lub zostanie wyhodowane samodzielnie. Konopie są cudownym darem natury i demonizować je mogą jedynie ludzie źli albo głupi.

  4. monsternik 13.09.2012 16:06

    @adambiernacki
    prawdę gadasz zioło żeby było dobre dla człowieka musi mieć pewne proporcje THC do CBD w dzisiejszych odmianach hodowlanych do jarania THC sięga do 25% a CBD jest wyeliminowane na dodatek rośnie w granulacie pod lampami i jest chemią podlewane take zioło jest wstrętne wiem z praktyki i że tak powiem ryje beret po zajaraniu haj jest do dup… co innego jeśli zapali się słabsze odmiany które zawierają CBD haj jest przyjemny i niema się zwały po paleniu po takim zielsku ustępują lęki można się wspaniale wyciszyć .kiedyś zielsko było lepsze niż obecnie dobrze wyhodowane miało max10% THC i do 5% CBD to było coś teraz już tego niema do kupienia chyba że sam se takie wyhodujesz 3 ,4 sezony i można takie coś samemu wyhodować ze zwykłych konopi które rosną gdzieś na polu.Pozdrawiam ludzi w temacie.

  5. ariosto 13.09.2012 18:30

    Bardzo interesujący artykuł, aby jednak dojść do wniosku iż marihuana ma właściwości uzdrawiające nie trzeba być geniuszem. W zrozumieniu tematu niewątpliwie pomaga palenie tego chwastu. Do tego odpowiednie towarzystwo,pozytywne myślenie oraz umiar-tak jak ze wszystkim innym.
    Z doświadczenia mogę powiedzieć że ludzie palący marihuanę są przyjaźni, często oczytani, kreatywni i wyglądają dużo zdrowiej niż pozostali 😉 Poczucie humoru palących trawę jest jednak chyba nie do przebicia! Co siłą rzeczy powoduje iż tworzą swoje zdrowie unikając niepotrzebnych konfliktów, śmiejąc się zamiast płakać. 🙂

  6. senseimarcel 13.09.2012 18:58

    Marycha musi być zakazana. Cała big pharma padła by na pysk gdyby się okazało że ci co palą nie chorują na nowotwory. Osobiście palę od 20 lat, do lekarza nie chodzę wcale. Nie szczepię się i nie choruję. Coś musi w tym być albo po prostu mam szczęście.

  7. shuang 13.09.2012 19:26

    To podyskutujcie sobie z tym:
    http://zielonemity.republika.pl/mity.html

  8. monsternik 13.09.2012 19:38

    @raist135
    twój przypadek musiał jeszcze coś brać albo mieć jakieś problemy bo nie wierzę że po samym paleniu taka schiza mu się nakręciła chyba że zaczął palić w wieku nie wiem 13lat czy nie wiem jakim wieku ,gdzie jeszcze mu się psychika dobrze nie rozwinęła i nie poukładał sobie niektórych rzeczy w głowie .Co do uzależnienia to mogę Ci powiedzieć że paliłem jakieś 8 lat ,prawie co dzień i jakieś 3 lata temu przestałem i powiem Ci że uzależnienia żadnego nie było nawet psychicznego, świat wcale nie wydawał się do bani i w ogóle było normalnie ,ale broń Boże nie namawiam do palenia w szczególności ludzi młodych ,dajcie czas dla swojej psychiki żeby się ukształtowała bo zmiany mogą być nieodwracalne w najgorszym wypadku można zachorować na shizofrenie jak się ma fatalne geny i to jest fakt udokumentowany wieloletnimi badaniami .Palić można ale trzeba dawać dla mózgu odpocząć i nie jarać co dzień bo to wtedy staje się nudne i kosztowne i jak wszystko w nadmiarze szkodzi .Pozdrawiam.

  9. Jedr02 13.09.2012 22:19

    To że coś uzależnia fizycznie nie znaczy że nie uzależnia psychicznie. Zwykle te uzależnienia działają synergicznie. Wciskanie że marihuana jest gorsza bo uzależnia psychicznie jest kuriozalne. I też nie wiem czemu ono samo miałoby być groźniejsze, nieprawdidłowe leczenie zaawansowanego uzależnienia fizycznego grozi śmiercią.

    Opis przypadku też nie jest tu straszliwym argumentem, można by przytaczać dużo więcej historii szkodliwości alkoholu, ale równie dobrze można przytoczyć kwestie npmiłości. niespełniona miłość zabija nie od dziś 😛 Może powinna być nielegalna? 🙂 To że coś może doprowadzić do czyjeś zguby nie znaczy jeszcze że należy każdemu to zabrać pod groźbą kary.

    Ale sam artykuł mnie zastanawia, zwłaszcza kawałek o PALENIU marihuany i pozytywnym wpływie na płuca. Dziwi mnie to chociażby dlatego, że przy paleniu powstaje przecież mnóstwo różnych substancji smolistych itp. a że wpływ na płuca mimo to jest pozytywny? Przydałyby się jakieś kolejne badania w tym kierunku, może faktycznie substancje powstające przy paleniu są mniej groźne niż pomocne CBD i THC, ale i tak chyba rozsądnie byłoby promować waporyzacje jako metode bezdymną 🙂

