Libia w ogniu

Opublikowano: 05.04.2019 | Kategorie: Polityka, Wiadomości ze świata

Liczba wyświetleń: 2314

Na 10 dni przed konferencją pod egidą ONZ, która ma odbyć się w Trypolisie, by wyznaczyć „mapę drogową” wychodzenia kraju z chaosu, marszałek Chalifa Haftar z Benghazi ogłosił „szeroką ofensywę” swej Narodowej Armii Libijskiej w kierunku Trypolisu. Zarówno zachodni rząd libijski, jak i ONZ, są mocno zaniepokojone.

Po zlikwidowaniu przez NATO państwa libijskiego osiem lat temu, na jego terytorium zapanował bezprecedensowy chaos. Powstały trzy wrogie sobie rządy (na wschodzie, południu i zachodzie), które kontrolowały niewielkie tereny wokół swych ośrodków. Rozpoczęła się wielka emigracja w kierunku Europy, a większość terytorium opanowały niezależne bandy zbrojne, w tym Al-Kaida i Państwo Islamskie. Silny człowiek wschodu kraju Chalifa Haftar rozbił rząd południowy, a potem kilkakrotnie zapowiadał zdobycie Trypolisu na zachodzie, lecz dopiero teraz jego oddziały rzeczywiście idą w kierunku stolicy.

Rząd z Trypolisu różni się tym od rządu z Benghazi, że jest uznany przez ONZ i państwa europejskie. W tej chwili w Trypolisie przebywa sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, w celu przygotowania konferencji, która miała oba rządy pogodzić i zaradzić panowaniu grup zbrojnych, które nie uznają żadnego z nich. Guterres wezwał dziś do odwołania ofensywy Haftara: „w Libii nie ma rozwiązania militarnego, tylko dialog może rozwiązać problemy”. Szef rządu z Trypolisu Fajiz as-Sarradż nazwał ofensywę „prowokacją”, która doprowadzi do eskalacji libijskiego konfliktu.

Według marszałka Haftara, ofensywa jego armii ma „oczyścić zachód” z „terrorystów i najemników”, lecz w Trypolisie obawiają się, że chodzi mu głównie o rozszerzenie władzy rządu wschodniego i zdobycie miasta. Według doniesień z Gharjan, miasta o ok. 120 km na południowy zachód od Trypolisu, dotarły tam już oddziały Haftara, do których dołączyła jedna z większych grup zbrojnych. Ofensywa nie będzie jednak prosta: takie ośrodki jak opanowana przez islamistów Misrata są silne i będą stawiać opór.

Po agresji NATO jedna trzecia mieszkańców kraju wyemigrowała, a według badań socjologicznych większość tych, którzy zostali, tęsknią za czasami pułkownika Kaddafiego, gdy Libia była najnowocześniejszym krajem afrykańskim. Dziś jest zdewastowanym pobojowiskiem, pozbawionym elektryczności, opieki zdrowotnej i edukacji, poza kilkoma ośrodkami miejskimi.

Autorstwo: JSz
Źródło: Strajk.eu

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars Liczba głosów: 5, średnia ocena: 5,00 (max 5)
Loading...

TAGI: ,

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

2
Dodaj komentarz

Chcesz skomentować? Zaloguj się!
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
cinq2
Użytkownik
cinq2

hahahahahhahahah

„w Libii nie ma rozwiązania militarnego, tylko dialog może rozwiązać problemy”

hahahhahahahahah ahhahahahha co za hipokryzja….

Radek
Użytkownik
Radek

Wygonić NATO, CIA, USA i EU i innych najemników i zdrajców i władzę niech przejmie jakiś porządny “dyktator”. Szybko Libia odbuduje się. Ale nasza kultura Europejska oparta na wartościach demokratycznych nie pozwala by jakiś dyktator rządził i rozwijał swój kraj bez płacenia haraczu panom świata. Trzeba wprowadzić skorumpowaną demokrację aby móc okradać Libię z jej dóbr naturalnych.