“Mafia śmieciowa” nielegalnie spala odpady w Polsce

Opublikowano: 24.07.2018 | Kategorie: Ekologia i przyroda, Prawo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 306

Brytyjski dziennikarz ujawnia szokujące fakty dotyczące polsko-brytyjskiej “mafii śmieciowej”. Milionowe łapówki, nielegalne wysypiska w Polsce i brytyjskie firmy korzystające na bezradności rządu w Warszawie – tak wyglądają elementy tej bulwersującej układanki.

Na trop tej szokującej afery wpadł James Rothwell piszący dla “The Telegraph”. Ujawnia on kulisy działania tak zwanej “mafii śmieciowej”. Po tym, jak Chiny wprowadziły zakaz importu plastiku, który miał zostać później poddany procesowi recylingu, na swoje terytorium, Wielka Brytania została zmuszona szukać innych “rynków zbytu” na swoje odpady.

Według danych HMRC władze UK najwięcej śmieci wciąż wysyłają do krajów azjatyckich – konkretnie do Malezji, Indonezji, Honkongu i Wietnamu, ale coraz więcej odpadów trafia do Europy, w tym – do Polski. Do naszego kraju 12 tysięcy ton plastiku, który mają zostać ponownie wykorzystane. Przynajmniej w teorii, bo jak się okazuje praktyka jest zupełnie inna…

Polskie firmy skupują brytyjskie śmieci po zaniżonych cenach w zamian za gigantyczne, milionowe łapówki, ale zamiast poddawać je odpowiednim procesom recyklingu, po prostu zostają spalone. Rothwell nazywa rzecz po imieniu i pisze o “systemie pogrążonym w korupcji”, który jest kompletnie “niedostosowany do tego typu działania”. Nielegalny proceder przynosi krociowe zyski, a co robi rząd w Warszawie? Dziennikarz “The Telegraph” przytacza deklarację premiera Mateusza Morawieckiego grożącego całkowitym zakazem wwozu zagranicznych śmieci nad Wisłę. Póki co jednak na słowach się skończyło…

Jednym z prawdopodobnych skutków afery był pożar w Zgierzu pod Łodzią, o którym było tak głośno w polskich mediach przed kilkoma tygodniami. Co prawda wciąż trwają prace nad wyjaśnieniem bezpośrednich przyczyn zaprószenia ognia, ale prawdopodobnie mieliśmy do czynienia podpaleniem nielegalnego składowiska odpadów, które miało na celu pozbycie się śmieci. Do podobnych przypadków miało dojść także w Trzebini oraz miejscowości Wszedzień.

Właściciel firmy składującej śmieci w Zgierzu na pytania Rothwella dotyczące przyjmowanie nielegalnych odpadów zaprzecza, że taki proceder miał miejsce. Z kolei zastępca prezydenta miasta alarmował władze o nieoznakowanych ciężarówkach pojawiających się na wysypisku…

Źródło: PolishExpress.co.uk

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

1
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
polach
Użytkownik
polach

Okupanci z Warszawy mieniący się naszym “rządem” znaleźli nowy perfidny sposób aby nas tutaj truć i jeszcze na tym dobrze zarobić, bo nie wierze że o tym nie wiedzą.To kolejny punkt za który ich rozliczymy!Za współpracę z London City Corp.