  10. arthurking 13.09.2012 23:46

    “Może pamiętacie przypadek Casha Hyde, 3-letniego chłopca z Montany, u którego zdiagnozowano raka mózgu, a który został pokonany przez ojca Mike’a dzięki olejkowi z marihuany?” – autor podaje przykład wyleczenia dzięki olejkowi z nasion konopnych a nie marihuany ale “inaczejinteligentni” zapamiętają tylko, że z marihuany a z marihuany żadnego olejka nie uzyskamy. Chyba, że się mylę :).
    “W kolejnym badaniu opublikowanym w „The Journal of American Medical Association”, obejmującym okres od roku 1985 do roku 2006, ponad 5000 kobiet i mężczyzn paliło jednego jointa dziennie przez 7 lat. Współautor badań, Stefan Kertesz, odkrył, że osoby poddane badaniu, zamiast uszkodzić sobie płuca, wykazywały oznaki poprawy wentylacji płuc i podniesienia zdolności oddechowych.” – tu autor sie trochę zagalopował w swoim rozpaczliwym krzyku ale gdyby podał numer tej publikacji, to chętnie przeczytam gdzie tyle osób “bufało za darmoszkę” :). Chyba, że to ewidentna manipulacja autora.
    “Z kolei Manuel Guzman odkrył, że cannabinoidy zasadniczo powstrzymują rozwój guzów u wielu zwierząt laboratoryjnych.” – tak sobie wyobraziłem jak te wszystkie, laboratoryjne zwierzątka, jarają jointa żeby poprawić sobie samopoczucie o! przepraszam autora, żeby poprawić stan swojego zwierzęcego zdrowia :).
    Autor podaje różne badania, różnych naukowców przy czym nie próbuje wyjaśnić, że THC występuje w olejku z nasion co powoduje ozdrowienia ale stara się za wszelką cenę wmówić “inaczejinteligentnym”, że to palenie marihuany(olejek z nasion konopnych trudno się pali 🙂 )jest zdrowe.
    Na pytanie autora “A więc, czy marihuana powoduje raka, czy może raczej go zwalcza?” odpowiedź jest prosta – marihuana, a raczej jej palenie, powoduje raka natomiast olejek z nasion konopnych leczy owego raka.
    Pozdrowionka.

  11. Hassasin 14.09.2012 07:14

    W temacie ale troszeczkę z innej bajki 😉 … sparszywienie świata żydowsko-anglosaskiego , czyli USzraela przytoczę na przykładzie Marihuany . Wyżej wymienieni wymyślili ,,sztinks,, , który dodają do palenia żeby chapać chciwie więcej kasy i nazywa się to to BRIX … i jest to obłożone ichnim podatkiem VAT i oczywiście dochodowym . DNO i jeszcze raz DNO !!!

  12. Hassasin 14.09.2012 07:15

    Czyli syf którego nie pożądają nasze płuca , beznapletkowcy obłożyli podatkiem … koniec świata się zbliża 😉

  13. Hassasin 14.09.2012 07:20

    A w temacie to dorzucę o ,,pompie samoregulującej ,, surowego soku cannabis . Czyli o regulującym działaniu owego soku na organizm człowieka , na zasadzie sprzężenia zwrotnego … czyli nie tylko olejek czy kwiatostany , maja działanie lecznicze . Co do szkodliwości , to polecam waporyzację na dobrych sprzętach z Niemiec , i wtedy bez skutków ubocznych , rakowych .

  14. ariosto 14.09.2012 10:49

    Na swoim przykładzie:
    Pierwszy raz zapaliłem w miesiącu moich 12 urodzin. Był to też czas kiedy podjęliśmy rodzinną decyzję o zaprzestaniu podawania mi debecyliny, którą wstrzykiwano mi od 6 roku życia co dwa tygodnie. Z powodu arytmii serca i nadciśnienia spędzałem do tego okresu rokrocznie po kilka miesięcy w sanatoriach.
    Palę więc od osiemnastu lat. W zasadzie nie piję a 3 lata temu zaprzestałem jedzenia mięsa. Staram się odżywiać zdrowo i utrzymuję swoje ciało w dobrej kondycji.

    Jeżeli faktycznie CBD ma właściwości wspomagające, powinniśmy mieć to na uwadze opisując poszczególne przypadki osób palących (co,gdzie i kiedy) Powinniśmy zastanowić się także nad kwestią predyspozycji genetycznych.

  15. Jedr02 14.09.2012 14:36

    ” odpowiedź jest prosta – marihuana, a raczej jej palenie, powoduje raka natomiast olejek z nasion konopnych”

    To trzeba jeszcze udowadniać, a nie dopasowywać fakty pod poglądy. Sam jestem sceptyczny do PALENIA jako najlepszej drogi wykorzystywania marihuany w leczeniu, ale być może jej palenie jest mniej szkodliwe niż jej pozytywne działanie i w efekcie nawet palenie nie jest kancerogenne.

  16. Lakszmi 15.09.2012 01:53

    @Hassasin możesz pojaśnić o co chodzi z tym BRIXem czy to to z czym posypują narkodilerzy? i napisz proszę czy chodzi o zwykły sok z sokowirówki wyciskany ??? gdzie moge przeczytać o tej pompie samoregulującej?? 🙂

  17. Hassasin 15.09.2012 07:10

    Wszystko jest w necie . Google i takie tam . A apropo ,,pompy,, to jest to artykuł pt . lecznicze właściwości surowego soku cannabis ,, reszta pod marihuana i medycyna a BRIX ..trzbe sobie wygooglować bodajże z hasłem ..BRIX i marihuana … tak tak podatek VAT od syfu dodawanego do palenia…koniec świata.

  18. ariosto 17.09.2012 09:32

    Tak czy inaczej, sadzenie na własny użytek nie powinno być karalne.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.