Leczenie raka witaminą C przeszło pierwszą fazę testów klinicznych

Opublikowano: 02.04.2017 | Kategorie: Wiadomości ze świata, Zdrowie

Liczba wyświetleń: 827

Lekarze ze Stanów Zjednoczonych pomyślnie zakończyli pierwszą fazę testów leczenia raka mózgu i płuc za pomocą wysokich doz witaminy C, przewyższających dzienną normę o około tysiąc razy – głosi artykuł opublikowany w piśmie „Cancer Cell”.

„Większość chorych na raka, z którymi w tej chwili pracujemy, z zadowoleniem wzięło udział w eksperymentach, które mogą uratować życie innym pacjentom. Na daną chwilę wyniki są obiecujące, jednak na razie nie wiemy, czy witamina C podwyższy efektywność chemioterapii. To pokaże druga faza badań klinicznych” – powiedział kierownik eksperymentów z Uniwersytetu Iowa Bryan Allen.

Zainteresowanie witaminą C jako środkiem na raka pojawiło się około 30 lat temu dzięki laureatowi Nagrody Nobla Linusowi Paulingowi, kiedy seria badań pokazała ewentualne korzyści z zastosowania jej przy nowotworach. Stosunkowo niedawno, w 2009 roku Mark Levin z Narodowych Instytutów Zdrowia USA (NIH) oraz jego zespół wyjaśnili, że witamina C jest zdolna do walki z rakiem tylko przy zwiększeniu koncentracji do ekstremalnie wysokich wskaźników.

Dwa lata temu inna grupa naukowców potwierdziła ten wniosek, niszcząc „niepokonane” guzy rakowe w organizmie myszy za pomocą dużych dawek witaminy C, analogicznych liczbie kwasu askorbinowego, która zawarta jest w około 200 pomarańczach. Przenikanie witaminy C do komórek rakowych prowadziło do pojawienia się większej liczby molekuł nadtlenku wodoru wewnątrz ich mitochondrii, co okazuje się fatalnym dla „zbuntowanych komórek”.

Allen i jego zespół potwierdzili te wnioski podczas testów klinicznych na 11 ochotnikach cierpiących na skutek ciężkich form raka płuc i mózgu. Przed rozpoczęciem kursu chemioterapii naukowcy porcjami wprowadzali w ich organizmy gigantyczne dozy witaminy C, stopniowo podwyższając jej koncentrację we krwi do znaczeń, przewyższających normę o 300 razy.

Po tym rozpoczął się zwykły kurs chemioterapii, w którym pacjenci kontynuowali przyjmowanie witaminy C w ciągu siedmiu miesięcy trwania eksperymentu. Bez względu na bardzo częste przyjmowanie kwasu i wysokie dozy, pacjenci dobrze znieśli leczenie i nie cierpieli na poważne efekty poboczne. Jak zauważają naukowcy, te doświadczenia pokazały, że witamina C jest bezpieczna dla zdrowych komórek i nie wywołuje w nich żadnych skutków pobocznych, zbiżonych do tego, co dzieje się wewnątrz nowotworu.

Jak pokazały eksperymenty, witaminy we wszystkich wypadkach zatrzymują wzrost nowotworu, albo znacząco go spowalniają, przedłużając pacjentom życie o 4-6 miesięcy, nawet w razie rozwoju najbardziej złośliwych form raka mózgu. Po ustaleniu diagnozy, ci ludzie żyli średnio 37-40% dłużej, niż inni chorzy z taką diagnozą.

Jeśli druga faza badań klinicznych zakończy się pomyślnie, to witamina C, jak zauważa Allen, nie tylko pozwoli przedłużyć życie pacjentów i poprawić jego jakość, ale i znacznie zmniejszy wydatki na leczenie, ponieważ cały 9-miesięczny kurs przyjmowania kwasu askorbinowego kosztuje mniej, niż jedna doza chemio- lub immunoterapii.

Zdjęcie: Tomasz_Mikolajczyk (CC0)
Źródło: pl.SputnikNews.com

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek Zostań pierwszą osobą, która oceni wartość tego wpisu!
Loading...

TAGI: , , ,

Poznaj plan rządu!

OD ADMINISTRATORA PORTALU

Hej! Cieszę się, że odwiedziłeś naszą stronę! Naprawdę! Jeśli zależy Ci na dalszym rozpowszechnianiu niezależnych informacji, ujawnianiu tego co przemilczane, niewygodne lub ukrywane, możesz dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć "Wolne Media" finansowo. Darowizna jest też pewną formą „pozytywnej energii” – podziękowaniem za wiedzę, którą tutaj zdobywasz. Media obywatelskie, jak nasz portal, nie mają dochodów z prenumerat ani nie są sponsorowane przez bogate korporacje by realizowały ich ukryte cele. Musimy radzić sobie sami. Jak możesz pomóc? Dowiesz się TUTAJ. Z góry dziękuję za wsparcie i nieobojętność!

Poglądy wyrażane przez autorów i komentujących użytkowników są ich prywatnymi poglądami i nie muszą odzwierciedlać poglądów administracji "Wolnych Mediów". Jeżeli materiał narusza Twoje prawa autorskie, przeczytaj informacje dostępne tutaj, a następnie (jeśli wciąż tak uważasz) skontaktuj się z nami! Jeśli artykuł lub komentarz łamie prawo lub regulamin, powiadom nas o tym formularzem kontaktowym.

