Lider sekty skazany w Indiach za gwałty

Opublikowano: 29.08.2017 | Kategorie: Prawo, Seks, Wiadomości ze świata, Wierzenia

Liczba wyświetleń: 371

Indyjski sąd nie przestraszył się wpływowego guru religijnej sekty zrzeszającej 50 milionów wyznawców, i skazał go na łączną karę 20 lat więzienia za gwałty. Gurmeet Rama Rahim Singh wykorzystał seksualnie dwie wyznawczynie.[S]

Gurmeet Rama Rahim Singh to przywódca grupy Dera Sacha Sauda – religijnej sekty i organizacji charytatywnej w jednym. Jego organizacja głosi wegetarianizm, wierność małżeńską, potrzebę regularnego recytowania świętych słów w celu osiągnięcia kontaktu z transcendencją. Uważa się za syntezę, doskonalszą postać religii hinduskiej, sikhijskiej, chrześcijańskiej i muzułmańskiej. Ma 38 świątyń i milion wyznawców (sama deklaruje nawet 50 mln), do których przemawia nie tylko doktryna, ale i fakt, że grupa nie oczekuje datków od swoich członków, a wręcz przeciwnie, sama udziela im wsparcia m.in. przy organizacji kosztownych tradycyjnych wesel. Utrzymuje się sama z szeregu dobrze prosperujących biznesów (restauracje, stacje benzynowe, supermarket, majątek ziemski w indyjskim stanie Harijana). „Indian Express” uwzględnił lidera organizacji w setce najbardziej wpływowych obywateli Indii. Gurmeet Rama Rahim Singh ma też wielu przyjaciół wśród polityków Indyjskiego Kongresu Narodowego. Jego sekta od wielu lat apeluje do wyznawców o wspieranie partii w każdych możliwych wyborach.[S]

Guru-milioner przekonał prawie czterystu swoich zwolenników – mężczyzn, aby ci jedli swoje jądra w celu zbliżenia się do Boga, pisze “HuffPost India”. Jednen z incydentów miał miejsce w 2000 roku, ale szczegóły wyszły na jaw dopiero teraz, ponieważ ofiara odważyła się mówić. Dziewiętnastoletniemu wówczas Hansrajowi Chauhanowi podano narkotyki w Pepsi w szpitalu sekty Gurusar Modiya w Rajasthan’s Sri Ganganagar. Chłopak obudził się dwa dni później i znalazł swoje jądra zapakowane w bandażu. Od tego czasu nie był w stanie oddawać się czynnościom seksualnym. Adwokat poszkodowanego twierdzi, że młody mężczyzna nie mógł odstąpić od operacji, gdyż guru zagroził mu wykluczeniem społecznym. „Powiedziano im, że tylko kastraci mogą spotkać się z Bogiem” – tłumaczy prawnik, broniący interesów poszkodowanego.[ZNZ]

Sąd w Pańćkuli nie zawahał się jednak wymierzyć mu surowego wyroku za zgwałcenie dwóch członkiń organizacji. Do przestępstwa doszło w 2002 r. w Sirsie, w jednej z siedzib sekty. Za każdy gwałt mężczyzna będzie miał do odsiedzenia dziesięć lat, a odbywanie drugiej kary rozpocznie się dopiero po zakończeniu pierwszej. W Indiach, gdzie gwałty są plagą, surowy wyrok dla mężczyzny, który uważał się za bezkarnego i wszechwładnego, będzie miał potężny rezonans.[S]

Oprócz kary więzienia, guru będzie zobowiązany do zapłaty grzywny w wysokości 65 tys. rupii (ponad tysiąc dolarów). Poinformowano, że wyrok nad Rahim odczytywano w dobrze strzeżonym pokoju, a budynek obstawiono szczelnym kordonem policji. Sędzia, który ogłaszał werdykt, został przewieziony do sądu helikopterem. Tysiące zwolenników przywódcy religijnego wyszło na ulice, podpalając samochody i powodując szkody w budynkach. W starciach i masowych protestach na terenie całego kraju 25 sierpnia zginęło co najmniej 38 osób, a ponad 250 zostało rannych.[ZNZ]

Tym bardziej, że część wyznawców Singha nie chciała pogodzić się ze zniszczeniem jego legendy. Gdy 26 lipca ogłoszono wstępny werdykt „winny”, jeszcze bez podania wymiaru kary, oburzeni członkowie sekty wszczęli krwawe zamieszki. Atakowali dziennikarzy relacjonujących proces, niszczyli samochody i przypadkowe budynki. Zginęło 38 osób, a ponad 250 odniosło rany. Policja aresztowała około sześciuset osób.[S]

Autorstwo: MFK [S], tallinn [ZNZ]
Źródła: Strajk.eu [S], ZmianyNaZiemi.pl [ZNZ]
Kompilacja 2 wiadomości: WolneMedia.net

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Zostań pierwszą osobą, która oceni ten wpis!
Loading...

TAGI: , ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

Zobacz również

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
MakSym
Użytkownik
MakSym

Jak na “syntezę, doskonalszą postać religii hinduskiej, sikhijskiej, chrześcijańskiej i muzułmańskiej” 30 zabitych i 250 rannych to bardzo słaby wynik.

Radek
Użytkownik
Radek

MakSym…. Dobrze to ująłeś. Tak wyglądają przywódcy “nowoczesnych” sekt. Nowocześni, dobrze wpasowujący się w pojęcie równości, dobra, nowoczesności, postępu, tolerancji, oczywiście są filantropami. Są wykreowani przez polityków i mają silne wsparcie. Dlatego za rządów Konkresu (taka indyjska lewica która wprowadziła w prawie indyjskim elementy prawa szariatu, rządziła od odzyskania niepodległości prawie w całych Indiach) nie udało się typka skazać. Dopiero jak doszła do władzy BJP to oczyszcza powoli przestrzeń publiczną z przestępców.

Inną sprawą jest to, że władza wiedziała, że jakiekolwiek będzie orzeczenie sądu to i tak będą zamieszki. Bo obecnie były bardzo potrzebne do destabilizacji rejonu aby pokazać jaka to władza BJP jest nieporadna.

Czasem takich przywódców się używa po to aby oczernić wszystkie sekty, albo wszystkie religie. Propaguje się takiego człowieka jako ostoja moralności a potem robi się aferę, oczywiście obecnie są modne seksualne, bo najlepiej działają na ludzi i najtrudniej sprawdzić. Tak więc nigdy się nie dowiemy, czy opisywana osoba w artykule naprawdę cokolwiek zawiniła. Może to być wszystko tylko gra polityczna.