Liczba ludności znowu spadła

Opublikowano: 10.05.2020 | Kategorie: Społeczeństwo, Wiadomości z kraju

Liczba wyświetleń: 1611

W ubiegłym roku populacja naszego kraju zmniejszyła się o blisko 30 tysięcy osób. Sytuacja demograficzna jest tym samym coraz gorsza, bo w ciągu ostatnich ośmiu lat tylko w jednym roku doszło do zwiększenia się liczby ludności w Polsce. Na statystyki najbardziej negatywny wpływ ma utrzymujący się od dawna ujemny przyrost naturalny.

Główny Urząd Statystyczny poinformował, że na koniec ubiegłego roku w Polsce mieszkało dokładnie 38,383 mln ludzi, czyli o prawie 29 tys. mniej osób niż miało to miejsce rok wcześniej. Stopa ubytku wyniosła więc 0,07 proc., a więc na 10 000 osób ubyło 7. Przed dwoma laty wynosiła ona minimalnie mniej, bo 0,06 proc., z kolei w ciągu ostatnich ośmiu lat tylko w 2017 roku wzrosła liczba ludności w Polsce.

Największym problemem polskiej demografii jest z pewnością ujemny przyrost naturalny. W ubiegłym roku urodziło się bowiem ponad 372 tys. dzieci, gdy w tym samym czasie zmarło ponad 408 tys. osób. Na mniejszy ubytek ludności wpływ ma dodatnie saldo imigracji, ponieważ w porównaniu do emigracji była ona wyższa o 6,2 tys. osób.

Tak naprawdę przez ostatni rok zwiększyła się jedynie populacja czterech województw: pomorskiego, mazowieckiego, małopolskiego i wielkopolskiego. Co najbardziej interesujące, te cztery regiony odnotowują wzrost od początku bieżącego stulecia. W przypadku Mazowsza jest to głównie efektem napływu ludności z innych części kraju, z kolei w Wielkopolsce wpływ na zwiększanie się populacji ma przyrost naturalny.

W ubiegłym roku był on najwyższy w województwie pomorskim. Wyniósł on w tym regionie blisko 1,5‰, natomiast kolejne pod tym względem było województwo małopolskie, gdyż tam odsetek ten wyniósł 1,2‰. Oba te województwa mają cechować się stosunkowo wysoką rodnością, a także niższą umieralnością niż ma to miejsce w innych częściach Polski. Odwrotnie jest z kolei w świętokrzyskim i łódzkim. W pierwszym z tych województw bilans wynosi pod tym względem -3,5‰.

Ponadto GUS zwrócił uwagę w swoim raporcie na proces starzenia się polskiego społeczeństwa, będącego efektem wydłużania się średniej długości życia oraz niskiego poziomu dzietności. W ubiegłym roku mediana wieku wyniosła 41 lat. Tym samym na 100 dzieci do 14. roku życia przypada 118 osób w wieku powyżej 64 lat, gdy tymczasem przed rokiem odsetek ten wynosił dokładnie 115.

Na podstawie: PortalSamorzadowy.pl, Bankier.pl
Źródło: Autonom.pl

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 4,80 (max 5)
Loading...

TAGI:

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

6
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
sga
Użytkownik
sga

fajnie ze spada, powoli ale do przodu :)

MasaKalambura
Użytkownik
MasaKalambura

Jest to najlepszy z możliwych dowód na to, że ludzkość ma wbudowany bezpiecznik planetarny w postaci naturalnego poziomu urodzeń powstrzymujący przeludnienie, pod warunkiem dotarcia do odpowiedniego poziomu społeczno-kulturowego, który najwyraźniej osiągnęliśmy. Bez potrzeby przeprowadzania chorych pomysłów wyludniania przy pomocy metod eugeniczno-wojennych, promowanych przez zwichrowane moralnie i umysłowo elity.

Tedeofane
Użytkownik
Tedeofane

“Sytuacja demograficzna jest tym samym coraz gorsza”

Mała poprawka- powinno być “coraz lepsza”.

Mimo dopłat do dzieci i nachalnej propagandy medialnej ludzie nie tracą zdrowego rozsądku.

Nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim w skali globu, ziemia jest ogromnie przeludniona, co powoduje miliony problemów. Nie jestem za depopulacją, ale powstrzymajmy się przynajmniej od robienia na kopy dzieci.

wolny elektron
Użytkownik
wolny elektron

Polecam film dokumentalny “Masa krytyczna” z 2010 r. reż Mike Freedman.
Kiedyś był na jutube . Teraz po wpisaniu tytułu same rowery.
Jak jedyną stałą rzeczą na świecie są zmiany, tak ciągły wzrost gospodarczy to fikcja i myślenie życzeniowe polityków. Planeta się nie zwiększa, surowców nie przybywa.Nie ma wolnych terytoriów do zasiedlenia bo każdy kawałek ziemi do kogoś należy. Prędzej niż później ludzkość czeka regres, a w zasadzie już się zaczął w wielu częściach świata.
Widać gołym okiem że zaczynamy się topić we własnym gównie.
Tak w wielkim skrócie o tym jest ten film

robi1906
Użytkownik

Zdaje się że albo komuś nasr.. na łeb, albo ma to od urodzennia i myśli że wszyscy inni mają tak samo?.
Czy ludzie niszczą planetę?.

Czy to ja w domu produkuję te miliony ton plastiku, tony niepotrzebnego szmelcu który się psuje po jednym użyciu, czy to ja to produkuję?, czy to ja produkuję rzeczy które już w fazie projektowania są przeznaczone tylko do jednego użycia?.
Porozglądajcie się dookoła czy któryś z waszych sąsiadów tak robi?.

Ludzie są tylko przymuszani do używania tego wszystkiego badziewia i to na ludzi zwala się odpowiedzialność za to wszystko.
Ciężko to skapować i zrozumieć o co tu chodzi?.

A zapomniałbym o sosie antyżydowskim.
To jest tak samo jak ze zwalaniem winy na wszystkich Polaków za śmierć żydów w czasie 2 wojny, taka sama tresura.

janpol
Użytkownik

Tak i nie tak.
Uważam, że przy uwzględnieniu zasad zrównoważonego rozwoju (już Solon w starożytności głosił: “nic ponad miarę” – wystarczy się zastosować!), energii odnawialnej, uznania prawa do wolności i godnego życia dla każdego ponad prawo własności itd. itp., może być nas na Ziemi nawet kilka razy więcej niż teraz. Wielu ludzi uważa za szczyt szczęścia posiadanie i wychowywanie dzieci. Nie wiem czy można im tego odmówić, bo ten czy tamten musi mieć kilka różnych pól golfowych. Trzeba też uwzględnić fakt, że kultury, które uważamy za obce i agresywne w stosunku do naszej (a bywa, że faktycznie też takie są!!!), raczej się nie przejmują przeludnieniem i chętnie “pomogą” nam w zaludnieniu naszych terytoriów i “wzbogacą” naszą kulturę przez jej likwidacje. Na pewno tego chcemy?