8 komentarzy

  1. BrutulloF1 02.04.2017 12:10

    A może by tak nie łaczyć witaminy C z chemią tylko ograniczyć się do wlewów z gigantycznych dawek askorbinianu sodu czyli soli kwasu askorbinowego. Chemioterapia zabija sama w sobie szybciej niż sam nowitwór, za to wit C je ratuje. Nie ma sensu tego łączyć. I jeszcze jedno. W przypadku witamin nie ma żadnych dawek dziennych ani ujemnych skutków przedawkowania.

  2. Szaman 02.04.2017 12:23

    BrutulloF1@

    Spróbuj poprowadzić takie badania nie zaznaczając że to tylko “wspomaganie” chemioterapii a szybko środowisko lekarskie i przemysł farmaceutyczny cię zdepcze, zmiażdży i odetnie ci fundusze a badacze gdzieś w “dziwnych” okolicznościach znikną lub też nagle okażą się “oszustami i szarlatanami… Mówienie o tym że chemioterapia nie leczy a zabija to wciąż jak mówienie o tym że słońce nie krąży wokół ziemi w czasach Kopernika.

  3. Wędrowny 02.04.2017 13:17

    Witamina C nie ma wspomagać chemioterapii, tylko sama ma stanowić terapię, której celem jest całkowite wyleczenie z nowotworu złośliwego, a nie żadne tam przedłużenie życia o kilka miesięcy. Niestety w dzisiejszym zdegenerowanym świecie nie decyduje ratowanie życia człowieka, lecz wielo bilionowe zyski ludobójczych koncernów farmaceutycznych, które fundują milionom ludzi powolne konanie w męczarniach za pomocą swoich “cudownych” chemioterapii i zarabiają przy tym biliony!!!

  4. Hassasin 02.04.2017 13:39

    Nie podniecajcie się …DEA pracuje nad zdelegalizowanie wlewów dożylnych , jak i nad wprowadzeniem wit.C dostępnej tylko na receptę.

  5. Wędrowny 02.04.2017 13:54

    A ja słyszałem, że w ogóle zbrodniarze i depopulatorzy mają się wziąć za witaminy, zioła itp.

  6. Waldorfus 02.04.2017 20:13

    Lekarz feudalny spoglądając wstecz: Lepiej zrobić na złość niż…
    https://wolnemedia.net/orzel-do-zmiany-ale-po-co/#comment-208858

    Zanim p. minister Radziwiłł – Naczelny Lekarz Świętej Inkwizycji pozwoli na wdrożenie tej metody w polskich placówkach medycznych, Polska będzie po raz kolejny: „z tył – za murzynami”.

    Pan minister – Naczelny Lekarz Świętej Inkwizycji, dobrze wie, że ta metoda jest skuteczna. Po tylu pozytywnych doświadczeniach, które są faktami, tylko idiota mógłby dojść do przeciwnych wniosków. Procedury to pretekst, a nie pozwoli mu się do tego przyznać, tylko jego poprawność polityczna, której brak, przysporzyło by jemu ostracyzmu ze strony jego środowiska. Ta odwaga, to zapewne rekolekcje z katolickiej miłości do życia…

  7. polach 03.04.2017 00:31

    Jak więcej ludzi się dowie, ile do tej pory farmacja zabiła z premedytacją ludzi, to może się w końcu reszta niedowiarków obudzi, a metod na raka jest tak wiele jak dróg do Krakowa:)
    Od olejów po różne inne antyoksydanty i wystarczy że ktoś chce żyć, oraz zastosuje jedną w wielu metod i wyjdzie z każdej choroby, o ile zdąży odbudować równowagę w organizmie po truciznach od farmacji i zmieni dietę oraz nawyki które powoli zabijają…oczywiście potrzeba wolnej woli, ruchu i pozytywnego myślenia:)

  8. gajowy 03.04.2017 10:41

    pudson 02.04.2017 13:04
    Kłamiesz!
    W przypadku witamin problematyczność niedoboru/nadmiaru jest skrajnie asymetryczna. To znaczy niedobór jest sprawą krytyczną zaś nadmiar zaledwie problematyczny (zwykle bardzo mało problematyczny). Wynika to już z definicji witaminy – terminu wprowadzanego przez polskiego biochemika Kazimierza Funka – witamina to substancja NIEZBĘDNA dla życia choć potrzebna tylko w małych dawkach.
    Gdyby witaminy były ambiwalentnie toksynami lub substancjami korzystnymi dla życia w zależności od dawki to zostały by najpierw odkryte jako toksyny (jak np. selen, który nie jest witaminą a mikrominerałem) a dopiero później jak substancje korzystne. W warunach kontrolowanych bowiem łatwiej dać coś za dużo niż wyeliminować wszelkie możliwe źródła.
    W praktyce nie notuje się przypadków śmiertelnych po zażyciu witamin w przeciwinestwie do leków, również tych bardzo popularnych bez recepty.

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Jeśli już się logowałeś - odśwież stronę.